Ceny hurtowe paliw na 04.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Obecna sytuacja na krajowym rynku hurtowym jest stabilna, co wynika z braku niedzielnych publikacji nowych cenników przez rafinerie. Obowiązują stawki z soboty lub końca tygodnia roboczego. Poniżej zestawienie aktualnie obowiązujących cen netto dla najważniejszych dostawców paliw w Polsce:
- Orlen (ceny obowiązujące od 03.10.2026): Pb95: 5986 PLN/m³, Pb98: 6793 PLN/m³, ON: 6943 PLN/m³
- Aramco (ceny obowiązujące od 03.10.2026): Pb95: 5986 PLN/m³, Pb98: 6794 PLN/m³, ON: 6943 PLN/m³
- BP Europa (ceny obowiązujące od 02.10.2026): Pb95: 6218 PLN/m³, Pb98: 7019 PLN/m³, ON: 7280 PLN/m³
Wśród głównych graczy na rynku, najtańszą benzynę Pb95 oraz najtańszy olej napędowy (ON) oferują dzisiaj ex aequo Orlen i Aramco. W przypadku benzyny premium Pb98 najatrakcyjniejszą, najniższą stawkę ma obecnie Orlen (o zaledwie 1 zł na metrze sześciennym taniej od Aramco). Ceny w hurtowni BP Europa widnieją na znacznie wyższych pułapach ze względu na brak uwzględnienia przez tego dostawcę potężnych korekt weekendowych.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Niedzielna sesja to moment wyczekiwania – w dniu dzisiejszym zidentyfikowano brak jakichkolwiek zmian w cennikach u poszczególnych producentów. Taka pauza po dniach silnych wahań jest całkowicie naturalnym zjawiskiem. Ceny u wszystkich dostawców pozostały bez zmian w stosunku do wczorajszych notowań, dlatego zdecydowanie możemy mówić o weekendowej stabilizacji w obrocie paliwowym. Uwaga inwestorów jest teraz skupiona na tym, co wydarzy się w poniedziałek, i czy gwałtowne ruchy powrócą.
Należy bowiem podkreślić skalę zjawiska, jaka miała miejsce w sobotę, 3 października. To wtedy po kilku dniach lokalnych wahań Orlen i Aramco wprowadzili drastyczne i nieoczekiwane cięcia w cennikach, obniżając wyceny oleju napędowego o potężne 337-338 PLN na metrze sześciennym w stosunku do dnia poprzedniego. Zbliżony los spotkał benzynę Pb95, która staniała o 232-233 PLN/m³. Tego rodzaju nagła ulga dla hurtowników wykreowała obecny dołek wycen. Bieżący okres wyczekiwania zatrzymuje notowania na jednych z najniższych od kilku dni poziomów, ale przed rynkiem dni dużej próby wywołanej przez napięcia na rynkach światowych.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Mimo potężnych sobotnich korekt obniżających cenniki krajowych koncernów, fundamenty makroekonomiczne pozostają bezlitosne dla portfeli polskich kierowców. Przede wszystkim, notowania ropy naftowej Brent zabetonowały się na bardzo wysokim pułapie około 102,72 USD za baryłkę. Oznacza to podwyżkę cen czarnego złota w skali roku o gigantyczne 70%. Bezpośrednim winowajcą są napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, w tym groźba blokady Cieśniny Ormuz oraz niedawna decyzja grupy OPEC+ o rygorystycznym limitowaniu światowej produkcji w listopadzie.
Drugim ciosem jest niestabilna kondycja naszej rodzimej waluty. Polski złoty postępuje w osłabieniu wobec amerykańskiego dolara, windując parę USD/PLN w rejon 3,90 zł. Od stycznia PLN stracił względem dolara już ponad 8,5%, reagując na globalny odpływ kapitału z rynków wschodzących w stronę amerykańskich obligacji skarbowych. Kombinacja baryłki wartej grubo ponad 100 USD oraz rosnących kosztów zakupu samej waluty rozliczeniowej wytwarza potężną barierę strukturalną dla krajowych rafinerii.
Trzeba pamiętać, że hurtowe tabele cenowe wprost, ale ze sporym opóźnieniem wpływają na stawki dla klienta detalicznego – mechanizm ten często łagodzi i amortyzuje nagłe rynkowe wstrząsy dla zwykłego obywatela. Biorąc pod uwagę fakt weekendowego zawieszenia i wyhamowania giełdowych zmian: Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach.
Treść stworzona przy użyciu AI.