Ceny hurtowe paliw na 09.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Dzisiejsza sesja giełdowa przynosi zdecydowaną dynamikę wzrostową, przerywając okres ostrożnego wyczekiwania z pierwszej połowy tygodnia. Ceny poszybowały w górę we wszystkich najważniejszych bazach paliwowych w kraju.
- Orlen: Pb95 - 6154 zł/m³, Pb98 - 6969 zł/m³, ON - 7160 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 6156 zł/m³, Pb98 - 6971 zł/m³, ON - 7163 zł/m³
- BP Europa: Pb95 - 6154 zł/m³, Pb98 - 6969 zł/m³, ON - 7160 zł/m³
Z dzisiejszego zestawienia wynika jasno, że najtańszą benzynę (zarówno w wariancie Pb95, jak i Pb98) oraz najtańszy olej napędowy oferują solidarnie Orlen oraz BP Europa. Oferta spółki Aramco, choć zbliżona, jest w przypadku każdego głównego paliwa o kilka złotych droższa na tysiącu litrów.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Po kilku dniach delikatnych wahań i prób stabilizacji (między 6 a 8 października), dzisiejsze tabele wykazują gigantyczny skok, zbliżając cenniki do rekordowych pułapów z drugiego dnia miesiąca. Najbardziej drastycznej korekty w górę dokonano w przypadku oleju napędowego. Wszyscy trzej czołowi dostawcy (Orlen, Aramco, BP) podnieśli hurtową cenę ON aż o 221 zł na 1000 litrów (zł/m³), co wprost przekłada się na potężny wzrost kosztów o ponad 22 grosze na każdym litrze.
W segmencie benzyn również obserwujemy silne wzrosty. Liderem podwyżek jest w tym przypadku Aramco, które zwiększyło cenę popularnej Pb95 o 71 zł/m³ (7,1 gr/l), a Pb98 o 75 zł/m³. Dla porównania, Orlen i BP Europa podniosły notowania nieznacznie łagodniej – o 68 zł/m³ dla Pb95 oraz 72 zł/m³ dla Pb98. Mamy zatem do czynienia z potężnym i zsynchronizowanym ruchem w górę na całym rynku hurtowym, który odwraca obserwowany w minionych dniach lekki trend spadkowy.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obserwowane w rafineriach skoki cenowe to naturalna konsekwencja ekstremalnie napiętej sytuacji makroekonomicznej. Globalny rynek ropy naftowej znajduje się w ogromnym kryzysie podażowym. Cena ropy Brent utrzymuje się wokół poziomu 103,50 USD za baryłkę, co oznacza astronomiczny wzrost o niemal 70% od początku roku. Kluczowym czynnikiem jest tu eskalacja zbrojnego konfliktu na Bliskim Wschodzie z udziałem USA, Izraela i Iranu. Choć amerykańska dyplomacja odsunęła widmo bezpośredniego ataku na irańskie instalacje naftowe do czasu rozstrzygnięcia listopadowych wyborów, sama groźba blokady Cieśniny Ormuz w połączeniu z utrudniającymi wydobycie burzami w Zatoce Meksykańskiej utrzymuje potężną premię za ryzyko na rynkach.
Drugim fundamentalnym ciosem dla polskich dostawców jest rynek walutowy. Złoty znajduje się w wyraźnym odwrocie – aktualny kurs USD/PLN dobił już do poziomu 3,90 zł. Zaledwie w przeciągu miesiąca polska waluta osłabiła się o 5% (i 8,6% od początku roku). Zważywszy na to, że rafinerie kupują surowiec za dolary, droga ropa pomnożona przez drogą walutę uderza bezpośrednio w koszty importu, wymuszając dzisiejsze drastyczne zmiany cenników na bramach rafinerii.
Dzisiejsze potężne podwyżki w cennikach hurtowych oznaczają ogromną presję na koszty paliw, jednak dzięki interwencyjnemu programowi CPN 3.0 (obniżony VAT do 8% i administracyjne limity maksymalne nałożone przez Ministerstwo Energii), kierowcy unikną na razie natychmiastowego szoku na pylonach stacji detalicznych.
Treść stworzona przy użyciu AI.