Ceny hurtowe paliw na 20.05.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Po serii dotkliwych podwyżek z początku tygodnia, środa przynosi kierowcom i odbiorcom hurtowym chwilę oddechu. Cenniki wiodących rafinerii w Polsce zaświeciły na zielono, co w tym przypadku oznacza spadki cen za metr sześcienny paliwa.
- Orlen: Pb95 – 5723 zł/m³, ON – 6156 zł/m³
- Aramco: Pb95 – 5721 zł/m³, ON – 6136 zł/m³
- BP Europa: Pb95 – 5723 zł/m³, ON – 6156 zł/m³
Z dzisiejszego zestawienia jednoznacznie wynika, że najtańszym dostawcą na rynku hurtowym jest obecnie Aramco. Koncern ten oferuje najniższe stawki za metr sześcienny zarówno w przypadku benzyny bezołowiowej 95, jak i oleju napędowego.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Porównując dzisiejsze tabele z notowaniami z wtorku (19 maja), na rynku hurtowym dominuje trend spadkowy, będący korektą po ostatnich gwałtownych wzrostach. Największy ruch cenowy zaobserwowaliśmy w ofercie Aramco, które obniżyło cenę oleju napędowego aż o 39 zł/m³ (co przekłada się na blisko 4 grosze na litrze), a benzyny Pb95 o 15 zł/m³.
Państwowy lider, Orlen, dokonał nieco skromniejszego cięcia na dieslu – obniżka wyniosła 31 zł/m³, jednak przebił konkurenta w przypadku benzyny Pb95, gdzie cena spadła o 18 zł/m³ w stosunku do wczoraj. Notowania BP Europa wiernie naśladują ruchy rodzimego producenta, prezentując identyczną skalę obniżek na obu najpopularniejszych gatunkach paliw (Pb95 w dół o 18 zł/m³, ON w dół o 31 zł/m³). Choć kierunek zmian cieszy, należy mieć na uwadze, że wczorajsze i weekendowe podwyżki wynosiły nierzadko ponad 100 zł na metrze sześciennym, więc dzisiejsze obniżki jedynie częściowo amortyzują wcześniejszy szok cenowy.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Zrozumienie dzisiejszych zmian w polskich cennikach wymaga spojrzenia na globalny rynek surowców. Notowania ropy Brent zanotowały w ciągu minionej doby nieznaczną korektę spadkową o 0,69% i to właśnie ten lokalny dołek pozwolił polskim rafineriom na dzisiejsze ulgi w hurcie. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja makroekonomiczna pozostaje skrajnie trudna. Ropa oscyluje wokół potężnego poziomu 110,25 USD za baryłkę i od początku roku podrożała już o 81% w wyniku skrajnie napiętej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i blokady szlaków przez cieśninę Ormuz.
Dodatkowym obciążeniem dla polskiego rynku jest kurs walutowy. Amerykańska waluta jest wyceniana na 3,6640 PLN, co po ponad 2-procentowym wzroście w ujęciu miesięcznym znacząco podnosi koszty importu surowca nad Wisłę. Jak ostrzegają eksperci Goldman Sachs i Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), rynek stoi w obliczu strukturalnego deficytu podaży, którego nie rozwiązują w pełni działania kartelu OPEC+.
Należy pamiętać, że wszelkie wahania cen w rafineriach przekładają się na puste portfele na stacjach z kilkudniowym opóźnieniem. Dzisiejsze obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na wyhamowanie gwałtownych podwyżek i nieco tańsze tankowanie diesla w perspektywie najbliższych dni, jednak bez deeskalacji napięć na świecie perspektywa trwałego i taniego tankowania pozostaje bardzo odległa.