- Kontekst: Producenci zmniejszają wagę produktów, pozostawiając tę samą cenę i opakowanie, co wprowadza konsumentów w błąd i jest formą ukrytej podwyżki.
- Kluczowe informacje: Prezes UOKiK wszczął postępowania wyjaśniające wobec czterech gigantów rynku spożywczego: Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever.
- Co to dla Ciebie oznacza? Urząd sprawdzi, czy firmy uczciwie informują o zmianach, a nowe unijne orzeczenie daje mu znacznie większe pole do działania niż kiedykolwiek wcześniej.
UOKiK bierze pod lupę Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever
Czujesz, że Twoja ulubiona czekolada jest jakaś mniejsza, a w butelce napoju ubyło płynu, chociaż opakowanie i cena wciąż są te same? To zjawisko, znane jako shrinkflacja lub downsizing, trafiło na celownik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, wszczął postępowania wyjaśniające wobec czterech potężnych graczy na polskim rynku: Danone, Mondelez, Nestlé oraz Unilever. Urząd sprawdzi, czy firmy te w rzetelny sposób komunikują zmniejszenie gramatury swoich produktów.
Problem jest powszechny i dotyka podstawowych artykułów. Zamiast 100 gramów czekolady dostajemy 90, w kilogramowej paczce mąki jest tylko 900 gramów, a zamiast 20 ciastek w opakowaniu znajdujemy 17. Choć producenci umieszczają na etykiecie nową, niższą wagę, to identycznie wyglądające opakowanie i niezmieniona cena sprawiają, że klienci często nie zauważają zmiany przy sklepowej półce. W efekcie płacą tyle samo za mniej towaru.
– Zmniejszenie gramatury bez zmiany ceny oznacza w rzeczywistości, że za produkt płacimy więcej. To utrudnia konsumentom porównywanie cen oraz osłabia ich zaufanie do przedsiębiorców – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Przełomowe orzeczenie UE zmienia zasady gry
Najbardziej zaskakującą informacją nie jest jednak sama kontrola, ale nowe narzędzie, które zyskał polski urząd. Działania UOKiK opierają się na przełomowym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z kwietnia. Do tej pory producenci mogli bronić się argumentem, że przecież nowa, mniejsza waga jest prawidłowo oznaczona na opakowaniu. TSUE stwierdził jednak, że to nie wystarczy.
Trybunał potwierdził, że nawet jeśli produkt spełnia formalne wymogi prawa, to praktyka zmniejszania gramatury może być oceniana pod kątem wprowadzania konsumentów w błąd. Mówiąc prościej: jeśli opakowanie swoim rozmiarem, grafiką i ogólnym wyglądem sugeruje, że zawartość się nie zmieniła, to sama mała informacja o nowej wadze może nie być wystarczająca. To właśnie ten wyrok otwiera UOKiK drogę do ewentualnego postawienia zarzutów firmom, które w ten sposób maskują podwyżki.
– Downsizing nie jest nowym zjawiskiem. Nowe jest natomiast orzeczenie TSUE, które jednoznacznie potwierdziło możliwość oceny takich praktyk również z perspektywy ochrony konsumentów – dodaje Prezes UOKiK.
Te produkty są dużo mniejsze, a kosztują nawet więcej
Jak nie dać się nabrać na shrinkflację?
Problem ukrytych podwyżek jest zauważalny w całej Europie. Kraje takie jak Francja, Węgry czy Austria już wprowadzają lub wdrożyły specjalne regulacje, które nakazują wyraźniejsze informowanie o zmniejszeniu produktu. Postępowania wszczęte przez UOKiK mają na celu sprawdzenie, czy polscy konsumenci są traktowani uczciwie. Dopóki jednak nie pojawią się systemowe rozwiązania, warto wyrobić w sobie jeden prosty nawyk. Zawsze sprawdzaj cenę jednostkową – za kilogram, litr lub 100 gramów. To najskuteczniejszy sposób, aby świadomie ocenić, czy dany produkt faktycznie się opłaca i czy jego cena nie wzrosła „po cichu”.