Ceny hurtowe paliw na 08.05.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Ostatnia sesja w tygodniu roboczym przyniosła kontynuację dynamicznych spadków w krajowych rafineriach, tworząc wyraźny i bardzo optymistyczny trend cenowy dla odbiorców hurtowych. Czołowi rynkowi gracze zgodnie uaktualnili swoje cenniki w dół. Poniżej zestawienie dzisiejszych cen netto dla podstawowych gatunków paliw:
- Orlen: benzyna Pb95 – 5585 zł/m³, olej napędowy (ON) – 6217 zł/m³
- Aramco Poland: benzyna Pb95 – 5576 zł/m³, olej napędowy (ON) – 6194 zł/m³
- BP Europa: benzyna Pb95 – 5585 zł/m³, olej napędowy (ON) – 6217 zł/m³
Analiza powyższych stawek wskazuje, że najkorzystniejsze warunki zakupowe oferuje dziś Aramco Poland. Spółka ta sprzedaje obecnie zarówno najtańszą benzynę Pb95, jak i najtańszy olej napędowy na rynku hurtowym.
Polecany artykuł:
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Cofając się o kilka dni wstecz, dostrzegamy trwający od początku maja stały trend zniżkowy, który dziś wyraźnie nabrał tempa. Względem notowań z 7 maja wszyscy dostawcy dokonali głębokich cięć. Szczególnie mocno potaniał olej napędowy – Orlen i BP Europa zredukowali jego wycenę o solidne 125 zł/m³, co w przeliczeniu na litr daje aż 12,5 grosza obniżki. Aramco Poland obniżyło z kolei stawkę na dieslu o 123 zł/m³.
Nieco wolniej, lecz systematycznie, tanieje również benzyna bezołowiowa. W przypadku Pb95 Orlen oraz BP Europa ścięli ceny hurtowe o 53 zł/m³, podczas gdy cennik Aramco spadł o 52 zł/m³. Najgłębszych nominalnych korekt na oleju napędowym oraz benzynie dokonali dziś solidarnie Orlen i BP Europa, starając się nadgonić rynkowego lidera, jednak to baza cenowa Aramco wciąż pozostaje na najniższym pułapie.
Polecany artykuł:
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecne, mocne spadki na polskim rynku hurtowym to reakcja na sprzyjające doniesienia ze świata. Notowania ropy naftowej Brent przechodzą wyraźną korektę i zeszły w okolice 100,19 USD za baryłkę (ponad 3 proc. zniżki dziennie i niemal 10 proc. w ujęciu tygodniowym). Spadki wspierane są nadziejami na deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz szansami na odblokowanie kluczowej Cieśniny Ormuz. Dodatkowym czynnikiem wspierającym obniżki jest mocny złoty – kurs dolara amerykańskiego ustabilizował się na poziomie 3,6000 PLN.
Trzeba mieć jednak na uwadze, że sytuacja nie jest tak prosta, jak mogłyby sugerować same wykresy giełdowe. Rzeczywisty rynek surowca znajduje się pod ogromną presją z powodu uwarunkowań fizycznych. Polska sprowadza duże ilości ropy z Arabii Saudyjskiej, a koncern Saudi Aramco drastycznie podniósł premie dla europejskich odbiorców (tzw. OSP) z poziomu 2-4 USD do niemal 27 USD za każdą baryłkę na dostawy w maju 2026 roku. Dodatkowy niepokój podażowy budzi historyczne wyjście Zjednoczonych Emiratów Arabskich z kartelu OPEC+, które weszło w życie w tym miesiącu. Te potężne koszty logistyczne i zakupowe pożerają korzyści płynące ze spadku giełdowych notowań Brent.
Do rynkowej układanki dochodzi wprowadzony dzisiaj przez Ministerstwo Energii nowy pułap cen maksymalnych na stacjach – obniżony limit wynosi aktualnie 6,41 zł dla benzyny Pb95 oraz 7,17 zł dla oleju napędowego (przy wciąż obowiązującym podatku VAT 8 proc.). Presja rządu krzyżuje się z rosnącymi kosztami ropy arabskiej, potężnie uderzając w marże rafinerii. Niemniej, z perspektywy konsumenta sytuacja ulega poprawie. Dzisiejsze obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na tańsze tankowanie diesla jeszcze w tym tygodniu.