Ceny hurtowe paliw na 28.10.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Ostatnie dni października przynoszą rynkowi hurtowemu mieszane nastroje. Mimo niezwykle trudnej sytuacji na rynkach makroekonomicznych, dostawcy zdecydowali się dziś na korekty cenników, realizując odmienne strategie dla poszczególnych frakcji. Prezentujemy aktualne stawki netto na polskim rynku hurtowym.
- Orlen: Pb95 - 5746 zł/m³, Pb98 - 6525 zł/m³, ON - 7293 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 5758 zł/m³, Pb98 - 6537 zł/m³, ON - 7299 zł/m³
- BP Europa: Pb95 - 5746 zł/m³, Pb98 - 6525 zł/m³, ON - 7293 zł/m³
Zestawienie dzisiejszych stawek jasno pokazuje, że najkorzystniejsze warunki zakupowe dla podstawowej benzyny Pb95, benzyny premium Pb98 oraz oleju napędowego (ON) oferują wspólnie Orlen oraz BP Europa. Aramco wyceniło dziś wszystkie swoje główne paliwa nieznacznie drożej od rynkowych rywali.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Analizując dzisiejsze cenniki w zestawieniu z dniem wczorajszym (27 października), wyraźnie widać dwukierunkowy trend na rynku. Dla oleju napędowego oraz podstawowej benzyny Pb95 dostawcy zastosowali zauważalne obniżki. W przypadku Pb95 cięcia wyniosły 18 zł/m³ (1,8 gr na litrze) u Orlenu i BP oraz 12 zł/m³ (1,2 gr/l) w Aramco. Olej napędowy potaniał z kolei o 71 zł/m³ (7,1 gr/l) na giełdzie Orlenu i BP oraz o 72 zł/m³ (7,2 gr/l) u Aramco, co czyni saudyjskiego dostawcę liderem dzisiejszych obniżek w segmencie diesla.
Zupełnie odmienną dynamikę obserwujemy w segmencie benzyny Pb98, gdzie hurtownie zafundowały gigantyczne podwyżki. Aramco (lider wzrostów w tej kategorii) podniosło cenę aż o 127 zł na metrze sześciennym (12,7 gr/l), a Orlen i BP zrewidowały stawki w górę o 120 zł/m³ (12 gr/l). W perspektywie minionego tygodnia dostrzegamy ogromną zmienność cen – po wzrostach notowanych jeszcze 24 października, ceny na chwilę spadły, aby dziś ponownie ulec silnemu przetasowaniu. Ta szarpana, nieprzewidywalna dynamika doskonale odzwierciedla nerwowość na światowych rynkach i brak stabilnego gruntu do planowania zakupów.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Dzisiejsze zróżnicowane zmiany w hurcie to zaledwie chwilowe wahnięcie w obliczu potężnej presji wzrostowej, jaka ciąży na globalnym i krajowym rynku. Notowania ropy naftowej Brent znajdują się w zdecydowanym trendzie rosnącym, przekraczając już pułap 111,60 USD za baryłkę. Oznacza to dramatyczne podwyżki rzędu 31% w zaledwie trzy miesiące i gigantyczne 83% od początku roku. Eskalacja konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, w tym narastające obawy o bezpieczeństwo irańskiej infrastruktury naftowej oraz ryzyko zablokowania szlaków transportowych w Cieśninie Ormuz, wywindowały potężną premię za ryzyko. Jak wskazują analitycy m.in. banku UBS, ten czynnik dominuje nad wszelkimi obawami o słabnący popyt, i bez przełomu dyplomatycznego ropa pozostanie trwale powyżej bariery 110 USD.
Co gorsza, globalne zawirowania surowcowe potęguje fatalna dla Polski sytuacja na rynku walutowym. Złoty od dłuższego czasu bardzo traci do dolara, a kurs pary USD/PLN dobija właśnie do maksimów na poziomie niemal 3,96 zł, co oznacza stratę polskiej waluty o ponad 10% od początku roku. Ponieważ krajowe rafinerie kupują ropę i rozliczają się w dolarach, ekstremalnie mocna waluta USA działa jak rynkowa dźwignia, drastycznie mnożąca koszty importu. Z powodu tych właśnie gigantycznych kosztów w hurcie zaktualizowany musiał zostać państwowy pakiet osłonowy "Ceny Paliw Niżej" (CPN), co ostatecznie wyrzuciło detaliczną cenę diesla powyżej psychologicznej bariery 8 zł za litr.
Warto pamiętać, że wszelkie zmiany w cennikach hurtowych przenoszą się na pylony stacji z opóźnieniem. Dzisiejsze obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na wyhamowanie drastycznych podwyżek cen diesla i podstawowej benzyny na stacjach w tym tygodniu. Analitycy ostrzegają jednak, że dopóki nie opadnie napięcie wojenne na giełdach naftowych i nie odwróci się trend osłabiający złotego, nie ma przestrzeni na zauważalne, długoterminowe obniżki.
Treść stworzona przy użyciu AI.