Jeden podpis Nawrockiego i Polacy zyskają do 100 tys. zł! Domański: nie ma podstaw do weta

Karol Nawrocki ma w rękach ustawę, która może zmienić sposób oszczędzania milionów Polaków. OKI ma pozwolić inwestować do 100 tys. zł bez podatku Belki. BM PKO BP policzyło już skalę: do 2031 r. na nowych kontach może znaleźć się aż 196 mld zł. Andrzej Domański przekonuje, że powodów do weta nie ma.

Karol Nawrocki
Autor: Wikipedia/ CC BY-SA 4.0
  • Polacy stoją u progu rewolucji w oszczędzaniu: Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) ma umożliwić inwestowanie do 100 000 zł rocznie bez podatku Belki.
  • Projekt zyskał ogromne poparcie parlamentu, a analitycy prognozują, że na nowych kontach do 2031 roku może zgromadzić się blisko 200 miliardów złotych.
  • Prezydent Karol Nawrocki ma teraz kluczową decyzję w sprawie OKI – dowiedz się, jak te zmiany mogą wpłynąć na Twoje finanse już od 2027 roku.

Osobiste Konto Inwestycyjne jest o krok od wejścia w życie. Projekt przeszedł przez parlament z bardzo szerokim poparciem – w Sejmie „za” zagłosowało 427 z 433 uczestniczących w głosowaniu posłów, a Senat nie wniósł do ustawy poprawek. Teraz wszystko zależy od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego. Jeśli ustawa zostanie podpisana, nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański nie ukrywa, że liczy na zielone światło ze strony Pałacu Prezydenckiego. Podczas wystąpienia na warszawskiej giełdzie argumentował, że projekt został przygotowany po konsultacjach i zdobył poparcie daleko wykraczające poza obóz rządzący.

Moją rolą jako ministra było dostarczyć optymalne rozwiązanie. Ustawa uzyskała miażdżące poparcie w Sejmie. To pokazuje, że to dobre narzędzie, uwzględnialiśmy głosy różnych stron i nie widzę podstaw do wetowania tego projektu – mówił Andrzej Domański.

Nawet 2,8 mln kont. BM PKO BP policzyło, co może się wydarzyć

Skala zainteresowania OKI może być ogromna. Pokazują to prognozy Biura Maklerskiego PKO BP. Analitycy zakładają, że już w pierwszym roku działania programu Polacy mogą otworzyć około 800 tys. rachunków. W 2028 r. liczba kont miałaby wzrosnąć do 1,6 mln, rok później do 2,1 mln, w 2030 r. do 2,6 mln, a w 2031 r. sięgnąć 2,8 mln.

Jeszcze bardziej przemawiają do wyobraźni pieniądze, które mogą znaleźć się na tych rachunkach. Według prognozy skumulowana wartość aktywów OKI może wynieść około 24 mld zł w pierwszym roku funkcjonowania programu, 64 mld zł w 2028 r. i 105 mld zł w 2029 r. Dwa lata później mówimy już o 196 mld zł. Sam roczny napływ środków na OKI w 2031 r. szacowany jest na około 40 mld zł. Z tego około 13 mld zł może zostać skierowane bezpośrednio lub poprzez fundusze na rynek akcji, a około 9,7 mld zł – w krajowe spółki.

To pokazuje, że stawką w decyzji dotyczącej OKI nie jest wyłącznie nowa ulga dla indywidualnych inwestorów. Rząd liczy, że pieniądze Polaków staną się dodatkowym paliwem dla krajowego rynku kapitałowego.

Domański chce ruszyć pieniądze Polaków

Andrzej Domański przekonuje, że uruchomienie OKI może pomóc w realizacji znacznie większego planu – zwiększenia udziału krajowego kapitału w finansowaniu polskich przedsiębiorstw.

Uważam, że to jest bardzo dobry moment dla polskiej giełdy i dobry moment na to, by kapitał Polaków pracował dla polskiej gospodarki – mówił minister.

Według przedstawionych przez niego szacunków do 2030 r. OKI może skierować na GPW około 25 mld zł, a do 2040 r. nawet 74 mld zł. Minister argumentował, że większy udział krajowego kapitału powinien zwiększyć stabilność rynku i zmniejszyć jego zależność od inwestorów zagranicznych.

To szczególnie istotne, gdy spojrzymy na sposób, w jaki Polacy obecnie lokują oszczędności. Z danych BM PKO BP i Eurostatu wynika, że w porównaniu z mieszkańcami największych gospodarek zachodniej Europy znacznie większą rolę odgrywają u nas depozyty i gotówka, a zdecydowanie mniejszą akcje, fundusze inwestycyjne oraz produkty emerytalne.

