Koniec Krystyny Pawłowicz w Sejmie! Jaka czeka ją przyszłość?

2019-10-14 12:14 WSB
Krystyna Pawłowicz
Autor: Tomasz Radzik/Super Express Krystyna Pawłowicz

Pani poseł Krystyna Pawłowicz jeszcze na długo przed wyborami parlamentarnymi zapowiedziała, że przechodzi na polityczną emeryturę. Kontrowersyjna polityk PiS, znana z ciętego i bezkompromisowego języka, nie kandydowała w zakończonych wyborach. Tym samym nie zobaczymy poseł Krystyny Pawłowicz w IX kadencji Sejmu. Zobacz, co teraz ją czeka.

Jeszcze urzędująca poseł Prawa i Sprawiedliwości, Krystyna Pawłowicz już niebawem przestanie pełnić swoją funkcję. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami barwna postać prawicy nie kandydowała w wyborach parlamentarnych w 2019 roku i, po zaprzysiężeniu Sejmu IX kadencji, nie zobaczymy już Krystyny Pawłowicz w sejmowych ławach, a to było ostatnio jej główne zajęcie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jarosław Kaczyński zwycięża. Ile zarobi prezes PiS?

Wcześniej posłanka PiS pracowała jeszcze w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Ostrołęce. Pracownikiem akademickim była zresztą przez lata – wcześniej wykładała także na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W ten sposób, jeszcze w 2017 roku, Krystyna Pawłowicz zarobiła ok. 70 tysięcy złotych. Z pracy jednak zrezygnowała w lutym 2018 roku i w ten sposób stała się posłem na „pełen etat”.

Parlamentarzystka w swoim ostatnim oświadczeniu majątkowym (na dzień 30 sierpnia 2019 roku) ujawniła, że jako poseł (dieta parlamentarna plus uposażenie poselskie) zarobiła niemal 90 tysięcy złotych (ponad 11 tysięcy złotych miesięcznie). Dodatkowo pełniąc funkcję posła Krystyna Pawłowicz zasiadała też w Krajowej Radzie Sądownictwa, gdzie za dzień posiedzenia płacono jej 650 złotych.

Teraz, posłanka PiS, jeżeli nie wróci do pracy na uniwersytecie lub nie spróbuje swoich sił w innym zawodzie, będzie żyła „tylko” z emerytury ZUS, którą pobiera od października 2012 roku. Tu jednak Krystyna Pawłowicz nie ma na co narzekać – według jej oświadczenia majątkowego jej miesięczne świadczenie emerytalne wynosi 4750 złotych, a przecież w 2020 roku emerytów i rencistów czeka waloryzacja oraz wprowadzona przez PiS tzw. trzynastka, czyli jednorazowa wypłata z programu Emerytura plus.

Krystyna Pawłowicz otrzymuje też pieniądze z wynajmu mieszkania – 880 złotych miesięcznie. Zgromadziła też całkiem pokaźny majątek, który pozwoli jej spokojnie patrzeć w przyszłość. To ok. 110 tysięcy złotych, kilka tysięcy złotych w obcej walucie i dwa mieszkania o łącznej wartości ok. 780 tysięcy złotych. Posłanka PiS posiada też metale przemysłowe w depozycie o wartości ok. 150 tysięcy złotych. Pawłowicz oświadczyła, że nie ma żadnych zobowiązań finansowych.

Mówiąc krótko o swoją przyszłość Krystyna Pawłowicz nie musi się obawiać. Znając jednak ognisty temperament jeszcze urzędującej posłanki PiS raczej nie zapowiada się, by zaczęła wieść spokojne życie typowej emerytki.

Najnowsze