Ceny hurtowe paliw na 25.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Z uwagi na kalendarz i niedzielną przerwę w notowaniach, na rynku hurtowym nie zaobserwowaliśmy dziś publikacji nowych cenników. Obowiązują stawki wyznaczone w sobotę oraz w piątek, co po gwałtownych ruchach z końca tygodnia daje rynkowi chwilową stabilizację.
- Orlen: benzyna Pb95 - 5789 zł/m³, benzyna Pb98 - 6427 zł/m³, olej napędowy (ONeko) - 7271 zł/m³
- Aramco: benzyna Pb95 - 5797 zł/m³, benzyna Pb98 - 6434 zł/m³, olej napędowy (ON) - 7279 zł/m³
- BP Europa: benzyna Pb95 - 5723 zł/m³, benzyna Pb98 - 6374 zł/m³, olej napędowy (ON) - 7096 zł/m³
Analizując powyższe, wciąż aktywne cenniki, najtańszą benzynę Pb95, Pb98 oraz olej napędowy oferuje dziś BP Europa (są to jednak wyceny zaktualizowane ostatnio 23 października). Z kolei spośród rafinerii, które opublikowały cenniki w sobotę (24.10), minimalnie lepszą ofertę dla nabywców hurtowych we wszystkich trzech kategoriach paliw posiada obecnie Orlen.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Brak dzisiejszych aktualizacji to typowy dla niedzieli okres wyczekiwania i obserwacji globalnych giełd przed poniedziałkowym otwarciem. Aby jednak w pełni zrozumieć sytuację, trzeba spojrzeć na potężną zmienność z ostatnich kilkudziesięciu godzin. Przez większość minionego tygodnia (od 17 do 23 października) obserwowaliśmy dość konsekwentne obniżki – w tym czasie benzyna Pb95 w Orlenie i Aramco staniała o ponad 260 zł na metrze sześciennym. Sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie w sobotę.
Ostatnie uaktualnienia cenników z 24 października przyniosły ostre odwrócenie trendu. Orlen podniósł cenę benzyny Pb95 o 66 zł/m³, a Aramco o 73 zł/m³. Prawdziwy wstrząs zanotowano jednak na oleju napędowym. W ciągu jednego dnia (z piątku na sobotę) diesel zdrożał w Orlenie aż o 175 zł/m³, a w Aramco o 173 zł/m³. Tak potężne podwyżki w hurcie pokazują, że producenci nie byli w stanie dłużej absorbować gigantycznej presji kosztowej płynącej z rynków bazowych, co zwiastuje trudny początek nadchodzącego tygodnia roboczego.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Obecne zachowanie hurtowni to bezpośredni skutek podwójnej, niezwykle silnej presji makroekonomicznej. Notowania ropy Brent znajdują się w drastycznym trendzie wzrostowym, sięgając 116,93 USD za baryłkę – to aż 92 proc. drożej niż na początku roku. Rynek reaguje paniką na zaangażowanie USA i Iranu w konflikt bliskowschodni, co de facto zablokowało Cieśninę Ormuz, kluczową arterię naftową świata. Dodatkowo OPEC+ podtrzymuje limity wydobycia, potęgując strach przed deficytem surowca. Jakby tego było mało, polski złoty wyraźnie traci do dolara (kurs USD/PLN wzrósł do 3,9298), co tworzy morderczą mieszankę dla krajowych marż rafineryjnych.
W standardowych warunkach tak wysokie koszty hurtowe doprowadziłyby do drastycznych skoków na pylonach stacji. Jednak krajobraz detaliczny w Polsce jest obecnie ściśle regulowany przez rządowy program CPN 3.0 (obowiązujący do końca 2026 r.). Dzięki obniżonemu do 8 proc. podatkowi VAT oraz urzędowym limitom cen (w dniach 24-26 października maksymalnie 6,51 zł/l dla Pb95 i 7,99 zł/l dla diesla), uderzenie w konsumentów jest sztucznie amortyzowane. Straty na marży detalicznej pokrywa podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Należy jednak pamiętać, że zmiany w hurcie zawsze – choć w tym wypadku z opóźnieniem i w ograniczonym przez państwo zakresie – w końcu determinują sytuację rynkową.
Dzisiejsza stabilizacja w hurcie, połączona z rygorystycznymi mechanizmami osłonowymi programu CPN 3.0, oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian cen na pylonach w najbliższych dniach.
Treść stworzona przy użyciu AI.