Ceny hurtowe paliw na 11.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Niedziela na hurtowym rynku paliw nie przyniosła nowych decyzji cenowych. Rafinerie utrzymały w mocy swoje cenniki z ubiegłych dni – z soboty w przypadku Orlenu i Aramco oraz z piątku w przypadku BP Europa. Sytuacja ta jest typowa dla weekendowego handlu, jednak krystalizuje obraz po niezwykle dynamicznym początku miesiąca.
- Orlen (cennik z 10.10): Pb95: 6239 PLN/m³, Pb98: 7059 PLN/m³, ON: 7124 PLN/m³
- Aramco (cennik z 10.10): Pb95: 6242 PLN/m³, Pb98: 7061 PLN/m³, ON: 7126 PLN/m³
- BP Europa (cennik z 09.10): Pb95: 6154 PLN/m³, Pb98: 6969 PLN/m³, ON: 7160 PLN/m³
Analizując aktualnie obowiązujące oferty, najtańszą benzynę Pb95 i Pb98 znajdziemy formalnie w ofercie BP Europa. Należy jednak zaznaczyć, że wynika to ze specyfiki aktualizacji – dostawca ten nie opublikował nowego cennika na weekend, przez co w jego ofercie nie zostały jeszcze uwzględnione sobotnie podwyżki zastosowane przez konkurencję. Z kolei najtańszy olej napędowy (ON) oferuje na ten moment hurtowo Orlen.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Brak dzisiejszych aktualizacji to okres wyczekiwania po niezwykle napiętym tygodniu. Patrząc na trend z pierwszych dni października, obserwujemy silne odbicie i systematyczne podwyżki w krajowych rafineriach. Od 3 do 10 października liderzy rynku (Orlen i Aramco) podnieśli ceny benzyny Pb95 o ponad 253 złote na metrze sześciennym. Nieco inna, dwufazowa dynamika dotknęła oleju napędowego. Po gwałtownym rajdzie w górę z poziomu około 6940 zł do ponad 7160 zł za metr sześcienny w miniony piątek, sobota przyniosła lekką korektę u rodzimych producentów. Orlen obniżył wczoraj cenę diesla o 36 zł/m³, a Aramco o 37 zł/m³. Rynek pozostaje obecnie w zawieszeniu, oczekując na poniedziałkowe otwarcia giełd światowych, które nadadzą ton na kolejne dni.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecna stabilizacja w hurtowych cennikach jest tylko chwilowym oddechem dla rynku. Notowania ropy naftowej Brent kontynuują wyraźny trend wzrostowy, a baryłka wyceniana jest na ponad 104 dolary. Za tak mocnymi wzrostami stoją narastające napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie – od obaw o bezpieczeństwo cieśniny Ormuz, przez ataki w rejonie Jemenu, aż po eskalację na linii USA-Iran. Dodatkowo, globalną podaż zacieśniają rygorystyczne limity wydobycia państw OPEC+ oraz decyzje Chin o ograniczeniu eksportu produktów rafineryjnych w celu ratowania własnych rezerw.
Dla polskiego rynku kluczowy jest także niekorzystny obrót spraw na rynku walutowym. Złoty drastycznie traci na wartości względem amerykańskiej waluty. Kurs USD/PLN przebił poziom 3,91 i wykazuje ponad 9-procentowy wzrost od początku roku. Taka toksyczna mieszanka – bardzo droga ropa i słabnący złoty – generuje potężną presję na koszty dla importerów i rafinerii. Choć krajowi konsumenci są częściowo chronieni przez mechanizmy osłonowe w ramach programu Ceny Paliwa Niżej (obniżenie akcyzy i VAT, finansowane z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów), analitycy ostrzegają, że fundamentalne koszty wciąż szybują w górę.
Należy pamiętać, że zmiany w hurcie zawsze przekładają się na stawki na stacjach detalicznych z kilkudniowym opóźnieniem. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych i natychmiastowych zmian cen na pylonach w ciągu najbliższej doby, jednak kumulacja silnych podwyżek z minionego tygodnia wskazuje na nieuchronne, stopniowe drożenie paliw przy dystrybutorach w kolejnych dniach.
Treść stworzona przy użyciu AI.