Ceny hurtowe paliw na 21.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Brak nowych cenników z datą dzisiejszą oznacza, że w mocy pozostają stawki wprowadzone przez rafinerie przed weekendem, czyli 19 września. Sytuacja cenowa u poszczególnych operatorów w przeliczeniu na metry sześcienne prezentuje się następująco:
- Orlen: benzyna Pb95 – 6344 zł, benzyna Pb98 – 7105 zł, olej napędowy (ONeko) – 7522 zł.
- Aramco: benzyna Pb95 – 6354 zł, benzyna Pb98 – 7114 zł, olej napędowy (Eurodiesel) – 7531 zł.
- BP Europa: benzyna Pb95 – 6344 zł, benzyna Pb98 – 7105 zł, olej napędowy – 7522 zł.
Z powyższego zestawienia wynika wyraźnie, że najkorzystniejsze warunki zakupowe oferują obecnie wspólnie Orlen oraz BP Europa. Obie te firmy posiadają w swoich cennikach najtańszą benzynę (zarówno 95-, jak i 98-oktanową) oraz najtańszy olej napędowy, wyprzedzając ofertę Aramco o około 9-10 zł na metrze sześciennym w zależności od frakcji.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Obecny brak zmian cennikowych to klasyczny okres wyczekiwania i obserwacji rynku globalnego po stronie krajowych producentów. Aby jednak zrozumieć, w jakim punkcie się znajdujemy, należy spojrzeć na kierunek, w jakim podążały ceny w dniach poprzedzających dzisiejszą stabilizację. Ostatnie korekty z 19 września przyniosły rynkowi mieszany obraz sytuacji.
Przed weekendem obserwowaliśmy obniżki w segmencie benzyn, przy jednoczesnych, delikatnych wzrostach cen diesla. Liderem cięć dla benzyny Pb95 i Pb98 było Aramco, które zredukowało ceny aż o 34 zł na metrze sześciennym. W odpowiedzi Orlen oraz BP Europa obniżyły swoje stawki dla benzyn nieco skromniej – odpowiednio o 22 zł (Pb95) i 25 zł (Pb98). Z drugiej strony, hurtowe ceny oleju napędowego powędrowały w górę. Orlen i BP Europa podniosły stawki diesla o 17 zł/m³, podczas gdy Aramco zdecydowało się na minimalną korektę w górę o 5 zł/m³. Patrząc szerzej, na przestrzeni ostatniego tygodnia rynek charakteryzuje się bardzo dużą nerwowością – po gwałtownym skoku cen 16 września, kolejne dni przyniosły jedynie lekkie korekty, przez co poziomy hurtowe pozostają niezwykle wyśrubowane.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Aktualny obraz rynku jest niezwykle trudny dla kierowców ze względu na nałożenie się na siebie kilku negatywnych czynników makroekonomicznych. Ropa Brent kosztuje obecnie 101,98 USD za baryłkę (wzrost o niemal 67% od początku roku). Gwałtowna eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, w tym ataki Huti na Morzu Czerwonym oraz uszkodzenie rurociągu East-West, drastycznie ograniczyły możliwości eksportowe. Rynków nie uspokoiła też symboliczna decyzja państw OPEC+ o zwiększeniu wydobycia o zaledwie 137 tys. baryłek dziennie.
Dla Polski ten globalny szok surowcowy jest potęgowany przez słabnącego złotego. Kurs USD/PLN wynosi obecnie 3,8015, co oznacza, że płacimy za amerykańską walutę o 6% więcej niż na początku roku. Ta mieszanka to potężna presja kosztowa dla krajowych rafinerii. Co więcej, wygaśnięcie programu "Ceny Paliwa Niżej" z końcem sierpnia 2026 r. i powrót VAT-u z 8% na 23% skokowo podniosły bazę cenową. W hurtowniach i na stacjach przekraczane są kolejne bariery psychologiczne – ceny Pb95 już przebijają 8 zł/l, a olej napędowy dynamicznie zmierza w kierunku 9 zł za litr.
Zmiany wprowadzane w hurcie przekładają się na pylony stacji paliw ze standardowym, kilkudniowym opóźnieniem. Dzisiejsza stabilizacja w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach. Niemniej jednak, dopóki uwarunkowania geopolityczne na Bliskim Wschodzie nie ulegną deeskalacji, szanse na odwrócenie długoterminowego trendu wzrostowego i znaczące obniżki na stacjach pozostają znikome.