- Rząd zmienia politykę mieszkaniową, odchodząc od dopłat do kredytów na rzecz zwiększania podaży mieszkań, zwłaszcza socjalnych i dla osób z luki czynszowej.
- Na rozwój budownictwa społecznego przeznaczono 8,7 mld zł, co ma pozwolić na zakontraktowanie budowy i modernizacji do 18 tys. mieszkań.
- Zrezygnowano z programu „kredytu 0 proc.”, ponieważ obawiano się wzrostu cen mieszkań i faworyzowania deweloperów.
- Nowa strategia ma stabilizować rynek i zwiększyć dostępność mieszkań, co ma być skuteczniejsze niż wcześniejsze programy.
Zmiana polityki mieszkaniowej rządu
Rząd zdecydował się odejść od wieloletniego modelu wspierania popytu poprzez dopłaty do kredytów. Jak poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, środki publiczne zostaną skierowane na zwiększenie podaży mieszkań.
W praktyce oznacza to koncentrację na inwestycjach w lokale socjalne oraz mieszkania dla osób z tzw. luki czynszowej – czyli tych, których nie stać na zakup nieruchomości, ale jednocześnie nie kwalifikują się do wsparcia socjalnego.
8,7 mld zł na budownictwo społeczne
W ramach nowego podejścia rząd planuje przeznaczyć 8,7 mld zł – w tym środki z Krajowego Planu Odbudowy – na rozwój budownictwa społecznego. Zakłada się zakontraktowanie budowy i modernizacji nawet 18 tys. mieszkań. To istotna zmiana po ponad dwóch dekadach polityki, która skupiała się głównie na stymulowaniu popytu poprzez programy kredytowe.
Koniec dopłat do kredytów mieszkaniowych
Zapowiadany wcześniej przez Koalicję Obywatelską program „kredytu 0 proc.” nie zostanie zrealizowany. Projekt wywołał spory w koalicji rządzącej – sprzeciw zgłaszały m.in. Lewica i Polska 2050.
Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz argumentowała, że dopłaty do kredytów mogą prowadzić do wzrostu cen mieszkań i faworyzować deweloperów. Ostatecznie rząd zrezygnował z dalszych prac nad tego typu rozwiązaniami.
Historia programów mieszkaniowych w Polsce
Dotychczasowe programy wsparcia nie przyniosły trwałej poprawy sytuacji na rynku. Program „Rodzina na swoim” (2006–2012) obciążał budżet jeszcze wiele lat później – w 2016 roku wydatki wyniosły około 450 mln zł. Z kolei „Mieszkanie dla młodych” działało do 2018 roku, oferując dopłaty do zakupu lokali, ale również nie rozwiązało problemu dostępności mieszkań.
Program „Mieszkanie plus”, uruchomiony w 2016 roku, miał zwiększyć liczbę tanich mieszkań na wynajem, jednak napotkał liczne bariery, w tym rosnące koszty budowy i ograniczone zainteresowanie inwestorów.
Nowe podejście: zwiększenie podaży mieszkań
Zmiana strategii oznacza odejście od bezpośredniego wspierania kredytobiorców na rzecz inwestycji w zasób mieszkaniowy. Rząd liczy, że zwiększenie liczby dostępnych lokali wpłynie stabilizująco na rynek i ograniczy presję cenową.
