Ceny hurtowe paliw na 01.06.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Początek czerwca nie przynosi trzęsienia ziemi w cennikach krajowych rafinerii i importerów. Ze względu na brak najnowszych publikacji z dnia dzisiejszego, na rynku wciąż obowiązują stawki notowane 30 maja. W ujęciu ogólnym sytuacja pozostaje stabilna po serii wyraźnych, wielodniowych obniżek. Oto jak prezentują się aktualne, bazowe ceny netto (w PLN/m³) dla najpopularniejszych gatunków paliw:
- Orlen: Pb95 - 5207 zł/m³, ON - 5500 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 5200 zł/m³, ON - 5480 zł/m³
- BP Europa: Pb95 - 5207 zł/m³, ON - 5500 zł/m³
Analiza powyższych ofert z czołowych podmiotów jasno wskazuje, że obecnie najtańszym dostawcą na polskim rynku hurtowym jest Aramco, które utrzymuje najbardziej atrakcyjne stawki zarówno za benzynę 95-oktanową, jak i za olej napędowy.
Polecany artykuł:
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
W dniu dzisiejszym nie odnotowaliśmy żadnych ruchów cenowych w oficjalnych hurtowych cennikach paliw – wszyscy czołowi dostawcy pozostawili stawki na niezmienionym poziomie w stosunku do ostatnich notowań. Mamy do czynienia z klasycznym okresem wyczekiwania i obserwacji rynku globalnego. Warto przypomnieć, że miniony tydzień charakteryzował się głębokimi cięciami cen hurtowych (przykładowo w PKN Orlen między 23 a 30 maja cena Pb95 spadła z 5642 zł/m³ do 5207 zł/m³). Obecne zamrożenie cenników odzwierciedla dużą ostrożność operatorów, którzy na bieżąco ewaluują uwarunkowania makroekonomiczne na starcie nowego miesiąca.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Utrzymanie dotychczasowych, stosunkowo niskich cenników hurtowych to z jednej strony pozytywna informacja dla rynku detalicznego, ale z drugiej – w obliczu niepokojących danych makroekonomicznych – może to być jedynie chwilowy oddech. Notowania ropy Brent po ponad 15-procentowych spadkach w maju znów wykazują dużą zmienność, a na dzisiejszej sesji obserwujemy wzrosty rzędu 2,5%, co winduje cenę baryłki do poziomu 93,88 USD. Inwestorzy pozostają nerwowi z powodu napięć na Bliskim Wschodzie, braku stabilnego porozumienia i zakłóceń w Cieśninie Ormuz. Sytuacji podażowej nie uspokaja również ostrożna decyzja kartelu OPEC+, który od czerwca zwiększa limity wydobycia o zaledwie 188 tys. baryłek dziennie.
Krajowy rynek paliw znalazł się dodatkowo pod presją słabnącej waluty. Złoty notuje dziś delikatne osłabienie (kurs USD/PLN wzrósł o 0,05% do poziomu 3,6305), co w połączeniu z drożejącą ropą naftową tworzy natychmiastową presję na wzrost kosztów w polskich rafineriach. Co prawda operatorów rygorystycznie wiążą krajowe mechanizmy z rządowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej", wprowadzające maksymalne pułapy cenowe, jednak utrzymujące się niekorzystne warunki mogą wkrótce wymusić rewizję narzutów i elastyczne zarządzanie marżami na poziomie hurtu. Opóźnienie, z jakim trendy z rafinerii docierają do dystrybutorów na stacjach, daje jeszcze chwilowy bufor bezpieczeństwa detalistom.
Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się zmian cen na pylonach w najbliższych dniach, jednak silna presja kosztowa z rynków globalnych może już wkrótce zakończyć optymistyczną serię majowych obniżek.