Spis treści
Mniej mieszkań na sprzedaż, ale ceny lecą w dół
Na rynku wtórnym dzieje się coś nietypowego. Zwykle mniejsza liczba mieszkań dostępnych na sprzedaż oznacza presję na wzrost cen. Tym razem jest inaczej. Jak wynika z danych portalu GetHome.pl, w październiku średnia cena metra kwadratowego mieszkań używanych spadła w większości największych polskich metropolii.
Z danych Adradar wynika, że pod koniec października w całym kraju dostępnych było około 131,5 tys. unikalnych ogłoszeń sprzedaży mieszkań z drugiej ręki. Miesiąc wcześniej było ich około 134 tys. W porównaniu z rekordem z marca 2025 roku oferta skurczyła się aż o jedną czwartą.
W październiku na rynek trafiło 32,5 tys. nowych ogłoszeń, ale aż 35 tys. mieszkań sprzedano lub wycofano z oferty. To prawie 8 proc. więcej niż we wrześniu.
Warszawa, Kraków, Katowice. Tu mieszkania potaniały
Obniżki cen widać w kilku największych miastach. W Warszawie średnia cena ofertowa metra kwadratowego mieszkania używanego spadła z 18,1 tys. zł do 17,9 tys. zł. W Trójmieście obniżyła się z 17,6 tys. zł do 17,3 tys. zł.
Jeszcze mocniej zmieniły się ceny w Katowicach. Tam średnia spadła z 12,1 tys. zł do 11,7 tys. zł za metr kwadratowy. W Krakowie cena wróciła do poziomu 16,8 tys. zł.
Nie wszędzie było jednak taniej. We Wrocławiu średnia cena wzrosła do 14,8 tys. zł za metr kwadratowy. W Łodzi i Poznaniu pozostała praktycznie bez zmian – wyniosła odpowiednio około 9,1 tys. zł i 12,1 tys. zł.
Deweloperzy mają potężną przewagę
Dlaczego właściciele używanych mieszkań zaczęli obniżać ceny? Powód jest prosty: muszą walczyć o klientów z deweloperami. Na rynku pierwotnym oferta jest dziś rekordowo duża, a firmy budujące mieszkania coraz częściej kuszą promocjami, rabatami i dodatkowymi bonusami.
W każdej z siedmiu analizowanych metropolii kupujący mieli w październiku do wyboru więcej nowych mieszkań niż nieruchomości z drugiej ręki. Największa różnica występowała w Łodzi. Deweloperzy oferowali tam 10,7 tys. lokali, podczas gdy na rynku wtórnym dostępnych było tylko 4,5 tys. mieszkań.
Podobnie wyglądała sytuacja w Poznaniu. W ofercie było 8 tys. nowych mieszkań wobec 3,4 tys. z rynku wtórnego. W Krakowie proporcje wynosiły 12,3 tys. do 7,6 tys. lokali.
Nowe mieszkania droższe, ale kuszą promocjami
Mieszkania z drugiej ręki nadal są tańsze od nowych we wszystkich siedmiu analizowanych metropoliach. W Warszawie różnica w cenie metra kwadratowego przekracza 2 tys. zł. We Wrocławiu wynosi blisko 1,5 tys. zł, a w Trójmieście około 800 zł.
Największa różnica występuje w Łodzi i Poznaniu. W tych miastach metr kwadratowy nowego mieszkania jest droższy od lokali z rynku wtórnego odpowiednio o ponad 2,6 tys. zł i ponad 2,5 tys. zł.
Mimo tej przewagi cenowej właściciele mieszkań z drugiej ręki nie mogą już liczyć na to, że ich lokale sprzedadzą się szybko tylko dlatego, że oferta na rynku jest ograniczona. Kupujący mają coraz większy wybór nowych mieszkań, a deweloperzy są gotowi walczyć o klienta.
Czy mieszkania będą dalej tanieć?
Eksperci przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków na podstawie jednego miesiąca. Jesień i zima zwykle przynoszą sezonowe osłabienie aktywności na rynku nieruchomości. Dopiero dane za listopad i grudzień pokażą, czy październikowe ożywienie sprzedaży oznacza początek trwalszej zmiany.
– Właściciele mieszkań z drugiej ręki muszą konkurować nie tylko między sobą, ale również z bardzo dużą i zróżnicowaną ofertą nowych lokali – podkreśla Marek Wielgo, ekspert GetHome.pl.
Dla osób planujących zakup mieszkania może to oznaczać większe możliwości negocjowania ceny. Sprzedający coraz wyraźniej widzą bowiem, że kupujący nie muszą już wybierać wyłącznie spośród mieszkań z drugiej ręki.