Koniec zakazu handlu w niedzielę! Kasjer dostanie 628 złotych dniówki

Zakupy w każdą niedzielę i znacznie wyższe wynagrodzenia dla sprzedawców? Taki pomysł przedstawili związkowcy. Chcą całkowicie znieść zakaz handlu w niedzielę, ale w zamian proponują aż 2,5 razy wyższe pensje oraz dodatkowy dzień wolny za pracę w weekend.

Kasjer w Biedronce
Autor: Katarzyna Ledwon/ Shutterstock
  • Związkowcy rzucają wyzwanie obecnemu zakazowi handlu w niedzielę, proponując rewolucyjne zmiany, które mogą otworzyć sklepy dla wszystkich.
  • Ich propozycja to drastyczny wzrost płac – nawet 2,5-krotność stawki podstawowej za każdą godzinę pracy w niedzielę, plus dzień wolny.
  • Czy to oznacza koniec niedzielnych ograniczeń i szansę na znacznie wyższe zarobki? Dowiedz się, czy ta rewolucja ma szansę na wprowadzenie!

Po kilku latach obowiązywania przepisów o ograniczeniu handlu w niedzielę wraca dyskusja o ich przyszłości. Tym razem nie chodzi jednak o propozycję rządu, lecz o postulat przedstawiony przez Związkową Alternatywę. Organizacja przekonuje, że obecny system nie chroni pracowników i nie służy klientom. Zamiast zakazu proponuje wyższe wynagrodzenia za pracę w niedzielę oraz otwarcie sklepów przez cały tydzień.

Zamiast zakazu handlu – wyższe pensje

Zdaniem związkowców obowiązujące od 2018 r. przepisy przestały spełniać swoją funkcję. Jak argumentują, liczne wyjątki sprawiły, że część sklepów i tak działa, podczas gdy zamknięte pozostają głównie hipermarkety i galerie handlowe.

Przewodniczący Związkowej Alternatywy Piotr Szumlewicz ocenia, że obecny model jest "kompletną fikcją". Według niego zamiast administracyjnego zakazu lepiej byłoby zapewnić pracownikom realną rekompensatę finansową za pracę w niedzielę.

Nawet 78,50 zł za godzinę pracy

Najbardziej spektakularnym elementem propozycji jest wysokość wynagrodzenia. Związki zawodowe chcą, aby każda godzina pracy w niedzielę była opłacana stawką wynoszącą 2,5-krotność standardowego wynagrodzenia.

Przy obecnej minimalnej stawce godzinowej oznaczałoby to około 78,50 zł za godzinę, a za ośmiogodzinny dzień pracy pracownik otrzymałby 628 zł. Oprócz tego każdej osobie pracującej w niedzielę przysługiwałby dodatkowy dzień wolny w tygodniu.

Według autorów propozycji dzięki temu w niedziele działałyby wyłącznie te sklepy, które byłyby gotowe odpowiednio wynagradzać swoich pracowników.

Związkowcy: obecne przepisy nie działają

Organizacja przekonuje, że obecny zakaz handlu w niedzielę wypacza konkurencję na rynku. W praktyce funkcjonują bowiem liczne wyjątki pozwalające części placówek prowadzić działalność, podczas gdy największe sklepy i centra handlowe pozostają zamknięte.

Związkowa Alternatywa zwraca również uwagę na przepisy obowiązujące od 2021 r., które pozwalają właścicielom korzystać z nieodpłatnej pomocy członków rodziny. Zdaniem związku powoduje to, że część małych sklepów działa dzięki pracy bliskich, podczas gdy duże sieci nie mogą otworzyć swoich placówek.

Skorzystać mieliby nie tylko sprzedawcy

Propozycja nie ogranicza się wyłącznie do sektora handlu. Związki zawodowe chcą, aby wyższe wynagrodzenie za pracę w niedzielę objęło również osoby zatrudnione m.in. w gastronomii, transporcie, ochronie zdrowia, energetyce, policji, pomocy społecznej czy branży rozrywkowej. Zdaniem autorów rozwiązania praca w niedzielę powinna być dobrowolna i zawsze wiązać się z wyraźnie wyższą płacą.

Na razie propozycja ma charakter postulatu przedstawionego przez Związkową Alternatywę. Obecnie nie trwają żadne prace legislacyjne nad całkowitym zniesieniem zakazu handlu w niedzielę, dlatego obowiązują dotychczasowe przepisy. W 2026 roku konsumenci nadal mają do dyspozycji osiem niedziel handlowych, a pozostałe niedziele pozostają objęte ograniczeniami wynikającymi z obowiązującej ustawy.

Rafał Brzoska, prezes i założyciel Inpost [IMPACT 2026]
Quiz. Co było na kartki w PRL-u? Jeśli dobrze odpowiesz na 8 pytań, rządzisz!
Pytanie 1 z 10
Do którego roku obowiązywały w Polsce kartki na żywność?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki