Ceny hurtowe paliw na 29.09.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Wtorkowa sesja na polskim rynku hurtowym upływa pod znakiem bardzo silnych obniżek po weekendowej przerwie. Poniżej prezentujemy zestawienie dzisiejszych cen netto dla podstawowych paliw (w PLN/m³, wartości dla temperatury referencyjnej 15°C, z uwzględnieniem akcyzy i opłaty paliwowej):
- Orlen: Pb95 - 6260 zł, Pb98 - 7053 zł, ON - 7363 zł
- Aramco: Pb95 - 6259 zł, Pb98 - 7052 zł, ON - 7364 zł
- BP Europa: Pb95 - 6260 zł, Pb98 - 7053 zł, ON - 7363 zł
Z analizy dzisiejszych ofert wynika, że minimalnie najtańszą benzynę (Pb95 oraz Pb98) znajdziemy dzisiaj w ofercie Aramco, które przebiło cenniki Orlenu i BP o równą złotówkę na metrze sześciennym. Odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku oleju napędowego (ON) – w tej kategorii najtańszy diesel oferują dziś wspólnie Orlen oraz BP Europa.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Obserwujemy dziś wyraźną kontynuację trendu spadkowego, który zapoczątkowano tuż po osiągnięciu lokalnych maksimów 25 września. Wszyscy trzej główni gracze zdecydowali się na odczuwalne cięcia w relacji do cenników obowiązujących jeszcze 26 września.
Najgłębszych korekt dokonało dzisiaj Aramco, które obniżyło hurtową cenę benzyny Pb95 o 101 zł/m³ (co przekłada się na ponad 1 grosz na litrze w hurcie), Pb98 o 118 zł/m³, a oleju napędowego o 80 zł/m³. Orlen i BP Europa podążają tym samym śladem, wprowadzając niemal identyczne cięcia: Pb95 staniało u nich o 98 zł/m³, Pb98 o 115 zł/m³, a diesel (ON) o 79 zł/m³. Warto podkreślić dynamikę ostatnich kilku dni – od piątku (25.09) ceny najpopularniejszej benzyny spadły już łącznie o około 210 zł na metrze sześciennym u każdego z dostawców.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Dzisiejsze potężne cięcia w hurcie to anomalia, która stanowi niezwykle miłe zaskoczenie dla portfeli kierowców, biorąc pod uwagę panujące na świecie trendy makroekonomiczne. Globalny rynek jest obecnie niezwykle niespokojny. Notowania ropy Brent ocierają się o barierę 100 dolarów za baryłkę (obecnie 99,35 USD), co stanowi wzrost aż o 35% w ciągu trzech miesięcy i potężne 63% od początku roku. Winne temu są rosnące napięcia geopolityczne, impas na linii USA-Iran, zagrożenie dla dostaw przez Cieśninę Ormuz, a także szokujące wyjście ZEA z kartelu OPEC+, co potęguje obawy o podaż i całkowicie ignoruje wiadomości o naprawach rurociągów w Arabii Saudyjskiej.
Dodatkowym balastem dla polskich rafinerii jest pikujący kurs złotego. USD/PLN osiągnął już 3,8469, rosnąc o ponad 2,6% w ciągu miesiąca. Rozliczanie ropy w dolarach w połączeniu ze słabnącą walutą to książkowy mnożnik kosztów, co wedle wszelkich ekspertyz analityków powinno tworzyć olbrzymią presję na podwyżki hurtowe w Polsce (w tym uderzać przede wszystkim w obarczony strukturalnym niedoborem w Europie olej napędowy). Obniżki, które obserwujemy dzisiaj w cennikach, mogą być więc tylko chwilową ulgą przed uderzeniem rynkowych realiów i koniecznością przerzucenia ogromnych kosztów na rynek krajowy. Mechanizm transmisji cen z hurtu na stacje działa jednak z opóźnieniem.
Dzisiejsze obniżki w cennikach hurtowych dają nadzieję na tańsze tankowanie diesla i benzyny na stacjach detalicznych jeszcze w tym tygodniu.
Treść stworzona przy użyciu AI.