L4 zamiast urlopu? Tych pracowników przyłapano na gorącym uczynku

Zwolnienie lekarskie miało służyć leczeniu, ale niektórzy potraktowali je jak dodatkowy urlop. Praca w wypożyczalni rowerów, udział w zawodach sportowych, remont domu czy szukanie klientów przez internet – to tylko część zaskakujących przypadków ujawnionych podczas wakacyjnych kontroli. Eksperci alarmują: konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe.

Kobieta trzymająca się za głowę podczas e-wizyty u lekarza. O kontrolach zwolnień lekarskich czytaj w SE Superbiz.
Kobieta z dłońmi na twarzy, siedząca na kanapie. Na stoliku przed nią butelka leku, szklanka wody i tablet, symbolizujące problem ze zwolnieniami lekarskimi, o których przeczytasz na Super Biznes.

Zwolnienie lekarskie zamiast urlopu

Wakacje to czas odpoczynku, ale dla kontrolerów sprawdzających zwolnienia lekarskie oznaczają okres wzmożonej pracy. Jak wynika z danych firmy Conperio, specjalizującej się w kontroli absencji chorobowych, aż 36 proc. wakacyjnych kontroli przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2025 roku zakończyło się wykryciem nieprawidłowości.

Niektóre tłumaczenia pracowników wprawiły kontrolerów w osłupienie.

Piwo na stres? Tak tłumaczył się pracownik

Piąte miejsce w rankingu najbardziej zaskakujących przypadków zajęła osoba przyłapana na spożywaniu alkoholu podczas zwolnienia lekarskiego.

Pracownik tłumaczył, że przechodzi trudny okres i „jedno piwo” miało pomóc mu się odstresować. Problem w tym, że alkohol nie należy do zaleceń lekarskich i może utrudniać powrót do zdrowia.

W takich sytuacjach ZUS może odebrać prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia.

Na L4 reklamował własny biznes

Kolejna historia dotyczy fotografa, który podczas zwolnienia lekarskiego bardzo aktywnie działał w mediach społecznościowych.

Publikował reklamy swoich usług, zachęcał klientów do rezerwacji terminów i zdobywał nowe zlecenia. Choć nie wykonywał jeszcze zdjęć, eksperci podkreślają, że już samo pozyskiwanie klientów może zostać uznane za pracę zarobkową.

Zamiast odpoczywać, remontował posesję

Malowanie płotu, koszenie, przekopywanie ogródka czy remont domu – takie przypadki regularnie pojawiają się podczas kontroli.

Jeżeli ktoś deklaruje niezdolność do pracy, a jednocześnie wykonuje wielogodzinne prace fizyczne wymagające podobnego wysiłku, trudno uznać, że realizuje cel zwolnienia lekarskiego – wyjaśnia Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy i prezes Conperio.

Chory, ale wystartował w zawodach

Na drugim miejscu znalazł się przypadek osoby, która podczas zwolnienia lekarskiego wzięła udział w zawodach sportowo-pożarniczych.

Rywalizacja wymagała świetnej kondycji, szybkości i dużego wysiłku fizycznego. Choć ruch może być elementem rehabilitacji, udział w sportowej rywalizacji trudno uznać za standardowy sposób leczenia.

Pracował na drugim etacie podczas L4

Niechlubnym zwycięzcą rankingu został pracownik, który będąc na zwolnieniu lekarskim w jednej firmie, wykonywał pracę w wypożyczalni rowerów i rowerów elektrycznych.

To jedno z najpoważniejszych naruszeń przepisów. Wykonywanie pracy zarobkowej podczas L4 może skutkować utratą prawa do zasiłku za cały okres zwolnienia.

Wakacyjne pokusy mogą słono kosztować

Eksperci przypominają, że zwolnienie lekarskie nie jest dodatkowym urlopem. Każda aktywność podejmowana podczas L4 oceniana jest pod kątem tego, czy pomaga wrócić do zdrowia.

W sezonie wakacyjnym szczególnie często pojawiają się przypadki zwolnień branych tuż przed urlopem lub zaraz po nim. Kontrole są jednak coraz skuteczniejsze, a konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe.

Utrata zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia to tylko jedna z nich. Dlatego osoby przebywające na L4 powinny pamiętać, że celem zwolnienia jest leczenie, a nie dorabianie, remonty czy wakacyjne atrakcje.

Tu urlop spędzali bogacze z PRL-u. Elitarny kurort był marzeniem każdego Polaka
Quiz - wakacyjne przeboje. Te hity nuciła cała Polska, sprawdź, czy je pamiętasz
Pytanie 1 z 12
Co czeka razem z latem w piosence „Lato, lato, lato czeka”?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki