Ceny hurtowe paliw na 22.05.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Piątkowa sesja na rynku hurtowym przynosi zauważalne uspokojenie i kontynuację zniżek w cennikach krajowych dostawców. Z punktu widzenia właścicieli stacji paliw, sytuacja w ostatnich dniach rozwija się w pozytywnym kierunku. Poniżej prezentujemy zestawienie dzisiejszych cen netto za 1000 litrów (m³) u kluczowych graczy w Polsce:
- Orlen: Pb95 – 5683 zł, ON – 6051 zł
- Aramco: Pb95 – 5677 zł, ON – 6031 zł
- BP Europa: Pb95 – 5683 zł, ON – 6051 zł
Porównanie dzisiejszych ofert jednoznacznie wskazuje, że najtańszym dostawcą zarówno w kategorii benzyny Pb95, jak i oleju napędowego (ON) jest na ten moment Aramco, które wysunęło się na prowadzenie, oferując atrakcyjniejsze stawki niż Orlen oraz BP Europa.
Polecany artykuł:
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Zestawienie dzisiejszych tabel cennikowych z ofertą z wczoraj (21 maja) wykazuje dominujący trend zniżkowy. Wszyscy analizowani dostawcy zdecydowali się na cięcia stawek hurtowych, kładąc szczególny nacisk na mocno przeceniony dzisiaj olej napędowy.
Najgłębszego cięcia na dieslu dokonali Orlen oraz BP Europa, obniżając jego hurtową cenę o 55 zł/m³, co w przeliczeniu daje spadek o 5,5 grosza na każdym litrze. W przypadku Aramco obniżka wyniosła równo 50 zł/m³ (5 groszy na litrze). W segmencie popularnej benzyny Pb95 zmiany są nieznacznie łagodniejsze: Orlen i BP ścięły stawki o 17 zł/m³ (1,7 gr/l), a Aramco obniżyło je o 13 zł/m³ (1,3 gr/l). Warto zauważyć, że mamy do czynienia z systematyczną serią spadków trwającą od 19 maja, co powoli pomaga niwelować potężne wzrosty zanotowane na początku miesiąca.
Polecany artykuł:
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Trwające w polskim hurcie obniżki to bezpośrednia reakcja na minimalne, ale ważne korekty na rynkach światowych. Głównym determinantem drogich paliw pozostaje ekstremalnie wysoka wycena ropy naftowej, sięgająca poziomu 104,88 USD za baryłkę (wzrost o ponad 72% od początku roku). Ryzyko związane z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i problemami w Cieśninie Ormuz wciąż jest potężne, jednak najnowsze informacje o wejściu w decydującą fazę rozmów dyplomatycznych z Iranem sprowokowały symboliczny spadek notowań surowca o 0,04%. To wystarczyło, by polskie rafinerie skorygowały swoje cenniki w dół.
Poważnym wyzwaniem pozostaje jednak czynnik walutowy. Złoty lekko osłabia się wobec dolara amerykańskiego – kurs USD/PLN wynosi dziś 3,6552 (dzienny wzrost o 0,13%). Niestety, silny dolar tworzy ciągłą presję na wzrost kosztów importu surowca oraz gotowych destylatów z Zachodu, uderzając szczególnie mocno w rynek oleju napędowego.
Dla kierowców, widzących na pylonach ceny przekraczające barierę 7 zł za litr, najważniejsze jest, jak szybko zmiany z hurtu dotrą na stacje. Standardowo rynkowy mechanizm działa z kilkudniowym opóźnieniem. Jeśli światowe szlaki transportowe nie zostaną trwale odblokowane, a marże w regionie ARA nie spadną, obecne ruchy hurtowe będą miały jedynie charakter lokalnych, krótkotrwałych korekt. Dodatkowym stabilizatorem dla konsumenta detalicznego mogą stać się natomiast rządowe „tarcze CPN”. Mimo makroekonomicznych ryzyk, wniosek z dzisiejszej sesji jest pomyślny. Dzisiejsze obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na tańsze tankowanie diesla jeszcze w tym tygodniu.