Spis treści
Rolnik będzie miał większy spokój
Rząd przyjął projekt ustawy przygotowany w Ministerstwie Rolnictwa, który ma chronić rolniczą funkcję polskiej wsi. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie sytuacji, w których gospodarze są pozywani albo karani za uciążliwości będące naturalnym skutkiem prowadzenia działalności rolniczej.
Na celowniku są przede wszystkim hałas, zapachy, zapylenie czy praca gospodarstwa w nietypowych godzinach. Jeśli rolnik będzie działał zgodnie z prawem i zasadami prawidłowej gospodarki rolnej, ma zyskać znacznie mocniejszą ochronę.
Ciągnik pracuje w nocy? To może być konieczne
Rolnicy często nie mogą sobie pozwolić na pracę wyłącznie od rana do popołudnia. Żniwa, opryski czy inne prace polowe zależą od pogody i warunków agrotechnicznych. Czasami trzeba więc wyjechać ciągnikiem na pole późnym wieczorem albo bardzo wcześnie rano.
Projekt zmian w Kodeksie wykroczeń zakłada ochronę rolników przed odpowiedzialnością za pracę w godzinach nocnych, jeśli jest ona uzasadniona względami agrotechnicznymi i wykonywana prawidłowo.
To oznacza, że nocna praca gospodarza nie będzie automatycznie traktowana jako zakłócanie spokoju.
Obornik, zapachy i hałas nie będą powodem do pozwu?
Jednym z najważniejszych założeń projektu jest wprowadzenie domniemania, że prawidłowe gospodarowanie rolne nie stanowi nadmiernego zakłócania porządku ani spokoju nocnego.
W praktyce chodzi o sytuacje, w których mieszkańcy sąsiadujących nieruchomości próbują walczyć z gospodarzem, bo przeszkadzają im zapachy, hałas maszyn rolniczych czy inne skutki działalności gospodarstwa.
Ochrona nie będzie jednak bezwarunkowa. Rolnik będzie musiał prowadzić gospodarstwo zgodnie z prawem i zasadami prawidłowej gospodarki rolnej.
Kupujesz dom na wsi? Najpierw przeczytaj akt notarialny
Rząd chce też uświadomić osoby kupujące nieruchomości na terenach wiejskich, że wieś to nie zawsze cisza, spokój i sielankowy krajobraz.
Projekt przewiduje, że nabywcy nieruchomości mieliby składać w aktach notarialnych oświadczenie, że są świadomi istnienia tzw. immisji, czyli uciążliwości mogących wynikać z działalności rolniczej prowadzonej w sąsiedztwie.
A to oznacza, że ktoś kto kupuje dom obok gospodarstwa, powinien liczyć się z tym, że czasem usłyszy ciągnik, poczuje zapach obornika albo zobaczy pracujące maszyny.
Rząd: chodzi o przyszłość polskiej wsi
Autorzy projektu przekonują, że nowe przepisy mają zwiększyć stabilność prawną gospodarstw. Ma to ułatwić rolnikom inwestowanie, modernizowanie gospodarstw i przekazywanie ich kolejnym pokoleniom.
Rząd wskazuje również na postępującą urbanizację terenów wiejskich. Coraz więcej osób przeprowadza się na wieś, ale nie zawsze pamięta, że oprócz domów i ogrodów nadal funkcjonują tam gospodarstwa rolne.
Nowe przepisy mają więc jasno określić zasady współistnienia mieszkańców i rolników. Wieś ma pozostać miejscem do życia, ale także miejscem produkcji żywności.