Ceny hurtowe paliw na 06.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Niedzielny poranek nie przyniósł aktualizacji cenników w głównych polskich rafineriach, co jest naturalnym zjawiskiem w cyklu handlowym. Dystrybutorzy pozostali przy stawkach obowiązujących od soboty lub, jak w przypadku BP, od piątku. Sytuację rynkową należy tym samym określić mianem stabilnej. Poniżej prezentujemy zestawienie najświeższych dostępnych na dziś cen netto (w PLN/m³, dla temperatury referencyjnej 15°C, zawierających podatek akcyzowy):
- Orlen (cennik z 05.09): Pb95 - 6316 zł, Pb98 - 7098 zł, ON - 7033 zł
- Aramco (cennik z 05.09): Pb95 - 6318 zł, Pb98 - 7100 zł, ON - 7038 zł
- BP Europa (cennik z 04.09): Pb95 - 6358 zł, Pb98 - 7142 zł, ON - 7072 zł
Porównując bieżące oferty, bezapelacyjnym liderem pod względem najniższych cen na polskim rynku hurtowym jest obecnie Orlen. Krajowy gigant dysponuje najkorzystniejszymi cenowo propozycjami zakupu hurtowego zarówno w przypadku benzyn (Pb95 i Pb98), jak i oleju napędowego.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Z uwagi na niedzielny kalendarz i starsze daty notowań, na rynku hurtowym obserwujemy dziś klasyczny okres wyczekiwania. Wszyscy wiodący dostawcy powstrzymali się od modyfikacji i utrzymali swoje cenniki na poziomach z dni poprzednich. Aby jednak zrozumieć obecną sytuację, trzeba spojrzeć na wysoce dynamiczny trend z całego mijającego tygodnia. Początek września charakteryzował się potężnymi podwyżkami. Rekordowy skok obserwowaliśmy między 3 a 4 września – olej napędowy na stacjach hurtowych podrożał o ponad 150 zł na metrze sześciennym z dnia na dzień. Trend ten uległ lekkiemu wyhamowaniu w sobotę (05.09), kiedy to liderzy rynku wprowadzili łagodzącą korektę. Orlen ściął ceny Pb95 o 42 zł/m³ (do 6316 zł), a olej napędowy o 39 zł/m³ (do 7033 zł). Podobnie zareagowało Aramco, tnąc cenę diesla o 39 zł/m³. BP Europa pozostało natomiast przy stawkach piątkowych. Dzisiejszy brak zmian to rynkowa pauza przed poniedziałkowym otwarciem giełd i analizą globalnego ryzyka podażowego.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Aktualne zawieszenie broni w krajowych cennikach hurtowych stanowi zaledwie przerwę w zmaganiach z narastającym kryzysem makroekonomicznym. Presja na hurt jest obecnie gigantyczna, za co w głównej mierze odpowiada ropa Brent wyceniana na około 96 USD za baryłkę (dokładnie 95,85 USD). Surowiec podrożał w zaledwie miesiąc o blisko 15%, a od początku roku rajd cenowy przekroczył astronomiczne 57%. Czynnikiem zapalnym jest radykalna eskalacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie – wygaśnięcie amerykańsko-irańskiego zawieszenia broni, ataki na tankowce w Cieśninie Ormuz i blokada szlaków morskich wywołują uzasadnioną rynkową panikę. Do tego dochodzą przetasowania wewnątrz kartelu OPEC+, w tym groźba wyjścia ZEA z jego struktur, co podsyca obawy o poważny deficyt surowca na koniec roku.
Sytuacji nie ratuje nawet stosunkowo silny złoty. Kurs dolara amerykańskiego ustabilizował się na poziomie 3,7128 PLN. Choć polska waluta umocniła się do amerykańskiej o ok. 1% w skali ostatniego miesiąca, korzyść ta jest całkowicie wchłaniana przez szok cenowy samego surowca. Co gorsza, na europejskim rynku ARA panują obecnie bardzo wysokie marże rafineryjne (zwłaszcza dla diesla), a rynek polski dodatkowo boryka się z efektami wyższych stawek VAT i wyczerpanymi tarczami osłonowymi. Pamiętajmy, że wszelkie przetasowania i fale wzrostowe w hurcie przekładają się na ostateczny rachunek przy dystrybutorze z kilkudniowym opóźnieniem. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach. Jednakże jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie wygaśnie w nadchodzącym tygodniu handlowym, kolejne potężne uderzenia w budżety polskich kierowców wydają się nieuniknione.