Kiedy dyrektor musi zamknąć szkołę z powodu mrozu? Oto przepisy

Gdy termometr spada do minus piętnastu stopni, to nie tylko pogoda, ale twarde prawo zamyka szkolne bramy. Nagła fala mrozów uruchamia precyzyjną procedurę, stawiając na nogi dyrektorów i samorządy. Jej skutki to jednak znacznie więcej niż wolne od lekcji – to logistyczny chaos dla rodziców i realny problem dla systemu.

Zimowy krajobraz Zakopanego z tradycyjnymi domami pokrytymi śniegiem i ośnieżonymi drzewami, w tle majestatyczne Tatry. Nad dachami unosi się dym z kominów, a na pierwszym planie widać osobę idącą ośnieżoną drogą, co odzwierciedla problem mrozu, który może prowadzić do zamknięcia szkół, o czym piszemy na portalu Super Biznes.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI Zimowy krajobraz Zakopanego z tradycyjnymi domami pokrytymi śniegiem i ośnieżonymi drzewami, w tle majestatyczne Tatry. Nad dachami unosi się dym z kominów, a na pierwszym planie widać osobę idącą ośnieżoną drogą, co odzwierciedla problem mrozu, który może prowadzić do zamknięcia szkół, o czym piszemy na portalu Super Biznes.
Super Biznes SE Google News
  • Analiza danych rynkowych ujawnia jak nagłe zamknięcie szkół wpływa na płynność finansową firm z powodu nieplanowanych absencji pracowników
  • Przerwy w kształceniu zawodowym bezpośrednio zagrażają długoterminowej strategii biznesowej przedsiębiorstw zależnych od wykwalifikowanych kadr
  • Eksperci od zarządzania ryzykiem wskazują, że brak planu awaryjnego na wypadek takich zdarzeń kryzysowych osłabia przewagę konkurencyjną firmy
  • Efektywna optymalizacja procesów wewnętrznych pozwala zachować ciągłość działania organizacji nawet w obliczu nagłych zakłóceń
  • Czy twój model biznesowy jest przygotowany na nagłe ograniczenie dostępności kluczowych pracowników?

-15°C to nie prośba, to nakaz. Oto przepisy, które zamykają szkoły

Siarczysty mróz, który na początku lutego 2026 roku ogarnął Polskę, zmusił dyrektorów wielu szkół do podjęcia decyzji o czasowym zawieszeniu zajęć. Nie jest to jednak działanie uznaniowe, a ruch oparty na precyzyjnych przepisach. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji, dyrektor ma prawo, a nawet obowiązek, odwołać lekcje, gdy temperatura na zewnątrz, mierzona o godzinie 21:00 przez dwa dni z rzędu, spadnie do -15°C lub niżej. Podstawą do zamknięcia placówki jest również niemożność zapewnienia w salach lekcyjnych temperatury co najmniej 18°C. Przepisy uwzględniają także inne zagrożenia, takie jak nieprzejezdne z powodu gołoledzi drogi. To właśnie te czynniki sprawiły, że pod koniec stycznia 2026 roku nauka została odwołana lub przeniesiona w tryb zdalny w około 600 szkołach na terenie czterech województw.

W praktyce te regulacje przełożyły się na konkretne decyzje w wielu częściach kraju. Komunikaty o odwołaniu lekcji w dniach 2 i 3 lutego spłynęły między innymi z województw warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Na mapie zamkniętych placówek znalazły się szkoły w Kwidzynie, Korszach, Ornecie, Lidzbarku Warmińskim, Bartoszycach czy Zambrowie. Władze samorządowe, jak na przykład burmistrz miasta Korsze, uzasadniały te kroki troską o bezpieczeństwo dzieci, które w ekstremalnym mrozie musiałyby czekać na przystankach lub pokonywać drogę do szkoły pieszo. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a kolejne decyzje zapadają na bieżąco, w oparciu o lokalne prognozy i raporty Wojewódzkich Centrów Zarządzania Kryzysowego.

Zamknięta szkoła to dopiero początek. Chaos dla rodziców, problem dla zawodówek

Decyzja o zamknięciu szkoły to sformalizowany proces, który wymaga współpracy na kilku szczeblach. Inicjatywa leży po stronie dyrektora, który najlepiej zna warunki panujące w placówce i jej otoczeniu. Musi on jednak uzyskać zgodę organu prowadzącego, czyli najczęściej urzędu gminy lub starostwa powiatowego. Aby usprawnić działanie w nagłych przypadkach, zgoda ta może być początkowo wydana ustnie lub mailowo, ale później wymaga pisemnego potwierdzenia. Po jej uzyskaniu dyrektor ma obowiązek niezwłocznie powiadomić o swojej decyzji kuratora oświaty, a przede wszystkim uczniów i ich rodziców. Jeśli przerwa w zajęciach stacjonarnych trwa dłużej niż dwa dni, ustawa Prawo oświatowe nakłada na szkołę obowiązek zorganizowania nauczania zdalnego, najpóźniej od trzeciego dnia jej zamknięcia.

Nagłe odwołanie lekcji stanowi poważne wyzwanie organizacyjne dla pracujących rodziców, zwłaszcza gdy informacja pojawia się w ostatniej chwili. W odpowiedzi na te trudności, niektóre samorządy wdrażają elastyczne rozwiązania. Przykładowo, w Lidzbarku Warmińskim czy Korszach, mimo że lekcje dydaktyczne zostały odwołane, szkoły pozostały otwarte, aby zapewnić opiekę w świetlicach tym dzieciom, których rodzice nie mogli zorganizować jej w domu. Warto również zwrócić uwagę na specyficzną sytuację uczniów szkół zawodowych. W ich przypadku zajęcia praktyczne, kluczowe dla zdobycia kwalifikacji, nie mogą być realizowane zdalnie, co w praktyce oznacza przerwę w nabywaniu niezbędnych umiejętności.

Tłumy narciarzy w bydgoskim Myślęcinku. Byliśmy na Stefanowym Stoku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki