Pieniądze banknoty

i

Autor: Adam Nocoń

Które podatki finansują 500+? Miał być niższy VAT, a są nowe daniny

2016-04-27 18:47

- Podatków nie będziemy podnosić - zapowiedziała 1 kwietnia w TVN24 premier Beata Szydło. Okazuje się, że był to chyba żart na prima aprilis, bo aby sfinansować w następnych latach program 500+, rząd chce wprowadzić nowe podatki. A obiecywana kwota wolna od podatku na poziomie 8 tys. zł czy niższy VAT zostały odłożone w czasie.

Program wychowawczy "Rodzina 500+" ruszył 1 kwietnia. Pieniądze trafiły już do ponad miliona polskich rodzin. Tylko w tym roku budżet wyda na ten cel 17 mld zł. Od przyszłego roku koszt 500+ wzrośnie do 23 mld zł. Skąd wziąć taką sumę?

Czytaj również: Kolejny rekord 500+. Aż 6000 złotych otrzyma rodzina z dwanaściorgiem dzieci

W czasie kampanii wyborczej Beata Szydło i Andrzej Duda obiecywali wiele, a finansowym zabezpieczeniem obietnic miał być głównie podatek od zagranicznych hipermarketów (nazywany obecnie handlowym) i podatek bankowy. Drugi z nich już funkcjonuje, ale jego ściągalność okazała się sporo niższa od spodziewanej.

Po pierwszym miesiącu z tego podatku udało się ściągnąć tylko 364 miliony złotych - donosi RMF FM. W tym tempie do końca roku uzbierałoby się 3,5 mld zł, czyli o 2 mld zł mniej niż początkowo szacowało Ministerstwo Finansów. Wszystko przez luki w nowym prawie, które pozwala bankom uniknąć daniny. Więcej o tym procederze przeczytasz TUTAJ

Ponadto banki, które zostały nim objęte, ogłosiły lawinowe podwyżki cen niektórych usług i opłat. Dotyczy to również największego polskiego banku PKO.

Jeszcze gorzej jest z podatkiem handlowym, który w czasie kampanii wyborczej był zapowiadany jako podatek od zagranicznych marketów, które przy ogromnych przychodach, płacą niewielkie podatki. Do dziś nie powstała jedna i spójna wersja projektu ustawy - dotychczasowe albo obejmowały sklepy internetowe, albo bardziej dotykały polskich i drobnych przedsiębiorców.

Sprawdź koniecznie: Rząd skonfiskuje majątki. Tak chce walczyć z wyłudzeniami VAT

Wielu ekspertów ostrzega, że koniec końców nowa danina od sprzedaży finalnie uderzy w klientów, którzy będą finansować nowy podatek ukryty w wyższych cenach.

A to nie koniec nowych opłat dla Polaków. Wzrosną też rachunki za wodę i energię. W pierwszym przypadku - jak informuje money.pl, chodzi o ustawę "Prawo wodne", które nakłada podatek za czerpanie z wód podziemnych. Serwis oszacował, że statystyczny Kowalski zapłaci za wodę o 30 zł rocznie więcej niż obecnie.

Z kolei w rachunkach za prąd pojawi się dodatkowo danina w postaci opłaty audiowizualnej (zastąpi obecny abonament RTV). Nowe prawo jest tak skonstruowane, że podatek zapłacą także osoby niekorzystające z telewizji czy internetu. Niektórzy będą musieli go uiścić nawet kilkukrotnie - a rocznie wyniesie on aż 180 zł.

Zobacz również: Nie masz TV i internetu? I tak zapłacisz 180 zł opłaty audiowizualnej

A co z obiecywanym powrotem do dawnej stawki VAT na poziomie 22 proc. czy szumną zapowiedzią podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł? - Te stawki jeszcze zostaną utrzymane - mówił minister finansów Paweł Szałamacha w radiowej Trójce, pytany o zmiany w podatku VAT w 2017 r.

W przyszłym roku nie będzie także podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. Choć zakładał to prezydencki projekt ustawy, który jest w Sejmie, to resort finansów rozpoczął pracę nad własnymi rozwiązaniami. MF chce stopniowo zwiększać kwotę wolną od opodatkowania o 1000 zł rocznie, począwszy od 2017 r. Czyli PiS spełni swoją wyborczą obietnicę najwcześniej w... 2021 r.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze