Ceny hurtowe paliw na 15.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Dzisiejsza sesja na rynku hurtowym przyniosła gwałtowne zwyżki, brutalnie kończąc okres delikatnych spadków obserwowanych jeszcze w pierwszej połowie ubiegłego tygodnia. Cenniki liderów rynku poszybowały w górę, choć między dostawcami wciąż rysują się minimalne różnice ofertowe.
- Orlen: Pb95 - 6395 zł/m³, Pb98 - 7174 zł/m³, ON - 7388 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 6394 zł/m³, Pb98 - 7172 zł/m³, ON - 7391 zł/m³
- BP Europa: Pb95 - 6395 zł/m³, Pb98 - 7174 zł/m³, ON - 7388 zł/m³
W dzisiejszym zestawieniu najtańszą benzynę oferuje Aramco – za metr sześcienny popularnej "dziewięćdziesiątki piątki" zapłacimy tam 6394 zł (o złotówkę mniej niż u konkurentów), a za Pb98 7172 zł. Z kolei w przypadku oleju napędowego (ON) sytuacja się odwraca i najbardziej korzystne stawki na poziomie 7388 zł/m³ przygotowały dziś ex aequo Orlen oraz BP Europa.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Jeszcze między 8 a 11 września rynek dawał ostrożne powody do optymizmu – hurtowa cena benzyny Pb95 w Orlenie spadła w tym czasie z 6262 zł do 6078 zł za metr sześcienny. Niestety, zestawienie dzisiejszych notowań z cennikami opublikowanymi w ubiegłą sobotę (12.09) nie pozostawia złudzeń. Wszyscy dostawcy dokonali drastycznych korekt w górę.
Najpotężniejszy skok dotyczy benzyny. Pb95 podrożała w Orlenie i BP Europa o równe 272 zł/m³, natomiast w Aramco podwyżka wyniosła aż 273 zł/m³. Przekładając to na język bardziej zrozumiały dla detalistów, mówimy o wzroście samego kosztu surowca o ponad 27 groszy na każdym litrze. Benzyna premium (Pb98) urosła o 280-281 zł/m³. Znaczące, choć nieco łagodniejsze wzrosty, dotknęły oleju napędowego. W tym segmencie Aramco wywindowało cenę o 111 zł/m³, a Orlen i BP podniosły swoje stawki o 110 zł/m³ względem minionego weekendu. Zmiany te gwałtownie wypchnęły w górę średnie ceny rafineryjne w kraju.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Przyczyn tego potężnego, hurtowego trzęsienia ziemi należy upatrywać w kumulacji wysoce negatywnych czynników makroekonomicznych i geopolitycznych. Sytuacja na globalnych rynkach naftowych jest zdominowana przez agresywne zwyżki – notowania ropy Brent przebiły pułap 107 USD za baryłkę, co oznacza astronomiczny wzrost o ponad 76 proc. od początku roku. Motorem napędowym są tu eskalujące napięcia na Bliskim Wschodzie. Blokady szlaków w Cieśninie Ormuz i ataki na saudyjską infrastrukturę (w tym paraliż rurociągu East-West) wykreowały ogromne ryzyko zakłóceń podaży. Brak rewizji limitów wydobycia ze strony OPEC+ dodatkowo pogarsza sytuację. Polskie rafinerie muszą również mierzyć się z niekorzystnym rynkiem walutowym. Złoty wciąż traci wobec amerykańskiej waluty (kurs USD/PLN oscyluje blisko 3,77), co znacząco podraża koszt zakupu surowca rozliczanego w dolarach.
Ten globalny kryzys nakłada się w Polsce na fatalny moment regulacyjny. Wraz z końcem sierpnia wygasł rządowy program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), co brutalnie przywróciło podatek VAT z 8 na 23 proc. Nałożenie pełnych, wysokich obciążeń fiskalnych na wciąż rosnące stawki w hurcie doprowadziło na stacjach do historycznych rekordów – litr oleju napędowego zbliża się do 9 zł, a benzyna do 8 zł. Zmiany z rynku hurtowego tradycyjnie docierają na pylony z kilkudniowym opóźnieniem.
Dzisiejsze drastyczne podwyżki w cennikach hurtowych oznaczają, że kierowcy muszą przygotować się na kolejne, bolesne uderzenie po kieszeni przy dystrybutorach i dalsze przełamywanie psychologicznych barier cenowych w nadchodzących dniach. Bez deeskalacji na Bliskim Wschodzie nie ma szans na odwrócenie tego trendu.