Ceny hurtowe paliw na 05.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Początek tygodnia przynosi rynkowe uspokojenie – z powodu braku publikacji nowych notowań na poniedziałek, wszystkie analizowane rafinerie w praktyce utrzymały bez zmian swoje cenniki z ubiegłej soboty. Dzisiejsze oferty są niezwykle wyrównane. Poniżej prezentujemy aktualne zestawienie cen netto (w PLN/m³ w temperaturze 15 st. C) dla poszczególnych graczy:
- Orlen: Pb95: 5986 zł, Pb98: 6793 zł, ON: 6943 zł
- Aramco Poland: Pb95: 5986 zł, Pb98: 6794 zł, ON: 6943 zł
- BP Europa SE: Pb95: 5986 zł, Pb98: 6793 zł, ON: 6943 zł
Porównując bieżące oferty, można zauważyć, że dla najpopularniejszych paliw dostawcy zaproponowali dokładnie takie same warunki. Benzynę Pb95 oraz olej napędowy najtaniej (sprzedając je ex aequo w tej samej cenie) oferują dzisiaj wszyscy trzej dystrybutorzy: Orlen, Aramco oraz BP Europa. W przypadku benzyny premium Pb98 liderami cenowymi z najkorzystniejszą ofertą są Orlen i BP Europa, podczas gdy propozycja Aramco jest droższa zaledwie o symboliczną złotówkę na każdym tysiącu litrów.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejszy brak publikacji nowych, poniedziałkowych cenników oraz zatrzymanie dotychczasowych cen oznacza wejście w okres wyczekiwania i baczną obserwację rynku globalnego przez czołowych dostawców. Warto jednak spojrzeć na wyraźny trend, który zarysował się przed tą chwilową stabilizacją. Końcówka ubiegłego tygodnia była czasem ostrych spadków. Jeszcze w ramach sobotnich notowań (3 października) hurtownie zaserwowały potężne cięcia kosztów – względem piątku benzyna Pb95 potaniała z dnia na dzień o około 232 zł/m³, a diesel zanurkował aż o blisko 338 zł/m³. Najgłębszej obniżki dokonało wówczas Aramco (tnąc cenę Pb95 o 233 zł/m³ oraz ON o 338 zł/m³). Patrząc na dane z ostatnich 3-4 dni widać, że chociaż krzywa cen kierowała się w dół, to dzisiejsze wyhamowanie sugeruje wyczerpanie się marginesu na dalsze naturalne korekty w świetle ogromnej presji kosztowej z rynków zewnętrznych.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecny spokój na polskim rynku hurtowym nie powinien zwiastować trwałej odwilży, gdyż otoczenie makroekonomiczne pozostaje niezwykle wymagające. Notowania ropy naftowej Brent utrzymują się na niebotycznych poziomach, a wczorajszy spadek o 1,05% to zaledwie kosmetyczna korekta. Surowiec kosztuje obecnie 101,64 USD za baryłkę (wzrost o blisko 67% od początku roku). Krótkotrwałe schłodzenie, wynikające z uwolnienia rezerw przez państwa G7 i nieco lepszego eksportu z Zatoki Perskiej pod koniec września, nie zmienia długoterminowego, jednoznacznie wzrostowego trendu. Głównym czynnikiem ryzyka pozostaje eskalacja konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, która uderza w drogi zaopatrzenia. Wczorajsza decyzja państw OPEC+ o utrzymaniu limitów produkcyjnych na listopad dodatkowo podkreśla, że na globalnym rynku nadal będzie ciasno. Polskich importerów dodatkowo pogrąża słaby złoty – kurs dolara na poziomie 3,9226 sprawia, że po przeliczeniu kosztów zakupu surowca uderzają one w rafinerie ze zdwojoną siłą, całkowicie neutralizując minimalne spadki na giełdach światowych.
Należy pamiętać, że wszelkie ruchy na rynku hurtowym z kilkudniowym opóźnieniem oddziałują na stacje benzynowe. Choć fundamenty rynkowe wykluczają dziś przestrzeń do znacznych, naturalnych obniżek w hurcie, sytuacja konsumentów pod dystrybutorami znajduje się obecnie pod specjalnym nadzorem rządu. Ochronę przed lawinowym przenoszeniem kosztów zapewniają wprowadzone w ubiegłym tygodniu ceny maksymalne (6,73 zł/l dla Pb95 i 7,88 zł/l dla diesla), obowiązująca od niedawna ustawa o nadmiarowych zyskach oraz zamrożenie stawki VAT na poziomie 8%.
Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach.
Treść stworzona przy użyciu AI.