- Okulary przeciwsłoneczne Emmanuela Macrona z Davos, noszone z powodu chorego oka, stały się hitem, prowadząc do wzrostu akcji producenta o ponad 50% i awarii jego strony internetowej.
- Model "awiatorów" francuskiej marki Henri Jullien, należącej do iVision Tech, kosztuje 650 euro i jest obecnie jedynym produktem dostępnym na uproszczonej stronie producenta.
- Wzrost popularności okularów Macrona przełożył się na zwiększenie wartości rynkowej włoskiej firmy iVision Tech o około 4 miliony dolarów.
- Nietypowe zachowanie prezydenta, noszącego ciemne okulary w pomieszczeniu, wzbudziło szerokie zainteresowanie, w tym komentarze Donalda Trumpa i porównania do filmu "Top Gun"
Efekt Macrona: jak jedne okulary wywołały giełdowe szaleństwo?
Wystąpienie prezydenta Francji na forum w Davos przyniosło nieoczekiwane zyski włoskiemu koncernowi iVision Tech. To właśnie on jest właścicielem francuskiej marki Henri Jullien, której okulary nosił Emmanuel Macron. Reakcja rynku była natychmiastowa i spektakularna. Jak zauważyła agencja Reutera, gwałtowny wzrost zainteresowania produktem przełożył się bezpośrednio na wyniki finansowe. Po wystąpieniu Emmanuela Macrona w Davos akcje spółki iVision Tech, właściciela marki, wzrosły o ponad 50 procent, a jej wartość rynkowa powiększyła się o ok. 3,5 miliona euro (prawie 4 mln dolarów).
Prezes iVision Tech, Stefano Fulchir, w rozmowie z agencją Reutera przyznał, że był to prawdziwy „efekt wow na akcjach”. To jednak nie koniec. Strona internetowa producenta zanotowała miliony odsłon w bardzo krótkim czasie, co doprowadziło do jej całkowitej awarii. Firma została zmuszona do błyskawicznego uruchomienia uproszczonej wersji witryny, na której dostępny był wyłącznie model noszony przez francuskiego przywódcę.
Ile kosztują okulary prezydenta Francji i gdzie je kupić?
Choć Pałac Elizejski oficjalnie nie ujawnił nazwy producenta, media szybko zidentyfikowały słynny model. Okazało się, że Emmanuel Macron wybrał okulary przeciwsłoneczne typu „awiator”, które przez swój design przywodziły na myśl kultowy film „Top Gun”. Chodzi o model Pacific S01 francuskiej marki Henri Jullien, za który na stronie producenta trzeba zapłacić 659 euro, czyli ponad dwa i pół tysiąca złotych. Mimo wysokiej ceny, produkt stał się absolutnym bestsellerem, a jego popularność przerosła najśmielsze oczekiwania twórców. Zainteresowanie było tak duże, że jedynym sposobem na obsłużenie klientów stała się wspomniana, tymczasowa strona internetowa.
Dlaczego Emmanuel Macron nosi okulary przeciwsłoneczne?
Nietypowy, jak na oficjalne wystąpienie w zamkniętym pomieszczeniu, element garderoby prezydenta Francji wzbudził ciekawość na całym świecie. Skomentował go nawet były prezydent USA Donald Trump, pytając żartobliwie: „Co tu się do diabła stało?”. Powodem, dla którego prezydent Francji zdecydował się na okulary przeciwsłoneczne w zamkniętym pomieszczeniu, było zakrwawione oko. Już kilka dni wcześniej Macron pojawił się publicznie z widocznym urazem, za który przepraszał, jednocześnie zapewniając, że nie dolega mu nic poważnego. Okulary miały więc po prostu zasłonić nieestetyczny wygląd. Zdaniem części obserwatorów, jego wizerunek w „awiatorach” stał się nieoczekiwanie symbolem pewności siebie, a nawet – jak sugerowały niektóre media – cichego sprzeciwu Paryża wobec polityki Waszyngtonu.
Polecany artykuł:
