Nadciąga fala upałów nad Polskę! Do 40 st. C w cieniu! Tu znajdziesz schronienie

Nadciąga kolejna potężna fala upałów w Polsce, a termometry pokażą nawet 38°C w cieniu! Tylko 7,3 procent domów ma klimatyzację, dlatego klimatyzowane miejsca publiczne, jak galerie handlowe, stają się kluczowym schronieniem. To już oficjalna rekomendacja Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Osoba trzymająca butelkę wody na słońcu. Na miniaturze mapa upałów IMGW. O fali gorąca przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: IMGW; Kieferpix/ Shutterstock
  • Polska spodziewa się potężnej fali upałów do 38°C, spowodowanej afrykańskim żarem, który wcześniej doprowadził do niemal 50°C na Półwyspie Iberyjskim.
  • Zaledwie 7,3% polskich domów posiada klimatyzację, dlatego IMiGW oficjalnie rekomenduje galerie handlowe i inne klimatyzowane miejsca publiczne jako kluczowe schronienie przed upałem.
  • Galerie handlowe są skutecznym schronieniem dzięki przemyślanym systemom klimatyzacji (HVAC), utrzymującym stabilną temperaturę 21-24°C, niezależnie od zewnętrznego upału.
  • Długofalowo polskie miasta muszą pilnie inwestować w zieloną i błękitną infrastrukturę (drzewa, parki, zbiorniki wodne), aby systemowo walczyć z miejskimi wyspami ciepła i adaptować się do zmian klimatu.

Skąd nowa fala upałów w Polsce w 2026 roku?

Afrykański żar, który jeszcze niedawno zamieniał Hiszpanię i Portugalię w jedno wielkie palenisko, dociera do Polski. Termometry na Półwyspie Iberyjskim zbliżały się do 50°C, a ogień trawił tysiące hektarów lasów. Teraz ta sama masa powietrza sunie na północ. Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na początku sierpnia i w naszym kraju słupki rtęci mogą pokazać nawet 38°C. To alarmująca wiadomość, zwłaszcza że jesteśmy do tego kompletnie nieprzygotowani.

Problem leży w naszych mieszkaniach. W typowym bloku z wielkiej płyty temperatura wewnątrz bez problemu przekracza 30°C i nie spada aż do późnego wieczora. Ściany po prostu kumulują ciepło. Jak mówi Piotr Zwoliński, General Services Manager w Sodexo Polska, dostęp do komfortu wciąż jest u nas luksusem. „W Polsce dostęp do klimatyzacji w domach wciąż pozostaje rzadkością – posiada ją zaledwie 7,3 proc. gospodarstw domowych, wynika z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego” – wyjaśnia ekspert. To przepaść w porównaniu z obiektami komercyjnymi, gdzie klimatyzacja działa w ponad 90% budynków.

Gdzie szukać ochłody w mieście? Lista klimatyzowanych miejsc publicznych

Skoro nie możemy liczyć na chłód we własnym domu, gdzie szukać ratunku? Odpowiedź po raz pierwszy w historii padła z ust przedstawicieli instytucji publicznej. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w oficjalnych alertach biometeorologicznych wskazał, że klimatyzowane miejsca publiczne mogą być schronieniem, zwłaszcza dla osób starszych i schorowanych.

W komunikacie mogliśmy przeczytać: „Osoby, które nie mają klimatyzacji w domu, zwłaszcza seniorzy, powinny rozważyć udanie się do stref chłodzenia (jeśli zostały wyznaczone) lub do centrów handlowych w swojej okolicy”. To przełom, który pokazuje, jak zmienia się nasza rzeczywistość. Galerie handlowe przestały być tylko miejscem zakupów. Stają się elementem miejskiej infrastruktury kryzysowej.

Jak zauważa Piotr Zwoliński z Sodexo Polska, takie rozwiązania to norma w krajach, które z upałami zmagają się od lat. „W Hiszpanii, gdzie fale upałów stały się niemal coroczną normą, takie rozwiązania są już wdrażane systemowo. Klimatyzowane punkty schronienia uruchamiają władze regionalne, a podobne rozwiązania od lat funkcjonują m.in. w Barcelonie czy Paryżu” – dodaje.

Dlaczego w galerii handlowej jest zawsze chłodno?

To nie przypadek, że galerie handlowe tak dobrze radzą sobie z upałami. To efekt przemyślanej technologii. Nowoczesne galerie handlowe są projektowane tak, aby utrzymywać stabilną temperaturę 21–24°C przy wilgotności 40-60%, nawet gdy na zewnątrz żar leje się z nieba. Ich systemy wentylacji i klimatyzacji (HVAC) mają spory zapas mocy, bo muszą być gotowe na obsłużenie tysięcy klientów w godzinach szczytu.

Ten zapas mocy sprawia, że nawet w ekstremalnych warunkach wewnątrz panuje komfort. To zjawisko widać w Singapurze czy Dubaju, gdzie w klimatyzowanych pasażach organizuje się nawet biegi, gdy na zewnątrz jest to niemożliwe. Podobną rolę zaczynają pełnić nowoczesne biurowce, zwłaszcza te z certyfikatami ekologicznymi. Zarządcy nieruchomości obserwują, że podczas fal upałów pracownicy chętniej przychodzą do biura, niż męczą się, pracując zdalnie w nagrzanych mieszkaniach. Zapewnienie komfortu termicznego to zresztą nie tylko dobra wola pracodawcy, ale też obowiązek wynikający z przepisów BHP.

Samo chłodzenie budynków to za mało. Czego potrzebują polskie miasta?

Choć galerie handlowe i biurowce oferują chwilową ulgę, nie rozwiążą problemu w skali całego kraju. Rosnąca liczba upalnych dni obnaża znacznie większe wyzwanie: miejskie wyspy ciepła. Rozgrzane do czerwoności betonowe place i asfaltowe ulice w dzień pochłaniają energię słoneczną, a w nocy oddają ją, uniemożliwiając ochłodzenie.

Dlatego ochrona przed upałem wymaga myślenia systemowego i inwestycji w błękitno-zieloną infrastrukturę. Potrzebujemy więcej drzew dających cień, parków, ogrodów deszczowych i zbiorników wodnych, które naturalnie obniżają temperaturę otoczenia. Tegoroczne wydarzenia na południu Europy to wyraźny sygnał, że ekstremalne upały nie są już domeną krajów śródziemnomorskich. Zmiany klimatu sprawiają, że polskie miasta muszą pilnie zacząć się adaptować – zarówno poprzez mądre wykorzystanie istniejących, klimatyzowanych przestrzeni, jak i tworzenie nowych, zielonych miejsc, które pozwolą nam wszystkim łatwiej przetrwać nadchodzące lato.

Tropikalny upał w Szczecinie
Quiz lato w PRL-u. Co pamiętasz z wczasów w tamtych latach?
Pytanie 1 z 10
iedy z radia wydobywały się dźwięki "Polki Dziadek", oznaczało to, że rozpoczyna się audycja:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki