Lekarze ruszyli po polisy po serii ataków. Wzrost zainteresowania nawet o 300 proc.

Jeszcze niedawno medycy ubezpieczali się głównie na wypadek błędów medycznych. Dziś coraz częściej chcą chronić się przed agresją pacjentów. Po serii głośnych ataków na lekarzy, ratowników i pielęgniarki zainteresowanie dodatkowymi polisami wzrosło nawet o 300 proc. Eksperci alarmują, że problem narasta z miesiąca na miesiąc.

Korytarz szpitalny podczas modernizacji, gdzie pielęgniarka, pracownik budowlany i lekarz nadzorują prace, z widocznym przez szybę łóżkiem. Ten obraz ilustruje temat bezpieczeństwa medyków, o którym można przeczytać na portalu Super Biznes.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Korytarz szpitalny podczas modernizacji, gdzie pielęgniarka, pracownik budowlany i lekarz nadzorują prace, z widocznym przez szybę łóżkiem. Ten obraz ilustruje temat bezpieczeństwa medyków, o którym można przeczytać na portalu Super Biznes.
  • Po serii brutalnych ataków, personel medyczny masowo zmienia priorytety ubezpieczeniowe, stawiając na ochronę przed agresją pacjentów.
  • Zainteresowanie takimi polisami wzrosło nawet o 300 proc., zwłaszcza wśród ratowników, którzy codziennie mierzą się z realnym zagrożeniem.
  • Sprawdź, dlaczego strach staje się nowym kosztem zawodu i jakie działania podejmuje Ministerstwo Zdrowia, aby zapewnić im bezpieczeństwo.

Tragiczne wydarzenia z ostatnich miesięcy wywołały w środowisku medycznym poczucie, że zagrożenie nie kończy się już na odpowiedzialności zawodowej. Coraz częściej niebezpieczeństwo przychodzi razem z pacjentem. Ataki na lekarzy, ratowników medycznych czy pielęgniarki przestają być pojedynczymi incydentami, a stają się problemem, o którym mówi się w całej branży.

Po śmiertelnym ataku na lekarza w Krakowie, agresywnych zdarzeniach na SOR-ach w Gdyni, Łukowie czy ostatnim incydencie w Szczecinie temat bezpieczeństwa personelu medycznego wrócił z ogromną siłą. Jak wskazują eksperci rynku ubezpieczeniowego, reakcja medyków jest natychmiastowa – coraz częściej szukają dodatkowej ochrony finansowej.

Medycy boją się nie tylko pozwów

Przez lata lekarze kupowali ubezpieczenia przede wszystkim po to, by zabezpieczyć się przed konsekwencjami błędów medycznych. Standardem były polisy OC, ochrona prawna czy ubezpieczenia związane z ryzykiem zakażeń zawodowych. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Lekarze oraz personel medyczny coraz częściej stają się ofiarami ataków fizycznych i agresji słownej. Nie ma praktycznie tygodnia, by gdzieś w Polsce nie doszło do ataku na lekarza, pielęgniarkę, sanitariusza czy ratownika medycznego – mówi Paweł Skotnicki, ekspert gospodarczy i ubezpieczeniowy.

Jak podkreśla, to właśnie rosnące zagrożenie w miejscu pracy staje się głównym powodem zakupu dodatkowych polis.

Wzrost nawet o 300 proc.

Zdaniem eksperta szczególnie widoczne jest to wśród ratowników medycznych, którzy każdego dnia mają bezpośredni kontakt z osobami pod wpływem alkoholu, narkotyków lub znajdującymi się w stanie silnego pobudzenia.

Szacuję, że liczba ratowników medycznych zgłaszających się do prywatnych firm po dodatkowe ubezpieczenia wzrosła o 200, a nawet 300 proc. Impulsem są najczęściej zagrożenia, z którymi spotykają się podczas wykonywania obowiązków – wskazuje Paweł Skotnicki.

