Hurtowe ceny paliw 04.09.2026. Potężne podwyżki w polskich rafineriach uderzą w kierowców

Dzisiejsze notowania przynoszą drastyczne podwyżki cen w hurcie, a zdecydowanym liderem wzrostów jest olej napędowy. Wszystkie czołowe rafinerie solidarnie zrewidowały swoje cenniki w górę, co w połączeniu z napiętą sytuacją międzynarodową zwiastuje bardzo trudny czas dla tankujących.

ceny paliw
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Hurtowe ceny paliw 04.09.2026. Potężne podwyżki w polskich rafineriach uderzą w kierowców

Ceny hurtowe paliw na 04.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?

Początek września przynosi niezwykle niepokojące informacje z rynku hurtowego. Sytuacja jest mocno dynamiczna i niestety jednoznacznie wzrostowa. Poniżej prezentujemy dzisiejsze stawki netto (w zł/m³) u poszczególnych dostawców:

  • Orlen: Pb95 – 6358 zł, Pb98 – 7142 zł, ON – 7072 zł
  • Aramco: Pb95 – 6360 zł, Pb98 – 7144 zł, ON – 7077 zł
  • BP Europa: Pb95 – 6358 zł, Pb98 – 7142 zł, ON – 7072 zł

Analiza bieżących ofert wskazuje, że najtańszą benzynę (zarówno 95- oraz 98-oktanową) oraz olej napędowy proponują dziś ex aequo Orlen oraz BP Europa. Aramco zaktualizowało cenniki na poziomie wyższym zaledwie o 2-5 zł na metrze sześciennym.

Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?

Porównując dzisiejsze notowania z wczorajszymi (3 września), dostrzegamy skokowy wzrost kosztów zatowarowania stacji. Dostawcy solidarnie i w identycznym stopniu podnieśli stawki. Najgłębszej podwyżki dokonano w przypadku oleju napędowego, który z dnia na dzień podrożał u wszystkich dystrybutorów o równe 157 zł/m³ (co przekłada się na niemal 16 groszy netto na każdym litrze). Znacząco w górę poszła również benzyna Pb95 – tu hurtownicy doliczyli sobie po 126 zł/m³. Najmniejszą korektę zanotowano dla benzyny premium Pb98, która podrożała o 25 zł/m³.

Co ważne, obserwujemy ciągłość potężnego trendu wzrostowego zapoczątkowanego w ostatnich dniach sierpnia. Cofając się do danych z 27 sierpnia, można zauważyć, że hurtowa cena benzyny Pb95 w Orlenie skoczyła przez nieco ponad tydzień o bolesne 571 zł/m³, a diesla o ponad 550 zł/m³.

Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw

Skokowe podwyżki w krajowych rafineriach to wypadkowa kilku niekorzystnych zjawisk rynkowych. Przede wszystkim notowania ropy Brent utrzymują się na pułapie ok. 95,50 USD za baryłkę – to aż o 14 procent więcej niż przed miesiącem. Wzrosty te napędza eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, w tym amerykańskie ataki na irańskie cele w rejonie cieśniny Ormuz i fiasko rozmów o przedłużeniu zawieszenia broni. Rynek wycenia ogromną premię za ryzyko przerwania szlaków żeglugowych, a obaw tych nie łagodzi nawet fakt, że od początku września OPEC+ stopniowo wycofuje się z dobrowolnych cięć produkcji.

Sytuacji kosztowej nie ratuje także rynek walutowy. Złoty pozostaje względnie stabilny, a kurs USD/PLN, wynoszący niespełna 3,72, oznacza jedynie kosmetyczne umocnienie polskiej waluty w krótkim terminie. To lekkie osłabienie dolara jest absolutnie niewystarczające, by zniwelować gwałtowne skoki cen surowca na giełdach w Londynie i Nowym Jorku, co z kolei stanowi potężne obciążenie dla marż rafineryjnych w Polsce.

Nie możemy również zapominać o gwałtownych zmianach w krajowych regulacjach. Z początkiem miesiąca definitywnie wygasł rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), maksymalne ceny gwarantowane przestały obowiązywać, a podatek VAT powrócił do 23-procentowej stawki. Krajowe rafinerie na czele z Orlenem zareagowały na te zmiany oraz globalny rajd ropy z opóźnieniem, drastycznie podnosząc stawki z początkiem września. Pamiętając, że hurt wpływa na detale z kilkudniowym poślizgiem, wniosek jest niestety jeden. Dzisiejsze, potężne podwyżki w cennikach hurtowych oznaczają, że w najbliższych dniach kierowców czekają drastyczne i nieuniknione wzrosty cen na pylonach stacji paliw.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki