- Kasy samoobsługowe, choć wygodne, generują dla sklepów rosnące straty z powodu nadużyć, szacowane nawet na 20-30% więcej niż przy kasach tradycyjnych.
- Sklepy wprowadzają nowe metody walki z oszustwami, takie jak "zamrażanie" terminali kasowych i monitoring wspierany AI, by weryfikować skanowanie produktów.
- Najczęstsze oszustwa to celowe pomijanie produktów (skip-scanning) oraz skanowanie droższych towarów jako tańszych.
- Wzrost kradzieży w handlu detalicznym osiągnął rekordowy poziom, co zmusza sieci do intensywniejszego monitorowania kas samoobsługowych.
Kasy samoobsługowe pod lupą sklepów
Kasy samoobsługowe stały się w ostatnich latach standardem. Klienci mogą samodzielnie zeskanować produkty, zapłacić kartą lub telefonem i szybko opuścić sklep bez udziału kasjera.
Dla sieci handlowych to także sposób na ograniczenie kosztów obsługi. Wraz z popularyzacją tego rozwiązania pojawił się jednak problem nadużyć. Sklepy coraz częściej inwestują więc w systemy monitoringu i analizy danych, które pomagają wykrywać nieprawidłowości podczas skanowania produktów.
„Zamrażanie” terminali przy kasach samoobsługowych
Jednym z nowych narzędzi stosowanych przez sklepy jest tzw. „zamrażanie” terminala. Mechanizm polega na zdalnym zablokowaniu kasy samoobsługowej, gdy system lub pracownik zauważy podejrzane zachowanie podczas zakupów - pisze "Portal Spożywczy"
W takiej sytuacji proces płatności zostaje natychmiast przerwany, a klient musi poprosić o pomoc pracownika sklepu. Dzięki temu obsługa może sprawdzić, czy wszystkie produkty zostały prawidłowo zeskanowane.
System umożliwia również pracownikom bieżące monitorowanie przebiegu transakcji i reagowanie w czasie rzeczywistym, co ma ograniczyć straty wynikające z oszustw.
Popularne sposoby oszustw przy kasach samoobsługowych
Jedną z nich jest skip-scanning, czyli celowe pomijanie części produktów podczas skanowania. Innym sposobem jest tzw. metoda bananowa. Polega ona na zeskanowaniu droższego towaru jako tańszego produktu z tej samej kategorii, np. poprzez użycie kodu kreskowego przypisanego do taniego owocu.
Rosnące straty sklepów
Skala problemu w handlu detalicznym systematycznie rośnie. Dane EHI Retail Institute pokazują, że w 2024 roku w Niemczech skradziono towary o wartości około 2,95 mld euro, co oznacza wzrost o 4,6 proc. rok do roku i jednocześnie rekordowy poziom strat.
Badania wskazują również, że przy kasach samoobsługowych poziom kradzieży może być nawet o 20–30 proc. wyższy niż przy tradycyjnych stanowiskach kasowych.
Specjaliści zwracają uwagę, że nie wszystkie błędy przy kasach samoobsługowych są wynikiem celowego działania klientów. W wielu przypadkach są to zwykłe pomyłki wynikające z obsługi systemu.
Polecany artykuł:
