Ceny hurtowe paliw na 29.08.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Koniec tygodnia przynosi wyraźną dynamikę wzrostową na rynku hurtowym. Po kilku dniach spadków cen oleju napędowego, dzisiejsze tabele wiodących dostawców świecą na czerwono, sygnalizując wyższe koszty zakupu dla operatorów stacji. Sytuacja dotyczy również benzyny, która drożeje drugi dzień z rzędu. Poniżej prezentujemy dzisiejsze stawki netto (w zł/m³, w temperaturze referencyjnej 15°C) u poszczególnych graczy:
- Orlen: Pb95 - 5910 zł/m³, Pb98 - 6678 zł/m³, ON - 6519 zł/m³
- Aramco: Pb95 - 5916 zł/m³, Pb98 - 6682 zł/m³, ON - 6519 zł/m³
- BP Europa (dane z 28.08.2026): Pb95 - 5845 zł/m³, Pb98 - 6608 zł/m³, ON - 6470 zł/m³
Analizując zaktualizowane na dzień dzisiejszy cenniki czołowych krajowych producentów, najtańszą benzynę (zarówno Pb95, jak i Pb98) oferuje dziś Orlen. Z kolei w przypadku oleju napędowego (ON) stawki u obu największych graczy – Orlenu i Aramco – wyrównały się do co do złotówki. Cennik BP Europa z wczorajszą datą jest niższy, jednak brakuje w nim zaktualizowanych stawek na dzisiejszy poranek.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejszy dzień to czas solidnych korekt w górę. Liderem dzisiejszych podwyżek jest Aramco Poland. W stosunku do wczorajszych notowań, ten dostawca podniósł cenę benzyny Pb95 aż o 70 zł/m³, a szlachetniejszej odmiany Pb98 o 74 zł/m³ (co przekłada się na około 7,4 grosza na litrze w hurcie netto). Olej napędowy podrożał tam o 51 zł/m³. Orlen nie pozostał daleko w tyle – płocki koncern zwiększył ceny Pb95 o 65 zł/m³, Pb98 o 70 zł/m³, a oleju napędowego o 49 zł/m³.
Te wyraźne podwyżki zmieniają obraz rynku, szczególnie w przypadku oleju napędowego. Jeszcze 22 sierpnia diesel kosztował w hurcie średnio ponad 6740 zł/m³ i niemal przez cały tydzień sukcesywnie taniał, spadając wczoraj do ok. 6470 zł/m³. Dzisiejsze uderzenie w górę na poziom 6519 zł/m³ brutalnie przerywa ten optymistyczny trend. Z kolei benzyna Pb95, po minimalnych zniżkach w połowie tygodnia (okolice 5785 zł/m³), notuje właśnie drugi dzień mocnych wzrostów.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Aby zrozumieć dzisiejszą sytuację, trzeba spojrzeć na szeroki kontekst rynkowy, który obecnie przypomina przeciąganie liny. Z jednej strony na globalnych rynkach naftowych trwa korekta spadkowa. Ropa Brent staniała o ponad 5 procent w ciągu tygodnia, osiągając poziom 88,28 USD za baryłkę. Inwestorzy uspokojeni dyplomatycznymi działaniami USA wobec Iranu mniej obawiają się eskalacji na Bliskim Wschodzie, a od września OPEC+ zacznie systematycznie luzować cięcia, pompując na rynek dodatkowe 188 tysięcy baryłek dziennie. To powinno zwiastować drastyczne obniżki na pylonach.
Z drugiej jednak strony, polskie rafinerie muszą mierzyć się ze słabnącym złotym. Amerykańska waluta, w której rozliczane są zakupy surowca, umocniła się o blisko 1,5 proc. w minionym tygodniu, a kurs USD/PLN przebił 3,7488. To właśnie ten czynnik walutowy działa niczym tarcza hamująca większe spadki w hurcie i prowokuje podwyżki takie jak dzisiejsza.
Prawdziwym wstrząsem dla polskiego rynku będzie jednak to, co wydarzy się w kraju. Wraz z końcem sierpnia 2026 roku wygasa tarcza osłonowa Ceny Paliwa Niżej (CPN 2.0). Oznacza to koniec odgórnych limitów cen detalicznych narzucanych stacjom oraz drastyczny, mechaniczny powrót stawki VAT z obecnych 8 proc. do bazowych wartości. To ogromna i gwałtowna presja fiskalna, która nakłada się na dzisiejsze wzrosty w cennikach hurtowych rafinerii.
Dzisiejsze podwyżki w hurcie, w połączeniu z nieuchronnym wygaszeniem programu CPN 2.0 na koniec miesiąca oznaczają, że kierowcy muszą przygotować się na skokowy, bolesny wzrost cen na stacjach paliw już w pierwszych dniach września.