Eksperci zauważają, że podobny trend zaczyna obejmować także pielęgniarki, sanitariuszy, kierowców karetek oraz innych pracowników ochrony zdrowia.

Śmierć w gabinecie, ataki na SOR-ach. Medycy mają dość

Za wzrostem zainteresowania dodatkowymi polisami stoją konkretne wydarzenia, które w ostatnich miesiącach wstrząsnęły środowiskiem medycznym. Pod koniec kwietnia w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie niezadowolony pacjent wtargnął do gabinetu ortopedy i zaatakował lekarza nożem. Mimo natychmiastowej pomocy, życia medyka nie udało się uratować.

W kolejnych tygodniach doszło do następnych incydentów. Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gdyni agresywna pacjentka zaatakowała trzy osoby z personelu medycznego. Z kolei w Łukowie ojciec i syn, zdenerwowani długim oczekiwaniem na pomoc, zaatakowali dwóch ratowników medycznych.

Coraz popularniejsze ubezpieczenia od agresji pacjentów

Jeszcze kilka lat temu niewiele osób słyszało o polisach chroniących przed skutkami agresji pacjentów. Dziś takie produkty stają się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku. Medycy najczęściej wybierają ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków, ochronę od utraty dochodu oraz polisy obejmujące koszty leczenia i rehabilitacji po urazach odniesionych podczas pracy. To ważne szczególnie wtedy, gdy lekarz lub ratownik przez wiele tygodni nie może wrócić do wykonywania zawodu.

Dochodzi do szarpanin, okaleczeń, ataków ostrymi narzędziami i innych aktów przemocy. Często poszkodowani wymagają rehabilitacji lub dłuższej przerwy w pracy. Dobre ubezpieczenie daje im bezpieczeństwo finansowe i możliwość spokojnego powrotu do zdrowia – tłumaczy Skotnicki.

SOR-y pod szczególnym ryzykiem

Najtrudniejsza sytuacja panuje na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych oraz w zespołach ratownictwa medycznego. To właśnie tam najczęściej dochodzi do agresywnych zachowań. W ostatnich dniach głośno było o zdarzeniu w Szczecinie, gdzie agresywny pacjent miał zaatakować ratowników, a podczas interwencji doszło do zniszczeń na terenie oddziału ratunkowego.

Według medyków podobnych sytuacji jest znacznie więcej, niż wynikałoby to z medialnych doniesień. Wiele incydentów nie trafia bowiem do opinii publicznej.

Ministerstwo zapowiada zmiany

Rosnąca liczba ataków sprawiła, że temat trafił również na najwyższy szczebel polityczny. Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny przyznał, że potrzebne są zmiany prawne, które zwiększą bezpieczeństwo pracowników ochrony zdrowia. Wśród rozważanych rozwiązań pojawiają się m.in. szybsze postępowania wobec sprawców ataków, surowsze kary, a także lepsza ochrona placówek medycznych. Dyskutowany jest również pomysł tworzenia posterunków straży miejskiej przy szpitalach.

Resort zdrowia zwraca także uwagę na rolę alkoholu. Według danych przedstawianych przez ministerstwo w miejscach, gdzie obowiązuje nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu, liczba aktów agresji na SOR-ach spada nawet o 30–40 proc.

Strach staje się nowym kosztem zawodu

Jeszcze kilka lat temu największym zagrożeniem dla lekarza był błąd medyczny i ewentualny proces sądowy. Dziś coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których medycy obawiają się zwykłego wykonywania obowiązków. Rosnące zainteresowanie polisami pokazuje, że lekarze, ratownicy i pielęgniarki coraz częściej sami próbują zadbać o własne bezpieczeństwo. Dla wielu z nich dodatkowe ubezpieczenia nie są już luksusem, lecz koniecznością wynikającą z realnego zagrożenia w miejscu pracy.

EKG 2026 - dr n. med. Krzysztof Kurek, dyrektor medyczny i członek zarządu Grupy LUX MED, rektor Wyższej Szkoły Nauk Medycznych w Warszawie
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki