- Sprawdź na bezpiecznedane.gov.pl, czy Twój numer PESEL znalazł się wśród danych 19 milionów Polaków, które wyciekły z firmy MyDr.
- Wyciek z systemu MyDr, używanego przez 12 tys. placówek medycznych, dotyczy m.in. informacji o lekach i receptach.
- Zastrzeż swój PESEL i stosuj silne hasła, aby chronić się przed potencjalnymi konsekwencjami wycieku danych.
- Rząd zapowiada zaostrzenie odpowiedzialności dla podmiotów przetwarzających dane medyczne, a UODO skontroluje MyDr.
Sprawdź, czy Twoje dane wyciekły po ataku na MyDr
W odpowiedzi na cyberatak Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło narzędzie, które pozwala każdemu obywatelowi na szybką weryfikację. Na rządowej stronie bezpiecznedane.gov.pl można sprawdzić, czy nasz numer PESEL znalazł się w bazie danych, do której dostęp uzyskali hakerzy. Logowanie do serwisu jest możliwe za pomocą aplikacji mObywatel, profilu zaufanego, bankowości elektronicznej lub e-dowodu.
Administratorzy strony podkreślają, że choć doszło do przełamania zabezpieczeń, służby jak dotąd nie stwierdziły upublicznienia danych. – Z uwagi na dobro obywateli – prewencyjnie przekazujemy jednak informację, czyje numery PESEL znalazły się w wycieku – czytamy w oficjalnym komunikacie. Należy pamiętać, że serwis informuje wyłącznie o obecności numeru PESEL w wycieku. Szczegółowych informacji o zakresie pozostałych danych (np. o lekach) może udzielić wyłącznie ich administrator, czyli konkretna przychodnia lub gabinet lekarski.
Zainteresowanie serwisem jest na tyle duże, że w sobotę (29 sierpnia) w godzinach popołudniowych trzeba było czekać w kolejce.
Ministerstwo Zdrowia poleciło, żeby bez względu na to, czy nasze dane wyciekły, czy nie, stosować podstawowe zasady cyberbezpieczeństwa. Chodzi o zastrzeżenie numeru PESEL, stosowanie mocnych i różnych haseł, oraz korzystanie z uwierzytelniania wieloskładnikowego. Warto też zachować ostrożność wobec podejrzanych wiadomości e-mail, SMS-ów i połączeń telefonicznych nakłaniających do podawania danych.
