- Ekonomistka PKO BP prognozuje wzrost inwestycji o 12% w tym roku, co przełoży się na wzrost gospodarczy na poziomie 3,7%.
- Głównymi filarami wzrostu inwestycji są środki z KPO, transformacja energetyczna, zbrojenia i automatyzacja.
- Premier Tusk zapowiedział „turbo przyspieszenie gospodarcze” w 2026 roku, z niemal 10% wzrostem inwestycji, wspierane przez środki unijne.
- Dalsza deregulacja, osobiste konta inwestycyjne i ekosystem start-upów mają wzmocnić aktywność inwestycyjną sektora prywatnego.
Jaka jest prognoza gospodarcza na 2026 rok?
Premier Donald Tusk podczas konferencji na Giełdzie Papierów Wartościowych zapowiedział, że rok 2026 przyniesie „turbo przyspieszenie gospodarcze” i wzrost inwestycji o blisko 10 proc. Okazuje się jednak, że analitycy rynkowi są jeszcze większymi optymistami.
Ekspertka PKO BP Marta Petka-Zagajewska, komentując plany rządu, przedstawiła jeszcze lepsze szacunki. Ekonomistka ocenia, że wzrost inwestycji w Polsce w 2026 roku może sięgnąć nawet 12 proc., co jest prognozą jeszcze lepszą niż rządowe zapowiedzi. – Nasza prognoza jest nawet wyższa i zakłada, że inwestycje w tym roku wzrosną o 12 proc. – powiedziała PAP ekonomistka PKO BP Marta Petka-Zagajewska.
Większe inwestycje to jedno, ale co z całą gospodarką? Tutaj również liczby wyglądają obiecująco. Najnowsza prognoza gospodarcza 2026, przedstawiona przez ekspertkę PKO BP, zakłada, że polskie PKB urośnie o 3,7 proc., z realną szansą na jeszcze lepszy wynik. To wyraźny sygnał, że po okresie spowolnienia czeka nas solidne ożywienie.
Co napędzi wzrost inwestycji w Polsce?
Tak optymistyczne prognozy nie biorą się znikąd. Kluczowym czynnikiem, który ma rozruszać polską gospodarkę, są pieniądze z Unii Europejskiej. Zdaniem Marty Petki-Zagajewskiej jednym z głównych filarów wzrostu będzie „skumulowane w czasie wykorzystanie środków, które napływają do Polski w ramach KPO”. Mówiąc prościej, odblokowane fundusze zaczną w końcu szerokim strumieniem płynąć do firm i na publiczne projekty.
Pieniądze te nie zostaną wydane przypadkowo. Znamy już trzy główne obszary, które pochłoną największą część funduszy. To one mają być kołem zamachowym dla całej gospodarki.
Główne kierunki inwestycyjne to:
- transformacja energetyczna,
- zbrojenia,
- automatyzacja w firmach.
To właśnie te trzy sektory mają być głównymi beneficjentami funduszy, które zapewnią tak dynamiczny wzrost inwestycji w Polsce. Skoncentrowanie się na energetyce, obronności i nowoczesnych technologiach ma nie tylko pobudzić gospodarkę w krótkim terminie, ale także zwiększyć jej konkurencyjność na lata.
