Polska turystycznym hitem! Ceny i bezpieczeństwo przyciągają miliony

Polska turystyka przeżywa prawdziwe oblężenie, a Niemcy z niepokojem patrzą na nasz sukces. W pierwszym półroczu 2026 roku Polskę odwiedziło ponad 20 milionów turystów. Kluczem okazały się atrakcyjne ceny i bezpieczeństwo. Rząd Donalda Tuska już reaguje na rekordowe wyniki.

Ludzie odpoczywający na leżakach na piaszczystej plaży nad rzeką. O rozwoju turystyki przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Radzik Tomasz / Super Express 516 km rzeki Wisły – plaża na wysokości klubu „Spójnia”, ul. Wybrzeże Gdyńskie 2

Rekordowe wakacje. Polska turystycznym hitem Europy

Polska wyrasta na prawdziwą potęgę turystyczną, a tegoroczne lato jest tego najlepszym dowodem. Gorące, słoneczne dni sprawiły, że nadmorskie kurorty pękały w szwach. Mówimy tu o sytuacji, w której znalezienie wolnego miejsca w hotelu czy pensjonacie bez wcześniejszej rezerwacji graniczyło z cudem.

Portal Strefa Biznesu przypomniał, że podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu prezes Głównego Urzędu Statystycznego Marek Cierpiał-Wolan przedstawił najnowsze dane, które potwierdzają znakomitą kondycję tej branży. Z jego raportu wynika, że tylko w pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku Polskę odwiedziło 16,1 mln turystów krajowych oraz 4,2 mln gości z zagranicy. Jak wskazał prezes GUS, w pierwszym półroczu 2026 roku w Polsce odnotowano łącznie 20,3 mln turystów, co stanowi wzrost o 7,2 proc. rok do roku.

To nie koniec dobrych wiadomości. Równie dobrze wypadły same wakacje. W lipcu i sierpniu nasz kraj przyciągnął ponad 10 mln turystów, co oznacza wzrost o 2,5 proc. w stosunku do poprzedniego roku. W tym czasie w obiektach noclegowych udzielono 29,4 mln noclegów – o 3,7 proc. więcej niż w 2025 roku.

Wynika z tego, że jesteśmy już nie tylko alternatywą dla obleganej Chorwacji czy Złotych Piasków Bułgarii, ale dla wielu turystów stajemy się po prostu celem numer jeden.

Sukces ten sprawił, że rząd zwrócił uwagę na rozwijający się trend w polskiej turystyce. Minister sportu i turystyki Ireneusz Raś, który również wziął udział w panelu dyskusyjnym w Karpaczu, oznajmił, że powstanie specjalna jednostka do współpracy rządu z GUS, gdzie znajdzie się miejsce na dział badań, który otrzyma nazwę Obserwatorium Turystycznego. Celem tego ciała będzie monitorowanie i analiza rynku turystyki, a także dostarczanie niezbędnych danych do sformułowania jeszcze lepszej niż obecna, oferty turystycznej w Polsce. 

Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej, nie ukrywa, że ten sukces to efekt wieloletniej pracy.

Trzeba przyznać uczciwie, że Pomorze Zachodnie wiele lat pracowało nad tym, by stworzyć bazę hotelową, a także otoczenie turystyczne, które będzie przyciągać nie tylko w sezonie, ale i cały rok. Mamy się czym chwalić i turyści to dostrzegają – powiedziała dla portalu Strefa Biznesu.

Jak dodała, skala zainteresowania jest bezprecedensowa.

Pierwszy raz od lat to nie będzie dobry sezon na spontaniczne wypady, bo nad Bałtykiem może być ciężko o miejsca – przyznała prezes Mojsiuk.

Ten stan rzeczy potwierdzają także hotelarze. Właściciel hotelu Hamilton Grzegorz Dobosz mówi wprost, że apetyty przed sezonem były ogromne. 

Obłożenie jest wysokie, a apetyty przed sezonem mocno rozbudziły informacje, że naprawdę Polska staje się kierunkiem preferowanym nawet w porównaniu z choćby Albanią czy Bułgarią – skomentował w Strefie Biznesu.

Jego zdaniem widać to po strukturze gości: obok Polaków coraz liczniej pojawiają się Niemcy, Czesi i Skandynawowie.

Co przyciąga turystów do Polski? Bezpieczeństwo i ceny to klucz

Skąd ten nagły boom i dlaczego akurat Polska stała się tak pożądanym kierunkiem turystycznych przygód? Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać i sprowadza się do dwóch głównych czynników: poczucia bezpieczeństwa i wciąż atrakcyjnych cen. W czasach, gdy wiele popularnych kierunków wakacyjnych zmaga się z różnymi problemami, nasz kraj jawi się jako oaza spokoju.

To właśnie ten aspekt podkreśla Hanna Mojsiuk. Jej zdaniem to nasz największy, unikalny atut.

Jesteśmy najbezpieczniejszym krajem w Europie. Dbamy o turystów, staramy się o wysoką jakość usług hotelowych, gastronomicznych i turystycznych. Jest czysto, jest nowocześnie. Europa to docenia – wskazała Hanna Mojsiuk z Północnej Izby Gospodarczej.

Drugi magnes to pieniądze. Choć Polacy coraz głośniej mówią o „paragonach grozy”, perspektywa turysty z Niemiec, Skandynawii czy Wielkiej Brytanii jest zupełnie inna. Okazuje się, że ceny, które dla wielu z nas są barierą, dla gości z zagranicy wciąż pozostają bardzo atrakcyjne. To sprawia, że luksusowe wakacje nad Bałtykiem są dla nich finansowo o wiele bardziej osiągalne niż w Hiszpanii czy we Włoszech. To połączenie wysokiego standardu, bezpieczeństwa i rozsądnych kosztów tworzy mieszankę, której trudno się oprzeć.

Ile Polska zarabia na turystyce? Liczby nie kłamią

Mówimy o rosnącej popularności, ale jak to przekłada się na konkretne pieniądze? Turystyka to potężna gałąź polskiej gospodarki, a liczby z roku na rok robią coraz większe wrażenie. Dane za 2025 rok pokazały, że cały sektor wygenerował w Polsce aż 94 miliardy złotych przychodów. A wszystko wskazuje na to, że rekordowy sezon 2026 jeszcze podbije tę stawkę.

To nie przypadek. Według najnowszych danych, Polska zajmuje drugie miejsce w całej Unii Europejskiej pod względem dynamiki wzrostu liczby udzielonych noclegów. Wyprzedzamy pod tym względem turystycznych gigantów, co pokazuje skalę naszego sukcesu.

Doskonale widać to na przykładzie konkretnych kurortów.

Andrzej Spychalski, dyrektor obiektu Wave Świnoujście, zwraca uwagę na potencjał Pomorza Zachodniego, które, poza Małopolską i Pomorzem Gdańskim, odniosło w rodzimej turystyce największy sukces.

Świnoujście rocznie odwiedza ponad 2,5 miliona turystów, co piastuje nadmorski kurort w czołówce miejsc wypoczynkowych nad polskim morzem. Parametry wzrostu turystycznego pozwalają na tezę, że niebawem Świnoujście może nawet wyprzedzić Sopot. Dla inwestorów to ważny wskaźnik pokazujący potencjał Pomorza Zachodniego – wyjaśnia Spychalski.

Lokalna rywalizacja między regionami tylko napędza rozwój i podnosi jakość usług w całym regionie.

Jak Polska może utrzymać swój status?

Osiągnięcie sukcesu to jedno, ale utrzymanie go to zupełnie inne wyzwanie. Polska branża turystyczna doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Kluczem do utrzymania wysokiej pozycji będzie dalsza, jeszcze bardziej aktywna promocja poza granicami kraju.

Prezes Hanna Mojsiuk jasno wskazuje kierunek.

Bałtyk może stać się turystycznym supermocarstwem. Potrzebujemy jeszcze tylko aktywniejszej promocji poza Polską np. w Czechach, Bułgarii, Niemczech czy w krajach, które dzieli od naszego Bałtyku kilka godzin drogi samochodem – podkreśla.

Jej zdaniem kluczowa jest dobra promocja i to, by informacja o naszych atutach – bezpieczeństwie, jakości i cenach – dotarła do jeszcze szerszego grona odbiorców.

Inwestycje również odgrywają przemożną rolę. Obiekty takie jak Hotel Gołębiewski w Pobierowie stały się wizytówką, która przyniosła polskiej turystyce międzynarodową sławę. To pokazuje, że nowoczesna infrastruktura przyciąga uwagę i buduje markę regionu. Utrzymanie tej pozycji będzie jednak wymagało dalszych działań, bo status turystycznego supermocarstwa trzeba nie tylko zdobyć, ale i utrzymać.

Rosnąca liczba turystów to oczywisty powód do dumy, ale też konkretny impuls dla naszej gospodarki. Wiceminister Ireneusz Raś podkreślił, że turystyka rozwija się w naszym kraju szybciej niż cała gospodarka. Obecnie sektor ten odpowiada za około 5 proc. polskiego PKB, ale prognozy są bardzo optymistyczne. Polityk podkreślił, że przy utrzymaniu obecnej dynamiki, Polska dojść może do 65 proc. "w ciągu kilku lat".  

Co to oznacza? Naturalnie, że branża turystyczna staje się jednym z kluczowych motorów napędowych polskiej gospodarki, generując coraz większe przychody i tworząc nowe miejsca pracy w hotelach, restauracjach i usługach.

Niemcy są zdenerwowani

Sukcesy te nie przeszły bez echa w Europie. Duński nadawca publiczny DR wskazywał jeszcze w czerwcu bieżącego roku, że Polska kwitnie pod względem turystyki, a szacunkową liczbę turystów w Polsce w tym roku określał na ok. 3 miliony.

Mało tego, polska turystyka staje się coraz większym zagrożeniem dla interesów innych państw. Przedsiębiorcy z Pomorza Zachodniego ujawnili w rozmowie z Duńczykami, że oferta z Polski jest niezwykle ciężką konkurencją dla Niemców.

Niemcy zaczynają się denerwować - podsumowała dziennikarka DR Brita Kvist Hansen.

Dlaczego? Kluczowe są kwestie, o których była mowa wcześniej - tj. niższe koszty niż za Odrą oraz bezpieczeństwo. Ma to tworzyć pozytywną atmosferę wokół Polski oraz skłaniać turystów do wybierania mniej "oklepanego" kierunku na swoje wczasy.

QUIZ. Rozpoznaj miasto wyłącznie po jednym zdjęciu. Test dla turystów i wzrokowców!
Pytanie 1 z 10
Jakie to miasto?
Spodek, Katowice

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki