Hurtowe ceny paliw 08.08.2026. Rafinerie korygują w górę po fali potężnych obniżek

Dzisiejsze notowania na rynku hurtowym przynoszą wyhamowanie niedawnych, spektakularnych spadków cen. Najwięksi dostawcy, Orlen i Aramco, zdecydowali się na wprowadzenie podwyżek we wszystkich kategoriach paliw, jednak w ujęciu tygodniowym bilans dla kierowców wciąż pozostaje niezwykle korzystny.

Ręka w szarej rękawiczce trzyma pistolet paliwowy włożony do baku srebrnego auta. O cenach paliw przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Hurtowe ceny paliw 08.08.2026. Rafinerie korygują w górę po fali potężnych obniżek

Ceny hurtowe paliw na 08.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?

Sobotni poranek na rynku hurtowym przyniósł drobną zmianę kierunku, w którym podążają cenniki krajowych rafinerii, jednak ogólny poziom cen nadal utrzymuje się na znacznie niższym pułapie niż jeszcze na początku tygodnia. Sytuacja na rynku pozostaje dość zróżnicowana ze względu na różne momenty publikacji najnowszych stawek przez poszczególne podmioty.

Aktualne ceny netto za metr sześcienny (1000 litrów) paliwa w temperaturze referencyjnej 15°C prezentują się następująco:

  • Orlen: Pb95 – 5329 zł, Pb98 – 6034 zł, ON – 6232 zł
  • Aramco: Pb95 – 5327 zł, Pb98 – 6033 zł, ON – 6224 zł
  • BP Europa (cennik z 06.08): Pb95 – 5300 zł, Pb98 – 5992 zł, ON – 6200 zł

Analizując bieżące dane, nominalnie najtańszą benzynę oraz olej napędowy oferuje obecnie BP Europa, co jest bezpośrednim wynikiem utrzymywania cennika z 6 sierpnia, nieuwzględniającego najnowszych rynkowych wzrostów. Wśród dostawców, którzy wdrożyli w sobotę nowe stawki, delikatnie korzystniejszą ofertę posiada Aramco – gigant ten sprzedaje benzynę Pb95 o 2 złote taniej na metrze sześciennym w porównaniu do Orlenu, a w przypadku oleju napędowego różnica ta wynosi 8 złotych na korzyść Aramco.

Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?

Po imponującej serii obniżek z pierwszych dni sierpnia, które skumulowane sięgały blisko 500 zł na metrze sześciennym dla obu podstawowych gatunków paliw, weekend przyniósł uspokojenie i delikatną korektę wzrostową. Rynkowi potentaci niemal synchronicznie zmienili dziś swoje cenniki.

Największej podwyżki w segmencie benzyn dokonało dziś Aramco, które podniosło hurtową cenę Pb95 o 56 zł/m³, a paliwa premium Pb98 aż o 61 zł/m³ (co w przeliczeniu daje podwyżkę o około 6 groszy na litrze). Orlen nie pozostał obojętny i skontrował ruchem niemal bliźniaczym – w płockiej rafinerii benzyna Pb95 podrożała o 55 zł/m³, natomiast Pb98 o 60 zł/m³. W przypadku diesla obaj gracze wykazali się pełną jednomyślnością, podnosząc stawki solidarnie o równe 24 zł/m³ (niespełna 2,5 grosza na litrze). Z kolei trzeci dostawca z naszego zestawienia, BP Europa, znajduje się w fazie wyczekiwania, od czwartku utrzymując cennik bazujący na przedweekendowych uwarunkowaniach rynkowych.

Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw

Niewielkie weekendowe podwyżki to naturalne rynkowe odreagowanie, a tło makroekonomiczne pozostaje obecnie dla zmotoryzowanych Polaków wyjątkowo korzystne. Globalny rynek ropy naftowej w dalszym ciągu pozostaje pod presją spadkową. Notowania surowca typu Brent stabilizują się wokół poziomu 82,21 USD za baryłkę, niwelując wcześniejsze napięcia. Kluczem do tych spadków są informacje o deeskalacji na Bliskim Wschodzie – inwestorów uspokoiły doniesienia o braku działań zbrojnych w infrastrukturę Iranu oraz dyplomatyczne postępy w sprawie transportu morskiego przez kluczową Cieśninę Ormuz.

Spadkowi cen surowca na giełdach światowych sprzyja również perspektywa rynkowej podaży. Decyzja grupy OPEC+ o wycofywaniu się z dobrowolnych cięć wydobycia od września tego roku wpompuje na rynek dodatkowe 188 tysięcy baryłek dziennie. Ogromne wsparcie stanowi też umacniająca się rodzima waluta. Aktualny kurs dolara zjeżdża w okolice 3,7198 zł, a złotówka zyskała wobec amerykańskiej waluty kolejne 0,3% w ciągu jednego dnia. To znacząco tnie koszty pozyskiwania ropy przez polskie rafinerie.

Wszystkie te czynniki wpływają na jednoznaczny trend, który pomimo minimalnego sobotniego odbicia pozostaje trendem spadkowym. Pamiętając o tym, że zmiany hurtowe potrzebują zazwyczaj od kilku do kilkunastu dni, aby zagościć na pylonach stacji detalicznych, kierowcy nie powinni wpadać w panikę po sobotniej weryfikacji cenników rafinerii. Dzisiejsze, symboliczne korekty w górę nie przekreślają głębokich obniżek, które dokonały się na przestrzeni całego mijającego tygodnia, co daje bardzo solidną nadzieję na tańsze tankowanie benzyny oraz diesla w okolicach połowy tego miesiąca.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki