Spis treści
Rząd zmienia zdanie w sprawie najmu krótkoterminowego
Wygląda na to, że spór wewnątrz koalicji rządzącej znalazł swoje ujście. Rząd Donalda Tuska zdecydował się na nagły zwrot i przywrócił do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich zapisy, które jeszcze w lipcu 2026 roku zostały z niego usunięte. Portal Samorządowy wskazuje, że Chodzi o kluczowe uprawnienia dające samorządom, wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym możliwość zakazania uciążliwego najmu na doby.
Decyzja ta jest efektem głośnego sprzeciwu minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która ostro krytykowała wcześniejszą, złagodzoną wersję projektu.
Znowu wbiliśmy lobbystom gola. Jest decyzyjność wspólnot, spółdzielni i samorządów. Patohotele strzeżcie się - idziemy po was – napisała minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na portalu X, dodając, że "czasem warto być 'kłótnicą' rządu".
Wcześniej wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś przekonywał, że tak daleko idące rozwiązania nie są konieczne. Wygląda jednak na to, że rząd Donalda Tuska ostatecznie przychylił się do argumentów o potrzebie ochrony stałych mieszkańców przed uciążliwościami, jakie generuje niekontrolowany najem krótkoterminowy. Projekt autopoprawki ma zostać przyjęty przez rząd 1 września.
Co będą mogły wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe?
Nowe przepisy dają mieszkańcom konkretne narzędzia do walki z tzw. "patohotelami". W praktyce oznacza to, że jeśli komuś przeszkadza hałas, ciągła rotacja obcych osób i niszczenie części wspólnych w budynku, będzie mógł realnie zadziałać.
Oto najważniejsze uprawnienia, jakie zyskają mieszkańcy:
- Możliwość wprowadzenia zakazu: Wspólnota lub spółdzielnia mieszkaniowa będzie mogła w drodze uchwały całkowicie zakazać prowadzenia najmu krótkoterminowego na swoim terenie.
- Inicjowanie kontroli: Każdy mieszkaniec, a także wspólnota czy spółdzielnia, zyska prawo do zgłaszania wniosków o przeprowadzenie kontroli. Co ważne, kontrole będą dotyczyć nie tylko formalności, ale też kwestii bezpieczeństwa i porządku publicznego.
- Wnioskowanie o wykreślenie z ewidencji: Jeśli dany obiekt będzie działał wbrew uchwale zakazującej najmu, wspólnota będzie mogła zawnioskować o jego wykreślenie z centralnego wykazu obiektów noclegowych.
Nowe przepisy dają stałym mieszkańcom oraz ich zrzeszeniom, takim jak wspólnoty i spółdzielnie, realny wpływ na to, czy w ich budynku będzie prowadzony najem krótkoterminowy. To duża zmiana, bo do tej pory czuli się oni często bezradni wobec uciążliwego sąsiedztwa.
Wysokie kary i centralny wykaz. Jak będzie działać kontrola?
Same uprawnienia to nie wszystko. Projekt zakłada też stworzenie systemu, który ma zapewnić przestrzeganie nowych regulacji. Przede wszystkim, powstanie Centralny Wykaz Turystyczny Obiektów Noclegowych. Ma to być ogólnodostępna baza, która zbierze w jednym miejscu informacje o wszystkich obiektach świadczących usługi hotelarskie, w tym te oferowane w ramach najmu krótkoterminowego.
Każdy, kto będzie chciał prowadzić taką działalność, będzie musiał zgłosić swój lokal do ewidencji prowadzonej przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Co więcej, projekt doprecyzowuje, że usługa hotelarska to krótkotrwały najem trwający nie dłużej niż 30 dni.
Za łamanie nowych zasad, w tym prowadzenie działalności wbrew zakazowi wspólnoty, przewidziano kary administracyjne sięgające nawet 50 tys. zł, co ma skutecznie zniechęcić do tworzenia tzw. "patohoteli". Sankcje grożą również za używanie mylących oznaczeń czy działanie bez wymaganego wpisu do ewidencji. To jasny sygnał, że czas samowoli na rynku najmu krótkoterminowego ma się skończyć.