Spis treści
- Firmy zatrudniają na potęgę, ale jeszcze więcej osób odchodzi
- Najwięcej nowych pracowników w przemyśle i handlu
- Nauczyciele poszukiwani. Tysiące nowych etatów
- Prawie 800 tys. osób zakończyło pracę
- Jest jedna branża, która zatrudnia więcej, niż zwalnia
- Bezrobocie rośnie. Rynek pracy zaczyna hamować?
- Firmom jest coraz trudniej
Firmy zatrudniają na potęgę, ale jeszcze więcej osób odchodzi
Najnowsze dane GUS pokazują, że na rynku pracy sporo się działo. W trzecim kwartale 2025 r. zatrudniono 687,3 tys. pracowników. To aż o 141,7 tys. więcej niż w poprzednim kwartale, czyli o 26 proc.
To tylko jedna strona medalu. Problem w tym, że liczba osób, które zrezygnowały z pracy w swoich firmach, była jeszcze większa. Z pracy odeszło 799,3 tys. osób. A to oznacza, że w ciągu zaledwie trzech miesięcy z pracy zwolniło się więc o 112 tys. osób więcej, niż ją rozpoczęło.
To pokazuje, że mimo odbicia liczby nowych etatów sytuacja na rynku pracy nadal jest napięta.
Najwięcej nowych pracowników w przemyśle i handlu
Najwięcej nowych pracowników znalazło zatrudnienie w przemyśle oraz handlu i warsztatach samochodowych. Obie branże odpowiadały za po 15,8 proc. wszystkich nowych stosunków pracy.
W 11 z 16 województw to właśnie przemysł był sektorem, w którym najczęściej zatrudniano nowych pracowników. Wyjątkiem były m.in. Lubelszczyzna, Małopolska, Mazowsze regionalne i Podlasie, gdzie liderem była edukacja.
Na szczególną uwagę zasługują jednak konkretne zawody.
Nauczyciele poszukiwani. Tysiące nowych etatów
Największą grupę nowych pracowników stanowili specjaliści. W trzecim kwartale rozpoczęto 159,2 tys. stosunków pracy w tej grupie zawodowej. To 23,2 proc. wszystkich nowych pracowników.
Największą niespodzianką są pracownicy oświaty. Nauczyciele szkół podstawowych oraz specjaliści zajmujący się wychowaniem małych dzieci podpisali aż 47 tys. nowych umów. To 6,8 proc. wszystkich nowych pracowników.
Na drugim miejscu znaleźli się pracownicy sprzedaży w sklepach, podpisali oni 39,6 tys. nowych umów o pracę.
Prawie 800 tys. osób zakończyło pracę
Po drugiej stronie rynku pracy widać jednak znacznie większy ruch. W trzecim kwartale ubiegłego roku pracę zakończyło 799,3 tys. osób. To aż o 159,6 tys. więcej niż w poprzednim kwartale.
Najwięcej rozstań z pracodawcami odnotowano w przemyśle oraz handlu i naprawie samochodów. Łącznie te dwa sektory odpowiadały za 34,5 proc. wszystkich zakończonych stosunków pracy.
Najczęściej pracownicy rozstawali się z firmami za porozumieniem stron. Taki sposób zakończenia zatrudnienia dotyczył 400,9 tys. przypadków. To aż o 39,3 proc. więcej niż kwartał wcześniej.
Jest jedna branża, która zatrudnia więcej, niż zwalnia
Na tle innych sektorów wyróżniają się finanse i ubezpieczenia. To jedyna branża, w której liczba nowych pracowników przewyższyła liczbę osób kończących zatrudnienie.
Na każde 100 zakończonych stosunków pracy przypadały tam 101 nowych.
Nieco lepiej wyglądała również działalność profesjonalna, naukowa i techniczna – tutaj na 100 zakończonych stosunków pracy przypadało dokładnie 100 nowych.
Najgorzej sytuacja wyglądała w górnictwie. Na każde 100 osób odchodzących z pracy przypadały zaledwie 53 nowe osoby.
Bezrobocie rośnie. Rynek pracy zaczyna hamować?
Niepokojące sygnały widać także w najnowszych danych dotyczących bezrobocia. Według szacunków resortu pracy stopa bezrobocia w lipcu wyniosła 5,9 proc. To o 0,1 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
W urzędach pracy na koniec lipca zarejestrowanych było 907,3 tys. osób bez pracy. To o 5,8 tys. więcej niż w czerwcu.
Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę, że sam wzrost bezrobocia nie jest duży, ale wpisuje się w szerszy trend schładzania rynku pracy. Od wielu miesięcy liczba osób pracujących w sektorze przedsiębiorstw spada, a liczba zarejestrowanych bezrobotnych jest wyraźnie wyższa niż przed rokiem.
Firmom jest coraz trudniej
Na sytuację przedsiębiorstw wpływają również rosnące koszty prowadzenia działalności. W lipcu ponownie rosły ceny ropy, a notowania Brent zbliżyły się do 100 dolarów za baryłkę. Do tego po zakończeniu programu CPN wróciła podstawowa stawka VAT na paliwa.
Wyższe koszty transportu i działalności mogą odbijać się na decyzjach przedsiębiorców dotyczących zatrudnienia. Nie pomagała także niepewna pogoda, która mogła ograniczać sezonowe rekrutacje.
Rynek pracy więc jeszcze się nie załamał, ale coraz wyraźniej widać, że firmy ostrożniej podchodzą do zatrudniania, a liczba osób kończących pracę przewyższa liczbę nowych pracowników.
Polecany artykuł: