Hurtowe ceny paliw 17.07.2026. Mocne cięcia cen benzyny premium na tle drożejącej 95-tki i diesla

Dzisiejsze notowania na krajowym rynku hurtowym przynoszą wyraźne przetasowania w cennikach rafineryjnych. Podczas gdy najpopularniejsza benzyna Pb95 i olej napędowy kontynuują tendencję wzrostową, obserwujemy drastyczne cięcia w przypadku benzyny premium Pb98. Przeanalizujmy, co oznacza ta zmienność dla portfeli kierowców w obliczu niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Dłoń osoby trzymającej pistolet paliwowy włożony do baku srebrnego auta. O cenach paliw przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Hurtowe ceny paliw 17.07.2026. Mocne cięcia cen benzyny premium na tle drożejącej 95-tki i diesla

Ceny hurtowe paliw na 17.07.2026. Kto sprzedaje najtaniej?

Piątkowy poranek przynosi kontynuację dynamicznych zmian w cennikach polskich dostawców. Zdecydowanie nie możemy mówić o rynkowej stabilizacji – rafinerie aktywnie dostosowują swoje oferty do trudnego środowiska makroekonomicznego. Tak prezentują się dzisiejsze ceny netto (w PLN/m³) dla poszczególnych rodzajów paliw:

  • Orlen: Pb95 – 5782 zł, Pb98 – 6564 zł, ON – 6254 zł
  • Aramco: Pb95 – 5782 zł, Pb98 – 6565 zł, ON – 6264 zł
  • BP Europa: Pb95 – 5782 zł, Pb98 – 6564 zł, ON – 6254 zł

Z powyższego zestawienia wynika, że w przypadku najpopularniejszej benzyny Pb95 mamy do czynienia z identycznym pułapem u wszystkich trzech czołowych dostawców, którzy oferują ją po 5782 zł/m³. Najtańszą benzynę premium Pb98 kupimy dziś z kolei u Orlenu oraz BP (6564 zł/m³), podczas gdy Aramco wyceniło ją minimalnie wyżej, z różnicą jednej złotówki na metrze sześciennym. Sytuacja powiela się w przypadku oleju napędowego (ON) – liderami z najtańszą ofertą są ex aequo Orlen i BP (6254 zł/m³), natomiast Aramco wyceniło diesla o równe 10 zł drożej za 1000 litrów.

Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?

Analizując najnowsze cenniki w zestawieniu z danymi z wczoraj i z pierwszej połowy tygodnia, widać wyraźną dychotomię działań dostawców. Po serii praktycznie codziennych podwyżek od 11 lipca, dzisiejsza sesja przynosi nie tylko dalsze wzrosty dla najczęściej wybieranych paliw, ale również potężną korektę w segmencie premium.

Koszty zakupu benzyny Pb95 ponownie poszybowały w górę u wszystkich operatorów hurtowych. Liderami podwyżek w tej kategorii zostali Orlen i BP, narzucając do wczorajszych cen aż o 45 zł/m³ więcej (co w przybliżeniu daje wzrost o 4,5 grosza na litrze). Aramco odpowiedziało zbliżonym ruchem, doliczając 43 zł/m³. Podobny trend ukształtował się przy wycenie oleju napędowego. Znowu najostrzej zareagowały rafinerie Orlenu i BP, wprowadzając podwyżkę rzędu 43 zł/m³, na co Aramco odpowiedziało podniesieniem cen o 38 zł/m³ w stosunku do czwartku.

Olbrzymią i dość niespodziewaną ulgę przynoszą natomiast cenniki benzyny Pb98. Po wczorajszych maksimach na poziomie ok. 6700 zł/m³, wszyscy giganci rynkowi zdecydowali się na głębokie i identyczne cięcia. Orlen, BP oraz Aramco zgodnie obniżyli cenę benzyny premium o równe 133 złote na metrze sześciennym, brutalnie przerywając passę dotychczasowych wielodniowych wzrostów.

Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw

Polski rynek hurtowy operuje w niezwykle niekorzystnym otoczeniu, na które największy wpływ ma gwałtowna eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie. Trwający konflikt na linii USA-Iran oraz bardzo realne ryzyko blokady kluczowych szlaków handlowych na Morzu Czerwonym i w Cieśninie Ormuz sprawiają, że rynki wpadły w panikę. Notowania ropy Brent, choć zaliczyły dziś symboliczny spadek o 0,38%, w perspektywie ostatniego tygodnia wybiły o niezwykle silne 11%, docierając do progu 84,54 USD za baryłkę. Lipcowe wysiłki kartelu OPEC+, zmierzające do podniesienia wydobycia o symboliczne 188 tysięcy baryłek dziennie, okazały się zbyt słabe, by zniwelować inwestycyjny strach przed cięciami podaży.

Kolejnym powodem drogich paliw u nas jest wciąż nienajlepsza kondycja polskiej waluty w relacji do amerykańskiej. Choć w ujęciu dziennym i tygodniowym USD/PLN stabilizuje się na poziomie 3,7831, to jednak długoterminowy obraz ukazuje drastyczne osłabienie naszej waluty (ponad 3,6% w miesiąc oraz powyżej 5% spadku od początku roku). Połączenie mocnego dolara i drogiej ropy to wręcz toksyczny koktajl kosztowy dla rodzimych importerów. Dodatkowo nie zapominajmy o warunkach krajowych: koniec czerwca był datą ważności rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Powrót obciążeń akcyzowych oraz VAT-u na poziom 23% przypieczętował potężny szok cenowy u dystrybutorów, w konsekwencji którego tablice informacyjne na stacjach z ogromnym impetem przebiły próg 7 zł/l dla benzyny i diesla.

Dzisiejsze, systematyczne podwyżki w cennikach hurtowych na najpopularniejsze paliwa uświadamiają brutalnie, że kierowcy tankujący standardową benzynę Pb95 i diesla nie mogą liczyć na jakąkolwiek ulgę w najbliższych dniach. Spodziewana presja na wysokie ceny przy dystrybutorach nie ustąpi, dopóki nie będziemy świadkami stanowczej deeskalacji bliskowschodniego konfliktu lub nagłego, solidnego umocnienia kursu polskiego złotego.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki