Hakerzy polują na dane medyczne Polaków. Trzy wielkie ataki w ciągu kilku tygodni

To może budzić niepokój milionów pacjentów. W ciągu zaledwie kilku tygodni doszło do trzech poważnych incydentów związanych z bezpieczeństwem danych w sektorze medycznym. Sprawy dotyczą Enel-Med, systemu Medyc firmy Qbusoft oraz MyDr. W dwóch przypadkach skala potencjalnego wycieku może być liczona w milionach osób. Sprawą zajmują się służby i instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo.

Mężczyzna w kominiarce zagląda przez ramię kobiecie przy laptopie. O atakach hakerskich przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Canva.com Zdjęcie poglądowe

Cyberprzestępcy wzięli na celownik medycynę

Dane o zdrowiu są jednymi z najbardziej wrażliwych informacji, jakie przechowują firmy i placówki medyczne. Nic dziwnego, że właśnie ten sektor stał się atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców.

NASK analizuje trzy incydenty, do których doszło w ostatnich tygodniach. Chodzi o ataki związane z Enel-Med, Qbusoft i MyDr. Daria Tomczuk z NASK zwróciła uwagę, że sektor medyczny jest szczególnie narażony ze względu na ogromną ilość wrażliwych danych przechowywanych w systemach.

Atak na Enel-Med

Najnowsza sprawa dotyczy Enel-Med. 24 września ta firma wykryła cyberatak, podczas którego nieuprawnione osoby uzyskały dostęp do części danych pacjentów.

Spółka uruchomiła procedury bezpieczeństwa i zgłosiła incydent m.in. Centralnemu Biuru Zwalczania Cyberprzestępczości, CSIRT CeZ, CERT Polska oraz Urzędowi Ochrony Danych Osobowych.

Według najnowszych informacji naruszenie może dotyczyć około 3 proc. bazy pacjentów, czyli – według doniesień – około 20 tys. osób. Firma zapewnia, że atak został szybko wykryty i przerwany, a jej placówki działają normalnie.

Nawet 5 milionów osób w sprawie systemu Medyc

Jeszcze większa jest sprawa dotycząca aplikacji Medyc firmy Qbusoft. System służy m.in. do obsługi placówek medycznych, rejestracji pacjentów, wystawiania e-recept i prowadzenia dokumentacji.

Według ustaleń serwisów CyberDefence24 i Zaufana Trzecia Strona cyberatak mógł doprowadzić do kradzieży danych nawet 5 mln osób. Skala incydentu jest jednak nadal ustalana. Qbusoft potwierdził, że cyberprzestępcy uzyskali dane pacjentów.

Sprawę bada Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Prezes UODO zapowiedział również kontrolę firmy.

Dodatkowym problemem jest to, że według informacji przekazanych przez ministra cyfryzacji, Qbusoft nie zgłosił incydentu do CERT Polska ani CSIRT CeZ.

Wcześniej zaatakowano MyDr

To nie pierwszy tak duży problem w ostatnich tygodniach. W sierpniu ujawniono atak na systemy MyDr, dostawcy oprogramowania wykorzystywanego przez placówki medyczne.

Wyciekły m.in. informacje dotyczące leków i recept. Dane miały dotyczyć około 12 tys. podmiotów medycznych, a skala potencjalnie naruszonych danych była szacowana na blisko 19 mln Polaków.

Sprawą zajmuje się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Czy za atakami stoją ci sami hakerzy?

Pojawiły się informacje, że za atakiem na Medyc mogą stać te same osoby, które wcześniej zaatakowały MyDr. Taką ocenę przedstawił Adam Haertle, redaktor naczelny Zaufanej Trzeciej Strony.

Na razie nie jest to jednak ostatecznie potwierdzone przez służby. Śledztwa dotyczące cyberataków nadal trwają.

Jeśli rzeczywiście za kilkoma incydentami stoi ta sama grupa, sprawa byłaby jeszcze poważniejsza. Połączenie różnych baz danych może bowiem pozwolić na stworzenie bardzo szczegółowych profili osób – zawierających nie tylko dane identyfikacyjne, ale także informacje o leczeniu i zdrowiu.

Państwo chce sprawdzić zabezpieczenia

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przyznał, że aktywność cyberprzestępców w sektorze medycznym rośnie. Po kolejnych atakach instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo mają mocniej kontrolować sposób zabezpieczania danych pacjentów.

Po wcześniejszym ataku na MyDr UODO zapowiadał szerszą kontrolę podmiotów sektora ochrony zdrowia. Urząd chce sprawdzić, jak placówki chronią informacje o pacjentach.

Dla zwykłego pacjenta sprawa jest szczególnie poważna. Hasło można zmienić, kartę zastrzec, a numer telefonu wymienić. Danych o przebytym leczeniu czy historii chorób nie da się jednak po prostu „wymienić”. Dlatego zabezpieczenie takich informacji jest jednym z największych wyzwań dla cyfrowej ochrony zdrowia. 

Atak hakerski z elektrycznych szczoteczek | PORANEK ESKA
QUIZ. Te polskie słowa prawie wyszły z użycia. Czy wiesz, co oznaczają?
Pytanie 1 z 10
Absztyfikant to:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki