- Stanisław Wokulski, ikoniczny bohater "Lalki", zgromadził majątek, który w XIX wieku otworzył mu drogę do arystokracji i dziś uczyniłby go prawdziwym multimilionerem.
- Analityk finansowy przeliczył jego powieściowe ruble, ujawniając, że kapitał z wojny rosyjsko-tureckiej wart byłby oszałamiające 93 miliony złotych.
- Odkryj, ile faktycznie kosztowała słynna kamienica Łęckich i jak potężne kwoty obracał bohater Prusa, zmieniając perspektywę na klasyczną lekturę.
Stanisław Wokulski kojarzy się przede wszystkim z nieszczęśliwą miłością do Izabeli Łęckiej, ale w „Lalce” Bolesława Prusa równie ważną rolę odgrywają pieniądze. Bohater robi interesy, inwestuje, kupuje nieruchomości i obraca kwotami, które w XIX-wiecznej Warszawie oznaczały ogromny majątek. Paweł Majtkowski, analityk finansowy eToro, w rozmowie z „Faktem” podjął próbę przełożenia powieściowych rubli na dzisiejsze złote. Wynik pokazuje skalę fortuny Wokulskiego – jego kapitał zdobyty podczas wojny rosyjsko-tureckiej można według przyjętej metody szacować na około 93 mln zł.
Wokulski wrócił z 250 tys. rubli. Dziś byłoby to około 93 mln zł
Finansowy przełom w życiu bohatera „Lalki” nastąpił podczas wojny rosyjsko-tureckiej. Stanisław Wokulski zajmował się dostawami dla wojska i dzięki prowadzonym interesom szybko się wzbogacił. Wrócił z kapitałem wynoszącym około 250 tys. rubli, a później, dzięki kolejnym operacjom finansowym, jego majątek miał wzrosnąć do około 300 tys. rubli.
Jak przełożyć te liczby na współczesne pieniądze? Majtkowski przyjął za punkt odniesienia złoto. W 1879 roku za jednego papierowego rubla można było kupić około 0,7 grama kruszcu. Przy wartości złota wykorzystanej do wyliczenia przez eksperta dawało to około 371 współczesnych złotych za rubla. W ten sposób 250 tys. rubli Wokulskiego przekłada się na około 93 mln zł.
Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to dosłowna odpowiedź na pytanie, ile pieniędzy miałby dziś Wokulski. Porównywanie wartości pieniądza oddzielonego od współczesności niemal półtora wieku zawsze zależy od przyjętej metody. Można brać pod uwagę wartość złota, siłę nabywczą pieniądza albo ceny konkretnych produktów i usług. Kwota 93 mln zł dobrze pokazuje więc skalę jego fortuny według przelicznika opartego na złocie, ale nie jest jedyną możliwą wyceną.
Kamienica Łęckich za równowartość 33 mln zł
Ogromne możliwości finansowe Wokulskiego widać szczególnie dobrze przy jednej z najważniejszych transakcji opisanych w „Lalce”. Bohater kupił kamienicę należącą do Łęckich za 90 tys. rubli. Przy tym samym przeliczniku opartym na złocie oznaczałoby to dzisiaj wydatek rzędu 33 mln zł. Później nieruchomość została sprzedana za 100 tys. rubli.
Zakup nie był przy tym zwykłą inwestycją. Relacja Wokulskiego z rodziną Łęckich, a przede wszystkim jego uczucie do Izabeli Łęckiej, wpływały na podejmowane przez niego decyzje. Pieniądze pozwalały kupcowi zbliżyć się do środowiska, do którego wcześniej nie miał łatwego dostępu, i stały się jednym z narzędzi jego awansu społecznego.
Wokulski potrafił również zarabiać na prowadzonych przedsięwzięciach. Spółka do interesów z Rosją przyniosła wspólnikom 18 proc. rocznego zysku, co pokazuje skalę dochodowości działalności prowadzonej przez bohatera.
Jeden rubel to 371 zł? Jest ważne zastrzeżenie
Przelicznik robi szczególne wrażenie, kiedy zastosujemy go do zwykłych wydatków opisanych przez Bolesława Prusa. Śniadanie Rzeckiego, na które składały się m.in. śledź, flaki, anyżówka i porter, kosztowało niespełna rubla. Mechaniczne przeliczenie tej ceny według wartości złota prowadziłoby więc do kwoty zbliżonej do 371 zł.
Nie oznacza to oczywiście, że taki posiłek był w XIX wieku odpowiednikiem dzisiejszego śniadania za kilkaset złotych. Ten przykład dobrze pokazuje ograniczenia prostego przeliczania dawnych walut na współczesne pieniądze. Inaczej zmieniały się ceny żywności, inaczej nieruchomości czy wynagrodzenia, dlatego wynik należy traktować przede wszystkim jako sposób na pokazanie skali kwot pojawiających się w „Lalce”.
Wokulski przeznaczył fortunę na naukę. Dziś byłoby to około 52 mln zł
Pieniądze Wokulskiego nie służyły wyłącznie do robienia interesów i zdobywania pozycji wśród arystokracji. Bohater interesował się również nauką i wynalazkami. Podczas pobytu w Paryżu poznał Geista, pracującego nad nowym materiałem, i dostrzegał w jego badaniach możliwość dokonania przełomu.
Jeszcze bardziej wymowna jest kwota zapisana w testamencie Wokulskiego dla Juliana Ochockiego. Na rozwijanie działalności naukowej młodego wynalazcy przeznaczył 140 tys. rubli. Przy przeliczniku zastosowanym przez analityka odpowiadałoby to dzisiaj około 52 mln zł.
Finanse w „Lalce” nie są więc wyłącznie tłem dla historii Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej. Pokazują zarówno drogę bohatera do wielkiego majątku, jak i sposób, w jaki próbuje wykorzystać zdobyte pieniądze. A przeliczenie powieściowych rubli na współczesne złote pozwala spojrzeć na znane ze szkolnej lektury liczby z zupełnie innej perspektywy: 250 tys. rubli, z którymi Wokulski wrócił z wojny, według wyceny opartej na złocie odpowiadałoby około 93 mln dzisiejszych złotych.
