Ceny hurtowe paliw na 20.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Niedzielny poranek nie przyniósł nowych aktualizacji cenników w polskich rafineriach i bazach paliwowych. Ponieważ data ostatnich notowań jest starsza niż dzisiejsza, na rynku hurtowym obowiązują stawki z weekendowego otwarcia lub z końcówki ubiegłego tygodnia roboczego. Sytuację można ocenić jako całkowicie stabilną.
Oto jak kształtują się obowiązujące dziś ceny netto (w PLN/m³) poszczególnych paliw u głównych dostawców:
- Orlen: Pb95 - 6344 zł, Pb98 - 7105 zł, ON - 7522 zł
- Aramco: Pb95 - 6354 zł, Pb98 - 7114 zł, ON - 7531 zł
- BP Europa: Pb95 - 6366 zł, Pb98 - 7130 zł, ON - 7505 zł
Analizując powyższe dane, najtańszą benzynę – zarówno w wariancie 95-oktanowym, jak i 98-oktanowym – dostarcza obecnie Orlen. W przypadku oleju napędowego najniższą stawką dysponuje BP Europa, którego cennik bazuje jeszcze na stawkach wprowadzonych w piątek.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Jasno trzeba zaznaczyć, że dzisiejszy dzień to okres wyczekiwania i uważnej obserwacji globalnego rynku. Z tego względu na hurtowych pylonach nie zarejestrowano żadnych nowych zmian w stosunku do ostatniej, sobotniej publikacji. Aby jednak zrozumieć rynkowy trend, należy przyjrzeć się roszadom z dni bezpośrednio poprzedzających weekendową pauzę.
W ostatnich opublikowanych cennikach (z soboty) obserwowaliśmy wyraźny podział strategii wobec różnych gatunków paliw. Liderem obniżek dla benzyny bezołowiowej było Aramco, tnąc cenę Pb95 o 34 zł/m³ (w stosunku do piątku). W tym samym czasie Orlen obniżył Pb95 o 22 zł/m³. Zupełnie inaczej wyglądał rynek oleju napędowego, który przed weekendem drożał – Orlen podniósł stawkę za metr sześcienny diesla o 17 zł, a Aramco o 5 zł. Z kolei z perspektywy dłuższego horyzontu (od 16 września) zauważamy, że paliwa systematycznie taniały (np. Pb95 zjechała z poziomu 6470-6478 zł na zaledwie 6344-6366 zł/m³). Należy się więc spodziewać, że ewentualne otwarcie nowego tygodnia może przynieść walkę o dalsze cięcia na benzynie i ostrożne ruchy przy dieslu.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Aktualna stabilizacja w hurcie ma miejsce w wyjątkowo niesprzyjającym otoczeniu makroekonomicznym. Giełdowe notowania ropy naftowej Brent rozbiły psychologiczną barierę, utrzymując się na niezwykle wysokich poziomach przekraczających 103 USD za baryłkę. Mówimy tu o fundamentalnym wzroście ceny o ponad 31% w skali jednego kwartału oraz niemal 70% od początku roku. Rynki naftowe pozostają w szoku wywołanym fizycznym deficytem podaży oraz ekstremalnymi napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Ryzyka związane z transportem ropy przez Cieśninę Ormuz oraz niedawne uszkodzenia rurociągu East-West są na tyle silne, że nawet cięcia prognoz globalnego popytu na surowiec ze strony państw grupy OPEC+ nie potrafią ochłodzić zapału spekulantów.
Na ten wysoce niekorzystny obraz nakłada się słabnący złoty. Kurs amerykańskiego dolara (USD/PLN), w którym kupowany jest surowiec bazowy, zatrzymał się obecnie tuż poniżej granicy 3,80 PLN. Oznacza to prawie 6-procentowy wzrost od początku 2026 roku i 2-procentowe osłabienie polskiej waluty tylko na przestrzeni ostatniego tygodnia. Kombinacja bardzo drogiej ropy i słabej złotówki stanowi gigantyczną presję na krajowe rafinerie, windując koszty zakupów. Co więcej, w środowisku regulacyjnym brakuje już mechanizmów osłonowych (wygaśnięcie "tarczy CPN") i w pełni powróciła 23-procentowa stawka podatku VAT na paliwa. Trzeba mieć na uwadze, że stabilizacja cen hurtowych, a tym bardziej ewentualne podwyżki w nadchodzących dniach, z kilkudniowym opóźnieniem ujawnią się na stacjach paliw.
Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach.