Ceny hurtowe paliw na 03.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Sobotni poranek przyniósł wyczekiwane, bardzo mocne spadki stawek na polskim rynku hurtowym. Po nerwowym końcu września i uciążliwym dla odbiorców utrzymywaniu się cen na wysokich pułapach, dziś obserwujemy radykalne cięcia.
- Orlen: Pb95: 5986 zł/1000 l, Pb98: 6793 zł/1000 l, ON: 6943 zł/1000 l
- Aramco: Pb95: 5986 zł/1000 l, Pb98: 6794 zł/1000 l, ON: 6943 zł/1000 l
- BP Europa (najnowsze dane z 02.10): Pb95: 6218 zł/1000 l, Pb98: 7019 zł/1000 l, ON: 7280 zł/1000 l
Z dzisiejszego zestawienia wynika, że najtańszą benzynę Pb95 oferują na polskim rynku ex aequo Orlen oraz Aramco (5986 zł/1000 l). Z kolei w segmencie premium, najtańszą benzynę Pb98 proponuje Orlen (6793 zł/1000 l). Liderami oferującymi najtańszy olej napędowy (ON) są dziś ponownie Orlen i Aramco ze stawką wynoszącą 6943 zł za 1000 litrów.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Zestawienie wczorajszych i dzisiejszych danych wyraźnie ukazuje skalę przetasowań. Największej obniżki z dnia na dzień dokonało dziś Aramco, które ścięło cenę benzyny Pb95 o 233 zł na 1000 litrów (co daje spadek o ponad 23 grosze na litrze) oraz cenę oleju napędowego o 338 zł na 1000 litrów. Niewiele ustępuje mu Orlen, który obniżył stawkę bazowej benzyny o 232 zł na 1000 litrów, a diesla o 337 zł na 1000 litrów. W przypadku obu tych producentów bardzo wyraźnie, bo aż o 226 zł na 1000 litrów, potaniała również benzyna Pb98. Cenniki BP Europa nie uległy do tej pory zmianie w stosunku do piątku. Obserwowane dziś drastyczne cięcia zdecydowanie odwracają rosnący trend z przełomu września i października, kiedy to obserwowaliśmy stabilizację cen w bardzo wysokich rejestrach rzędu 6150-6250 zł za 1000 litrów benzyny i ponad 7250 zł za 1000 litrów ON, wyznaczającą kurs na dalsze, systemowe podwyżki w nadchodzących dniach.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Nagłe i strome spadki stawek u producentów są zjawiskiem pozornie nielogicznym, gdy weźmiemy pod uwagę skrajnie niekorzystną sytuację makroekonomiczną. Notowania ropy Brent trzymają się na bardzo wysokich poziomach, rzędu 102 USD za baryłkę. Mimo lekkiej, 3,8-procentowej korekty w skali tygodnia, w ujęciu ostatnich trzech miesięcy surowiec podrożał aż o 44%. Głównym motorem tych dramatycznych wzrostów jest bezprecedensowa destabilizacja na Bliskim Wschodzie, w tym ryzyko blokady eksportu przez Cieśninę Ormuz, ze względu na konflikt angażujący państwa arabskie i USA. Popyt i podaż napinają także działania kartelu OPEC+ oraz płynące z rynku informacje o zawieszeniu eksportu paliw z Chin. Sytuację polskiego rynku dodatkowo drastycznie pogarsza niekorzystny kurs walutowy. Złoty wyraźnie traci względem dolara – kurs USD/PLN przebija barierę 3,90 zł i zyskał 4,2% w zaledwie miesiąc, uginając się pod presją twardej polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej i globalnej ucieczki kapitału do tzw. bezpiecznych przystani.
Fundamentalnie nie ma i nie było rynkowego uzasadnienia dla naturalnych, systemowych obniżek u producentów, gdyż droga baryłka w połączeniu z bardzo silnym dolarem pompowała koszty nabycia surowca przez rafinerie. Ogromny spadek w cennikach Orlenu i Aramco to zatem bezpośredni wynik rządowych, nadzwyczajnych środków zaradczych wprowadzonych w dniu 3 października, na mocy których na stacjach wprowadzono administracyjne ceny maksymalne (m.in. 6,73 zł dla benzyny Pb95 i 7,88 zł dla oleju napędowego), a VAT (obniżka na 8%) oraz akcyzę zredukowano. Standardowo zmiany w hurcie z opóźnieniem kilku lub kilkunastu dni przekładają się na pylonowe ceny na stacjach, jednak ze względu na rządową interwencję i drastyczne wymuszone spadki u producentów, ta korelacja uległa przyspieszeniu.
Dzisiejsze, ogromne obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na tańsze tankowanie diesla jeszcze w tym tygodniu.
Treść stworzona przy użyciu AI.