Ceny hurtowe paliw na 27.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Wtorkowa sesja przynosi wyraźne przetasowania w cennikach polskich rafinerii. Rynek pozostaje bardzo dynamiczny, a dostawcy różnicują swoje ruchy w zależności od rodzaju paliwa.
- Orlen: benzyna Pb95 - 5764 zł/m³, benzyna Pb98 - 6405 zł/m³, olej napędowy (ON) - 7364 zł/m³
- Aramco: benzyna Pb95 - 5770 zł/m³, benzyna Pb98 - 6410 zł/m³, olej napędowy (ON) - 7371 zł/m³
- BP Europa (według ostatniego cennika z 24.10): benzyna Pb95 - 5789 zł/m³, benzyna Pb98 - 6427 zł/m³, olej napędowy (ON) - 7271 zł/m³
Biorąc pod uwagę zaktualizowane dziś cenniki, Orlen oferuje obecnie najtaniej zarówno benzynę Pb95, benzynę Pb98, jak i olej napędowy, wyprzedzając pod tym względem konkurencyjne Aramco.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Początek tygodnia upływa pod znakiem potężnych podwyżek cen diesla oraz kosmetycznych korekt w dół dla benzyn. Zestawiając dzisiejsze kwoty z cennikami weekendowymi z 24 października, widać wyraźnie dwutorowy kierunek decyzji producentów.
W przypadku oleju napędowego (ON), najgłębszej zmiany dokonał Orlen, który wywindował cenę aż o 93 zł/m³ (co przekłada się na wzrost o blisko 9,3 grosza na litrze). Niewiele łagodniej postąpiło Aramco, podnosząc hurtową cenę diesla o 92 zł/m³ (9,2 gr/l). Jeśli natomiast spojrzymy na benzynę, sytuacja wygląda odmiennie. Liderem cięć dla oktanów jest Aramco, które obniżyło cenę Pb95 o 27 zł na 1000 litrów (blisko 3 grosze na litrze). Orlen zredukował koszty zakupu benzyny Pb95 o 25 zł/m³. Identyczne, zniżkowe trendy obserwujemy przy benzynie premium (Pb98) – spadek o 22 zł/m³ w Orlenie i 24 zł/m³ w Aramco. BP Europa do momentu przygotowania raportu nie opublikowało nowych cenników na wtorek, zatrzymując się na notowaniach z soboty.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Zawirowania, z którymi mamy dziś do czynienia w cennikach hurtowych, to bezpośrednie odzwierciedlenie ekstremalnych uwarunkowań makroekonomicznych i geopolitycznych. Ropa naftowa Brent kontynuuje dynamiczne wzrosty, osiągając już poziom 111,11 USD za baryłkę – to potężny, ponad 82-procentowy skok od początku roku. Ten silny trend jest napędzany eskalacją napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, rosnącymi obawami o stabilność dostaw przez Cieśninę Ormuz oraz groźbą ataków na infrastrukturę wydobywczą. Dodatkową presję podażową sztucznie podtrzymuje swoimi limitami kartel OPEC+.
Sytuację na polskim rynku dodatkowo pogarsza fatalny układ walutowy. Złoty systematycznie traci wobec dolara amerykańskiego – aktualny kurs USD/PLN wynosi 3,9445, co oznacza osłabienie krajowej waluty o blisko 10% od początku roku. Połączenie drogiego surowca i mocnego dolara to klasyczny efekt podwójnego uderzenia w koszty zakupu, generujący gigantyczną presję na polskie rafinerie. W odpowiedzi na tę sytuację na szczeblu państwowym wprowadzono powrót do tzw. tarczy ochronnej (program CPN), redukując akcyzę oraz obniżając podatek VAT na paliwa z 23% do 8%. I choć doraźnie ratuje to portfele klientów stacji detalicznych, w żadnym stopniu nie zdejmuje gigantycznych obciążeń z hurtowni i producentów. Pamiętajmy przy tym, że zmiany z rynku hurtowego docierają na dystrybutory detaliczne z kilkudniowym opóźnieniem.
Dzisiejsze, drastyczne podwyżki w cennikach hurtowych diesla oznaczają, że kierowcy powinni spodziewać się wyższych kosztów tankowania oleju napędowego na stacjach jeszcze w tym tygodniu, z kolei dzisiejsze minimalne obniżki w hurcie benzyny prawdopodobnie zostaną zupełnie zatarte przez rynkowe marże.
Treść stworzona przy użyciu AI.