Polacy uwięzieni przez Trumpa. Trafili do ośrodków deportacyjnych

To miał być amerykański sen, a skończyło się za kratami. Polacy zatrzymani w związku z postępowaniami deportacyjnymi trafiają do amerykańskich ośrodków detencyjnych, gdzie – według relacji bliskich – warunki są dramatyczne. Pleśń w celach, problemy z lekami, kiepskie jedzenie i ograniczony kontakt z rodziną.

Uśmiechnięci Krzysztof Bosak i Donald Trump w Gabinecie Owalnym. O deportacjach Polaków z USA czytaj na SE Superbiz.
Autor: X/@Nawrocki25/ Archiwum prywatne

Polacy trafiają do ośrodków ICE

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, część Polaków zatrzymanych przez amerykański Urząd Celno-Imigracyjny (ICE) trafia do Centrum Detencyjnego Hrabstwa Campbell w Kentucky. To jeden z wielu ośrodków w USA, które na podstawie umów z ICE przetrzymują osoby objęte postępowaniami imigracyjnymi.

W praktyce oznacza to, że osoby zatrzymane w związku z procedurą deportacyjną mogą przez długi czas pozostawać za kratami, mimo że nie są skazane za przestępstwo.

Pleśń w celach i problemy z leczeniem

Jedną z osób przebywających w ośrodku ma być Beata Siemionkowicz. Według relacji jej córek kobieta jest tam od sierpnia ubiegłego roku.

Bliscy osadzonej opowiadają o fatalnych warunkach. W celach ma pojawiać się pleśń, a osadzeni skarżą się także na jakość jedzenia i problemy z dostępem do leków.

Rodzina Polki przekazała „DGP” również wstrząsającą historię dotyczącą innej osadzonej.

Mama opowiadała o chorej na raka dziewczynie, która zmarła w swoim łóżku, bo nikt nie udzielił jej pomocy medycznej – relacjonują córki Beaty Siemionkowicz na łamach gazety.

Kontakt z rodziną mocno ograniczony

Osadzeni mają również ogromne problemy z kontaktem z najbliższymi. Wizyty rodzinne są zabronione. Możliwe jest natomiast wysyłanie krótkich wiadomości oraz wykonywanie połączeń telefonicznych, ale za dodatkową opłatą.

Dla osób, które miesiącami pozostają w zamknięciu, oznacza to bardzo ograniczony kontakt z rodziną.

Dziesiątki zgonów w aresztach ICE

Według danych przywołanych przez „DGP” skala problemu jest znacznie większa. Od października w aresztach ICE zmarło ponad 30 osób. Wskaźnik śmiertelności osiągnął najwyższy poziom od 22 lat.

Jednocześnie od powrotu Donalda Trumpa do władzy funkcjonariusze imigracyjni mieli postrzelić co najmniej 23 osoby. Sześć z nich zginęło. Wśród ofiar było trzech obywateli USA.

Trump zaostrzył politykę deportacyjną

Administracja Donalda Trumpa od początku jego drugiej kadencji prowadzi zdecydowanie ostrzejszą politykę wobec nielegalnej imigracji. Służby imigracyjne intensyfikują zatrzymania osób, które nie mają prawa pobytu w Stanach Zjednoczonych.

W tej machinie znaleźli się również Polacy. Ich sytuacja pokazuje, że dla osoby zatrzymanej przez ICE procedura deportacyjna może oznaczać miesiące pobytu w zamkniętym ośrodku, z ograniczonym dostępem do bliskich i – jak wynika z opisywanych relacji – poważnymi problemami z warunkami oraz opieką medyczną.

STAŁA BAZA USA W POLSCE! Gen. Kraszewski podaje datę: „To kwestia 2-4 lat!”
Quiz: miejsca z "Rancza". Rozpoznasz je po zdjęciach? Sprawdź się!
Pytanie 1 z 11
Na zdjęciu znajduje się
Tak zmieniły się Wilkowyje. Jeruzal po ponad 20 lat olśniewa fanów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki