Ceny hurtowe paliw na 07.04.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Po dynamicznym początku kwietnia, dzisiejszy dzień przynosi zamrożenie stawek hurtowych w polskich rafineriach. Pula ofert u kluczowych dostawców zatrzymała się na poziomach z ostatnich opublikowanych cenników (3 kwietnia), a rynek znajduje się w fazie uspokojenia.
- Orlen: cena hurtowa benzyny Pb95 wynosi obecnie 5450 zł/m³, a olej napędowy (ONeko) wyceniany jest na 6988 zł/m³.
- Aramco: benzyna Pb95 kosztuje 5449 zł/m³, natomiast za olej napędowy (Eurodiesel) należy zapłacić 6987 zł/m³.
- BP Europa: stawka za benzynę Pb95 to 5450 zł/m³, a cena oleju napędowego wynosi 6988 zł/m³.
Z analizy dzisiejszego zestawienia wynika, że najkorzystniejszą ofertę na benzynę Pb95 prezentuje Aramco (5449 zł/m³). Najtańszy olej napędowy znajdziemy obecnie także w cennikach dostawcy Aramco, gdzie kosztuje on 6987 zł/m³.
Polecany artykuł:
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Brak nowych cenników w dniu dzisiejszym jasno wskazuje, że na rynku zapanował klasyczny okres wyczekiwania. Żaden z analizowanych dostawców nie zdecydował się na rewizję stawek w relacji do poprzednich notowań hurtowych. Rynek ewidentnie wstrzymał oddech po drastycznych podwyżkach z pierwszych dni kwietnia, kiedy to na przykład Orlen i Aramco w ciągu jednego dnia podnosiły ceny diesla o gigantyczne 217-218 zł na metrze sześciennym. Obecna pauza w cennikach jest wynikiem ostrożnej obserwacji wysoce niestabilnego rynku globalnego, jednak trend z całego ostatniego tygodnia wciąż pozostaje silnie wzrostowy i wywiera gigantyczną presję kosztową na sektor dystrybucji.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Dzisiejsze zamrożenie cen w hurcie nie powinno uśpić czujności, ponieważ globalne fundamenty rynku są w fazie głębokiego kryzysu. Notowania ropy naftowej Brent kontynuują historyczny rajd, osiągając już poziom 111,24 USD za baryłkę – co stanowi skok o niemal 84 procent w zaledwie trzy miesiące. Potężnym czynnikiem stymulującym te astronomiczne ceny jest zbrojna blokada Cieśniny Ormuz, która wymazała z podaży od 12 do 15 milionów baryłek dziennie. Rynek pozostaje głuchy na kosmetyczną interwencję OPEC+, a kurs dolara (USD/PLN na poziomie 3,7020) nie jest w stanie zamortyzować tak drastycznych wzrostów wyceny surowca w walucie bazowej.
Co to oznacza dla stacji paliw? Sytuacja polskiego detalisty uwarunkowana jest wprost przez działanie tarczy osłonowej "Ceny Paliw Niżej". Ze względu na wprowadzony mechanizm maksymalnych cen detalicznych oraz obniżony z 23% do 8% podatek VAT, lawinowe koszty drogiej ropy zatrzymują się na sektorze hurtowym, brutalnie tnąc marże rafinerii. Kierowcy są w ten sposób sztucznie osłaniani przed potężnym szokiem podażowym. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się bezpośrednich zmian cen na pylonach w najbliższych dniach, lecz bez szybkiej deeskalacji na Bliskim Wschodzie strukturalna presja inflacyjna utrzyma polski sektor naftowy w stanie najwyższego rynkowego zagrożenia.