Hurtowe ceny paliw 01.10.2026. Kolejne podwyżki w rafineriach złą wiadomością dla kierowców

Dzisiejsze notowania przynoszą kolejne wzrosty cen na rynku hurtowym, zarówno w przypadku benzyn, jak i oleju napędowego. Wszyscy czołowi dostawcy zgodnie podnieśli swoje cenniki w stosunku do wczorajszych poziomów. Oznacza to utrzymanie presji kosztowej, co w świetle napiętej sytuacji makroekonomicznej zwiastuje dalsze problemy dla tankujących detalistów.

Ręka osoby w granatowej kurtce trzyma pistolet paliwowy włożony do baku auta. O podwyżkach cen paliw czytaj na SE Superbiz.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Hurtowe ceny paliw 01.10.2026. Kolejne podwyżki w rafineriach złą wiadomością dla kierowców

Ceny hurtowe paliw na 01.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?

Początek października przynosi dynamiczną sytuację i wyraźne podwyżki we wszystkich krajowych rafineriach. Po niewielkim, jednodniowym spadku cen pod koniec września, rynek hurtowy znów obrał twardy kurs na północ.

Dzisiejsze stawki netto za paliwa podstawowe u czołowych dostawców kształtują się następująco:

  • Orlen: Pb95: 6165 zł/m³, Pb98: 6961 zł/m³, ON (Eko): 7272 zł/m³
  • Aramco: Pb95: 6165 zł/m³, Pb98: 6962 zł/m³, ON (Eurodiesel): 7271 zł/m³
  • BP Europa: Pb95: 6165 zł/m³, Pb98: 6961 zł/m³, ON: 7272 zł/m³

Analizując dzisiejsze oferty, widoczne jest olbrzymie spłaszczenie cenowe i ostra konkurencja na styku poszczególnych podmiotów. W przypadku najpopularniejszej benzyny Pb95 mamy dziś do czynienia z absolutnym remisem – wszyscy trzej dostawcy wycenili ją na identycznym poziomie 6165 zł/m³. Najtańszą benzynę premium (Pb98) kupimy obecnie w Orlenie i BP Europa (6961 zł/m³). Z kolei liderem cenowym w segmencie oleju napędowego zostało Aramco ze stawką 7271 zł/m³, pokonując państwowego giganta i koncern BP o zaledwie jedną złotówkę na metrze sześciennym.

Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?

W porównaniu do cenników z 30 września, wszyscy gracze zdecydowali się na odczuwalne korekty w górę. Największej zmiany dokonało Aramco, windując cenę benzyny Pb98 o 26 zł/m³, co w detalu odpowiada podwyżce o 2,6 grosza na każdym litrze. Wzrost na Pb95 wyniósł tam 25 zł/m³. Podobne ruchy zastosował Orlen oraz BP Europa – w przypadku obu tych hurtowników benzyna Pb95 podrożała o 24 zł/m³, a wariant wysokooktanowy Pb98 o 25 zł/m³. Zmiany nie ominęły też diesla, którego wyceny wzrosły od 16 zł/m³ (Aramco) do 17 zł/m³ (Orlen i BP Europa).

Obserwując trend z ostatnich kilku dni, mamy do czynienia z dużą zmiennością z zauważalnym wektorem wzrostowym. Jeszcze 25 i 26 września obserwowaliśmy niezwykle wysokie poziomy (olej napędowy przekraczał u każdego dostawcy granicę 7400 zł/m³). Na sam koniec miesiąca rafinerie zaoferowały klientom hurtowym płytki oddech, tnąc stawki, ale dzisiejsze powroty do wzrostów wskazują na to, że rynek wycenił już korektę, a bazowe koszty produkcji zaczynają ponownie ciążyć na kształcie cenników.

Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw

Głównym motorem napędowym obecnych zwyżek pozostaje brutalna rzeczywistość rynków globalnych, w tym przede wszystkim bezkompromisowe notowania ropy Brent, które stabilnie oscylują na obrzeżach 98 USD za baryłkę. Oznacza to potężny, ponad 60-procentowy rajd od początku roku. Fundamentem tej fali jest niegasnący kryzys geopolityczny na Bliskim Wschodzie. Utrzymujące się napięcia militarne z udziałem USA, Izraela i Iranu, w połączeniu z groźbą zablokowania strategicznej Cieśniny Ormuz, generują olbrzymią premię za ryzyko nakładaną na każdą baryłkę ropy. Podaż jest przy tym wyjątkowo napięta – OPEC+ we wrześniu utrzymał kwoty produkcyjne na październik, ale przez fizyczne zakłócenia dostaw m.in. z Zatoki Perskiej czy Rosji, kartel wciąż dostarcza mniej surowca, niż zakłada na papierze.

Dla krajowych rafinerii prawdziwym wyzwaniem jest tzw. podwójna presja kosztowa. Ekstremalnie drogiej ropie wtóruje bowiem osłabienie złotego względem dolara. W ujęciu miesięcznym polska waluta straciła na wartości ponad 3,5%, co wywindowało kurs pary USD/PLN do poziomu 3,8590. Taki zbieg okoliczności sprawia, że zakupy na światowych giełdach w przeliczeniu na rodzimą walutę są obecnie bardzo bolesne, a koszty natychmiast przenoszone są na polski rynek hurtowy. Całość dodatkowo potęguje brak „Tarczy CPN”, po której zakończeniu w sierpniu, powrócił 23-procentowy VAT i zniknęły urzędowe ceny maksymalne.

Trzeba pamiętać, że podwyżki cenowe u producentów paliw trafiają na pistolety na stacjach z odpowiednim poślizgiem czasowym. Biorąc jednak pod uwagę potęgę globalnych uwarunkowań, na ten moment całkowicie brakuje argumentów przemawiających za jakimikolwiek trwałymi spadkami. Dzisiejsze podwyżki w cennikach hurtowych to jasny sygnał, że presja na dalsze wzrosty utrzyma się, co w konsekwencji może doprowadzić do przebicia kolejnych historycznych maksimów cenowych na stacjach jeszcze w tym miesiącu.

Treść stworzona przy użyciu AI.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki