Ceny hurtowe paliw na 09.07.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Czwartkowa sesja przyniosła wyraźne i bardzo dynamiczne wzrosty w cennikach polskich rafinerii. Hurtowy rynek paliw po kilkudniowym systematycznym trendzie rosnącym odnotował skokowy wzrost stawek, co stanowi złą wiadomość dla operatorów stacji i ostatecznie dla samych kierowców.
Aktualne ceny netto za 1000 litrów paliwa kształtują się następująco:
- Orlen: Pb95 – 5526 zł, Pb98 – 6261 zł, ON – 5694 zł
- Aramco: Pb95 – 5531 zł, Pb98 – 6266 zł, ON – 5704 zł
- BP Europa: Pb95 – 5526 zł, Pb98 – 6261 zł, ON – 5694 zł
Z powyższego zestawienia wynika, że w dzisiejszym notowaniu najtańszą benzynę (zarówno Pb95, jak i Pb98) oraz najtańszy olej napędowy w swojej ofercie posiadają solidarnie Orlen oraz BP Europa. Oferta dostarczana przez Aramco Poland jest nieznacznie droższa – o 5 zł w przypadku metra sześciennego benzyn i o 10 zł w przypadku diesla.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Zestawiając dzisiejsze kwoty z cennikami z ubiegłej doby (8 lipca), widać bardzo agresywny ruch w górę u wszystkich liczących się dostawców na polskim rynku. Potwierdza to utrzymujący się od 3 lipca ugruntowany trend zwyżkowy.
Największej podwyżki w dniu dzisiejszym dokonało Aramco. W rafinerii tej olej napędowy (ON) podrożał aż o 132 zł/m³ względem środy, a popularna benzyna Pb95 o 109 zł/m³. Bardzo zbliżony, choć minimalnie łagodniejszy scenariusz, zrealizowały Orlen oraz BP Europa – tutaj ceny benzyny Pb95 wzrosły z dnia na dzień o 103 zł/m³ (co przekłada się na nieco ponad 10 groszy netto na litrze), a diesla o 123 zł/m³ (ponad 12 groszy na litrze). Biorąc pod uwagę horyzont od zeszłego piątku, hurtowe stawki dla benzyny 95-oktanowej poszybowały już w górę o ponad 170 zł na metrze sześciennym.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Sytuacja w krajowym hurcie jest ściśle powiązana ze skomplikowanym tłem makroekonomicznym. Notowania ropy naftowej Brent charakteryzują się obecnie wyjątkowo dużą zmiennością. Surowiec wprawdzie tanieje podczas dzisiejszej sesji o 2,21% (sprowadzając cenę baryłki do 77,72 USD), jednak jest to jedynie korekta po silnych, ponad 9-procentowych wzrostach w ujęciu tygodniowym, które nadeszły z kolei po gwałtownych spadkach miesięcznych. Równolegle kurs USD/PLN wykazuje w krótkim terminie oznaki stabilizacji na poziomie 3,7629 zł. Polską walutę ratuje minimalne umocnienie dzienne, ale w skali ostatniego miesiąca złoty stracił do amerykańskiego dolara ponad 2%.
Głównym motorem zmian pozostaje wysoce niestabilna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Rynek wciąż waży z jednej strony pozytywne postępy w negocjacjach USA-Iran, dające nadzieję na odblokowanie Cieśniny Ormuz, a z drugiej – bariery logistyczne i systematyczną odbudowę zachodnich rezerw strategicznych, co utrzymuje presję popytową. Decyzja państw OPEC+ o zaplanowanym na sierpień 2026 roku zwiększeniu limitów wydobycia o 188 tys. baryłek dziennie na razie nie potrafi w pełni zahamować rynkowej nerwowości i przełożyć się na natychmiastowe obniżki ropy na fizycznym rynku dostaw.
Dla kierowców tankujących w Polsce obecne uwarunkowania hurtowe nakładają się na potężny wstrząs detaliczny z początku lipca. Wygaśnięcie rządowej tarczy antyinflacyjnej "Ceny Paliwa Niżej" przywróciło 23-procentową stawkę VAT i wyeliminowało limity marż, powodując skokowy wzrost cen na stacjach – miejscami aż o 80 groszy na litrze. Należy pamiętać, że hurtowe stawki w rafineriach z kilkudniowym opóźnieniem rzutują na cenniki na pylonach detalicznych. W obliczu dzisiejszych radykalnych wzrostów w hurcie, perspektywy są jednoznaczne.
Dzisiejsze, drastyczne podwyżki w cennikach hurtowych oznaczają, że pomimo niedawnego wygaśnięcia programów osłonowych, kierowcy nie mogą liczyć na rynkową ulgę i w najbliższych dniach należy przygotować się na widmo dalszych wzrostów cen bezpośrednio na stacjach.