Według danych przedstawionych przez BM PKO BP polskie gospodarstwa domowe mają około 5 proc. swoich aktywów finansowych ulokowanych w akcjach. Łączny udział akcji, funduszy oraz produktów emerytalnych i ubezpieczeniowych wynosi około 27 proc., podczas gdy w strefie euro to 56 proc. I właśnie tę strukturę OKI ma stopniowo zmieniać.

100 tys. zł bez podatku Belki. Ale zasady mają znaczenie

Największym magnesem dla przyszłych posiadaczy OKI ma być preferencja podatkowa. Aktywa o wartości do 100 tys. zł mają być zwolnione z 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych, czyli podatku Belki. W przypadku małżeństwa posiadającego dwa oddzielne rachunki dawałoby to łącznie 200 tys. zł objętych preferencją.

Nie oznacza to jednak, że całe 100 tys. zł będzie można dowolnie rozdzielić pomiędzy wszystkie dostępne instrumenty. Do 25 tys. zł będzie można przeznaczyć na lokaty bankowe oraz detaliczne obligacje skarbowe. Pozostałą część limitu będzie można inwestować m.in. w akcje, fundusze inwestycyjne czy obligacje korporacyjne.

Z OKI wyłączone mają być natomiast m.in. kryptowaluty, kontrakty CFD i instrumenty pochodne. Ważne ograniczenie dotyczy również zagranicznych inwestycji. Będzie można trzymać je na rachunku OKI, ale zwolnienie podatkowe w limicie 100 tys. zł ma obejmować polskie aktywa.

Przekroczysz 100 tys. zł? Pojawia się haczyk

OKI nie kończy się jednak na magicznej granicy 100 tys. zł. Na rachunku będzie można zgromadzić więcej pieniędzy, ale nadwyżka zostanie objęta innym mechanizmem podatkowym. Stawka ma odpowiadać 19 proc. stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października poprzedniego roku. Dla 2027 r. w przedstawionych założeniach oznacza to 0,85 proc. wartości aktywów przekraczających limit.

Różnica względem podatku Belki jest zasadnicza. Obecnie 19-procentowa danina dotyczy osiągniętego zysku. W OKI po przekroczeniu limitu podatek będzie natomiast powiązany z wartością aktywów. Z przedstawionych wyliczeń wynika, że przy założonej stawce granica opłacalności w porównaniu z podatkiem Belki wynosi około 4,47 proc. rocznej stopy zwrotu.

Domański odpiera przy tym zarzuty, że pod przykrywką OKI rząd chce wprowadzić nową obowiązkową daninę.

Nie ma żadnego nowego podatku. OKI jest całkowicie dobrowolne – przekonywał minister.

Polacy pójdą śladem Szwedów?

Rząd nie wymyśla całego mechanizmu od zera. Punktem odniesienia jest Szwecja i funkcjonujące tam rachunki ISK. Domański wskazywał, że korzysta z nich około połowy dorosłych Szwedów, a zgromadzone aktywa mają wartość około 185 mld euro, czyli blisko 30 proc. szwedzkiego PKB.

Dane BM PKO BP pokazują jednak, że osiągnięcie podobnej popularności wymaga czasu. Prognozowana penetracja OKI ma wynosić około 5 proc. w pierwszym roku i dojść do około 17 proc. w piątym. Szwedzki ISK po kilku latach przekroczył poziom 30 proc., a po kilkunastu zbliżył się do 80 proc. – wynika z przedstawionego przez BM PKO BP porównania.

Analitycy zakładają również, że początki OKI będą w dużej mierze okresem przenoszenia pieniędzy, które Polacy już posidają. Udział konwersji istniejących aktywów w napływach na OKI ma wynosić 75 proc. w 2027 r., ale później systematycznie spadać – do 10 proc. w 2031 r. To oznaczałoby, że z czasem coraz większą część wpłat stanowiłyby faktycznie nowe oszczędności.

196 mld zł to na razie prognoza. Najpierw decyzja Nawrockiego

Wszystkie te liczby pozostają jednak scenariuszem. BM PKO BP przedstawia prognozę, a nie gwarancję tego, ilu Polaków rzeczywiście otworzy OKI i ile pieniędzy na nie wpłynie. Pierwszy warunek jest jeszcze bardziej podstawowy – ustawa musi wejść w życie. Andrzej Domański wykonał już swój ruch, parlament powiedział „tak”, a planowany start programu wyznaczono na 1 stycznia 2027 r. Teraz piłka jest po stronie Karola Nawrockiego.

Jeżeli prezydent podpisze ustawę, dopiero wtedy rozpocznie się najważniejszy eksperyment: czy perspektywa inwestowania do 100 tys. zł bez podatku Belki rzeczywiście przekona Polaków do wyciągnięcia części oszczędności z bankowych depozytów i skierowania ich na rynek kapitałowy.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister Funduszy i Polityki Regionalnej [IMPACT 2026]
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?
Pytanie 1 z 20
Co w PRL oznaczało przejście na emeryturę dla wielu ludzi?
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki