
- Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił pozew grupowy blisko 200 klientów Amber Gold, zmieniając wyrok I instancji, który przyznawał im ponad 20 mln zł.
- Sąd Apelacyjny uznał apelację Skarbu Państwa za w pełni uzasadnioną, twierdząc, że wyrok sądu okręgowego był błędny i niezgodny z prawem.
- Wcześniej sąd I instancji uznał, że głównym problemem była znaczna zwłoka organów ścigania w podjęciu czynności w sprawie Amber Gold, co stanowiło bezprawność Skarbu Państwa.
- Prokuratoria Generalna reprezentująca Skarb Państwa argumentowała, że państwo nie może odpowiadać za świadome decyzje i ryzykowne działania inwestorów, co ostatecznie zostało uwzględnione
Sąd Apelacyjny oddala pozew grupowy klientów Amber Gold
Sąd Apelacyjny w Warszawie w piątek wydał prawomocny wyrok, który zamyka drogę do odszkodowania dla blisko 200 byłych klientów Amber Gold. Sąd w II instancji zmienił wcześniejsze, korzystne dla poszkodowanych orzeczenie i w całości oddalił ich powództwo przeciwko Skarbowi Państwa. Decyzja ta jest ciosem dla osób, które od lat walczyły o zadośćuczynienie za utracone oszczędności.
Jak stwierdziła w uzasadnieniu sędzia Katarzyna Kisiel: „Na uwzględnienie zasługuje jako uzasadniona w pełni apelacja strony pozwanej, to jest Skarbu Państwa (…), co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku i oddaleniem powództwa w całości. W ocenie SA wyrok sądu okręgowego jest błędny i nie odpowiada prawu”.
Dlaczego sąd zmienił wyrok w sprawie Amber Gold?
Kluczowa dla zmiany decyzji okazała się apelacja złożona przez Prokuratorię Generalną, która reprezentowała Skarb Państwa. Argumentowała ona, że państwo nie może ponosić odpowiedzialności finansowej za ryzykowne i w pełni świadome decyzje inwestycyjne podejmowane przez samych klientów. Sąd Apelacyjny przychylił się do tej argumentacji, uznając, że ostatecznie to nie opieszałość organów państwa, a ryzykowne działania inwestorów były bezpośrednią przyczyną ich strat, co uniemożliwia przyznanie odszkodowania od Skarbu Państwa. Sąd II instancji uznał tym samym, że orzeczenie sądu okręgowego było „błędne” i „nie odpowiadało prawu”.
Wyrok I instancji dawał nadzieję na miliony
Decyzja sądu apelacyjnego stanowi diametralny zwrot w stosunku do wyroku z 2022 roku. Wtedy to warszawski sąd okręgowy w zasadniczej części uwzględnił powództwo poszkodowanych. Sąd I instancji uznał, że kluczowym problemem w tej sprawie była „znaczna zwłoka” organów ścigania w podjęciu działań, co stanowiło podstawę do rozpatrzenia roszczeń w ramach pozwu grupowego Amber Gold. Sędziowie orzekli wówczas, że na tym polegała „bezprawność Skarbu Państwa” i zasądzili na rzecz blisko 200 osób ponad 20 milionów złotych. Tamten wyrok dawał ogromną nadzieję tysiącom poszkodowanych w jednej z największych afer finansowych w Polsce.
Co dalej w sprawie odszkodowań od Skarbu Państwa?
Piątkowy wyrok w sprawie Amber Gold jest prawomocny, co oznacza, że zamyka tej konkretnej grupie klientów drogę do uzyskania pieniędzy od państwa w tym postępowaniu. Choć poszkodowanym teoretycznie przysługuje jeszcze skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, szanse na jej powodzenie są niewielkie. Dla setek osób, które straciły oszczędności życia, decyzja sądu jest bolesnym końcem wieloletniej batalii sądowej i oznacza, że muszą samodzielnie ponieść konsekwencje finansowe upadku piramidy finansowej stworzonej przez Marcina P.