Janusz Korwin-Mikke mieszka w zamku? Oto jego majątek [OŚWIADCZENIE MAJĄTKOWE]

2020-06-30 16:25 mos
Puste ławy sejmoweJanusz Korwin-Mikke skrupulatnie notował każde wystąpienie posłów
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Puste ławy sejmowe

Oświadczenia majątkowe posłów pozwalają nam podejrzeć, w co najczęściej inwestują politycy. Ich zamożność jest bardzo zróżnicowana. Do tych najbardziej majętnych od lat zalicza się Janusz Korwin-Mikke, którego dostatek dalej robi wrażenie, mimo utraty pensji europosła. Najwięcej warte są jego nieruchomości, a niektórzy zastanawiają się nawet, czy polityk mieszka w zamku. Mimo bogactwa, poseł pobiera 500 plus oraz emeryturę z ZUS.

Były europarlamentarzysta, a obecnie lider Konfederacji na kryzys narzekać na pewno nie może. Janusz Korwin Mikke, bo o nim mowa, własnie ujawnił oświadczenie majątkowe. Polityk zasiadając przez cztery lata w europarlamencie, był najbogatszym europosłem. Na Wiejskiej również znajduje się w czołówce najbardziej majętnych polityków.

ZOBACZ TEŻ: Wdrażanie nowych technologii i innowacji na korzyść firm

Z oświadczenia majątkowego opublikowanego na stronie Sejmu wynika, że poseł Konfederacji dysponuje oszczędnościami w wysokości 40 tys. złotych oraz 10 tysięcy euro, czyli około 44,5 tys. zł. Kontrowersyjny polityk nie posiada żadnych papierów wartościowych, ale za to może pochwalić się drogimi nieruchomościami. Korwin-Mikke jest właścicielem pięciu działek, które łącznie wycenił na 6 mln zł. 

A jakim samochodem porusza się milioner? Takiej informacji nie znajdziemy niestety w oświadczeniu majątkowym, być może dlatego, że wartość auta nie przekracza 10 tys. zł. Jeszcze w ubiegłym roku chwalił się, że jest właścicielem Fiata Punto o wartości trzech tys. zł. Co więcej, Korwin-Mikke napisał, że wykonuje zawód publicysty i z tego tytułu zarobił w tym roku 70 tysięcy złotych. Przypomnijmy też, że mimo, że Janusz Korwin-Mikke określa siebie od lat, jako przeciwnika wszelkich świadczeń socjalnych, to sam pobiera 500 plus na swoje malutkie dzieci i emeryturę z ZUS-u. W kwestii tego drugiego świadczenia, polityk twierdzi, że jest do tego wręcz zmuszony przez państwo, ponieważ w innym przypadku, musiałby płacić karę ZUS.

SPRAWDŹ TAKŻE: Gospodarka po pandemii COVID - 19. Fala automatyzacji nadchodzi do Polski

Dinozaur głosujący w wyborach

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.