Ceny hurtowe paliw na 31.07.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Ostatni dzień miesiąca przyniósł delikatne korekty w cennikach głównych dostawców operujących na polskim rynku, potwierdzając tym samym wariant dynamiczny, choć zróżnicowany pod kątem rodzajów paliw.
- Orlen: Pb95 – 5788 zł/m³, Pb98 – 6489 zł/m³, ON – 6669 zł/m³
- Aramco: Pb95 – 5786 zł/m³, Pb98 – 6487 zł/m³, ON – 6660 zł/m³
- BP Europa (najnowsze dane z 30.07.2026): Pb95 – 5794 zł/m³, Pb98 – 6496 zł/m³, ON – 6656 zł/m³
Z dzisiejszego, porannego zestawienia uaktualnionych cenników wynika, że najtańszą benzynę Pb95 i Pb98, a także najtańszy olej napędowy (ON) oferuje dzisiaj Aramco. Konkurent z Płocka, Orlen, wycenił swoje paliwa nieznacznie drożej, ustępując liderowi zaledwie o kilka złotych na metrze sześciennym.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Po dość widocznych podwyżkach zanotowanych między 29 a 30 lipca, dzisiejsza sesja oznacza zmianę kierunku, jednakże wyłącznie w przypadku benzyn. Zarówno Orlen, jak i Aramco zdecydowały się na korekty w dół. W obu przypadkach benzyna Pb95 staniała o 6 zł na 1000 litrów (spadek z 5794 zł u Orlenu i 5792 zł w Aramco), natomiast szlachetniejsza odmiana Pb98 staniała o 7 zł na metrze sześciennym. Zmiany te oznaczają obniżki rzędu niespełna 1 grosza na litrze.
Diametralnie inaczej wygląda dzisiejsza dynamika w segmencie oleju napędowego, gdzie rafinerie wciąż podnoszą stawki. Liderem dzisiejszych podwyżek zostało Aramco, które podniosło cenę diesla aż o 14 zł/m³ w ujęciu dobowym. Niewiele mniejszego ruchu dokonał Orlen, windując cenę ON w górę o 13 zł na 1000 litrów. Ze względu na brak aktualizacji, w zestawieniu dynamiki dziennej pominęliśmy BP Europa, które bazuje na wczorajszym cenniku.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Bieżące ruchy w hurcie można odczytywać jako początkową reakcję na skomplikowaną układankę makroekonomiczną. Notowania ropy naftowej Brent przechodzą potężną korektę. Choć dzisiejsza cena baryłki na poziomie 85,44 USD wciąż oznacza ponad 40-procentowy wzrost od początku roku (spowodowany napięciami na Bliskim Wschodzie, atakami na Morzu Czerwonym i cięciami w ramach OPEC+), to w ciągu zaledwie tygodnia surowiec potaniał o imponujące 15,44%. Tak drastyczne tąpnięcie analitycy wiążą z wygasaniem premii za ryzyko geopolityczne, brakiem zakłóceń w dostawach tankowców oraz strachem przed mniejszym popytem w Chinach.
Krajowym rafineriom, a co za tym idzie importerom, niezwykle sprzyja także sytuacja walutowa. Mimo kosmetycznego (0,19%) wzrostu kursu USD/PLN na dzisiejszej sesji do pułapu 3,7446, w perspektywie tygodniowej złoty umocnił się o 1,66%. Kurs trwale utrzymujący się poniżej psychologicznej bariery 3,80 zł skutecznie amortyzuje koszty zakupów rynkowych.
To kluczowe informacje, biorąc pod uwagę panującą do niedawna drożyznę na stacjach detalicznych. Pod koniec lipca – m.in. w efekcie wcześniejszej drogiej ropy oraz wygaśnięcia rządowego pakietu osłonowego "CPN" – olej napędowy przebił granicę 8 zł/l, a benzyna Pb95 poziom 7,50 zł/l. Rynek detaliczny zawsze reaguje na zmiany hurtowe i giełdowe z pewnym opóźnieniem. Dzisiejsze pierwsze obniżki w cennikach hurtowych benzyn, wynikające z silnej światowej przeceny ropy i sprzyjających notowań złotego, dają nadzieję na szybkie zahamowanie podwyżek na stacjach paliw w najbliższych dniach.