- "Społem" zawiadomiło UOKiK w sprawie promocji masła w dyskontach (np. za 0,99 zł), podejrzewając sprzedaż poniżej kosztów i naruszenie uczciwej konkurencji.
- Związek twierdzi, że cena masła 200g powinna wynosić od 4,90 zł do 6,90 zł.
- "Społem" ostrzega, że takie praktyki mogą osłabiać mniejszych graczy na rynku, prowadzić do dominacji dużych sieci i w przyszłości skutkować podwyżkami cen.
- UOKiK, który nie reguluje cen, ma ocenić, czy działania dyskontów w kontekście promocji masła mogą stanowić czyn nieuczciwej konkurencji.
„Społem” zawiadamia UOKiK ws. cen masła
Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców „Społem” skierował do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oficjalne zawiadomienie dotyczące promocji na masło oferowanych przez największe sieci handlowe w Polsce. Chodzi przede wszystkim o akcje prowadzone przez Biedronkę i Lidla, gdzie kostki masła można było kupić nawet za 0,99 zł.
Zdaniem „Społem” tak niskie ceny mogą oznaczać sprzedaż poniżej kosztów zakupu, a w konsekwencji prowadzić do naruszenia zasad uczciwej konkurencji.
Masło za 0,99 zł a sprzedaż poniżej kosztów
Według danych przedstawionych przez związek ceny promocyjne masła w dyskontach spadały w ostatnich miesiącach do poziomu 0,99–1,99 zł za kostkę 200 g. Oznacza to cenę około 4,95–9,95 zł za kilogram.
„Społem” podkreśla, że są to stawki znacząco niższe od realnych kosztów rynkowych. Jak wskazano w zawiadomieniu, minimalna ekonomicznie uzasadniona cena detaliczna masła – po uwzględnieniu kosztów zakupu, transportu, magazynowania i marży – powinna wynosić od 4,90 zł do 6,90 zł za kostkę.
W dokumencie zaznaczono również, że promocje często mają charakter warunkowy. Obniżki obowiązują m.in. przy zakupie kilku sztuk, użyciu aplikacji mobilnej lub aktywowaniu specjalnych kuponów.
„Społem” ostrzega przed skutkami dla rynku
Przedstawiciele związku przekonują, że lokalne sklepy i spółdzielnie nie są w stanie konkurować z tak agresywną polityką cenową dużych sieci. Prezes zarządu KZRSS „Społem”, Ryszard Jaśkowski, ostrzegł, że długofalowe konsekwencje mogą być niebezpieczne dla całego rynku detalicznego.
„Długofalowe skutki takich działań mogą być szczególnie niekorzystne dla rynku – prowadząc do osłabienia mniejszych uczestników, ograniczenia konkurencji oraz uzależnienia konsumentów od największych sieci handlowych” – napisano w zawiadomieniu.
Związek obawia się, że po wyeliminowaniu części konkurencji największe sieci handlowe będą mogły w przyszłości podnosić ceny.
UOKiK przypomina: ceny nie są regulowane
„Społem” oczekuje od UOKiK wszczęcia postępowania wyjaśniającego i analizy relacji między cenami detalicznymi a kosztami zakupu masła. Organizacja chce również oceny, czy działania dyskontów mogą stanowić czyn nieuczciwej konkurencji.
Urząd już wcześniej odnosił się do sprawy niskich cen masła. W kwietniu UOKiK przypominał, że nie reguluje cen produktów i może interweniować jedynie w określonych sytuacjach, np. w przypadku zmowy cenowej lub nadużywania pozycji dominującej.
Polecany artykuł: